„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

niezniszczalniWczoraj obejrzałem Niezniszczalnych (2010 The Expendables - reż. S. Stallone)

Z mieszanymi uczuciami podchodziłem do tego filmu. Jak pierwszy raz o nim usłyszałem, to myślałem, że staruszkowie cierpią na brak kasy i muszą coś dorobić. Ogólnie spodziewałem się kina klacy B, podobnego do produkcji z Seagalem w roli głównej. Pod tym względem film mnie zaskoczył, jest naprawdę przyzwoitą produkcją hollywoodzką. Scenariusz nie powala oryginalnością (przypomina filmy z lat 80 o odbijaniu jeńców wojennych), ale przecież nie oglądamy takich filmów dla fabuły ;)

W filmie sensacyjno - przygodowym ma się dużo dziać na ekranie. Najlepiej jak wybuchom towarzyszą dowcipne teksty. W Niezniszczalnych to mamy. Jest bardzo dużo boomów, strzałów, ognia i tym podobnych bajerów. Dodatkowo mamy całkiem udane teksty.

I to nie jest tak, że aktorzy, którzy zagrali w filmie mają problemy i chcą o sobie przypomnieć. Jak się bliżej przyjrzymy ich dokonaniom to zobaczymy, że większość z nich radzi sobie całkiem nieźle.

 

Na koniec przypomnijmy kogo zobaczymy w tym filmie: S. Stallone (główna rola), J.Statham (lubię aktora), Dolph Lungren (słabe ogniwo), Jet Li (czy mniejsi powinni więcej zarabiać ?), M. Rourke (modny ostatnio). W filmie krótko też zobaczymy A. Schwarzeneggera oraz B. Willisa.

 

 

Mistrzowska obsada.

 

Ocena

8

 

Komentarze

Back to top