"Jest się bardziej autentycznym, im bardziej się przypomina to, o czym się marzyło."
Wszystko o mojej matce

Nowości na stronie

4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni - 2007
Ziemia swoich synów
Wielka woda - mini
Zasada Trójek - Tomasz Spell
Okko - 4 - Cykl Ognia
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom 5
Bez Twarzy - Kas, Dubois
After Life - sezon 2
Hugo (wydanie zbiorcze)
Krew na betonie - 2018
U-571 - 2000
Obywatel Welles - 1999
Żegnaj Laleczko - 1975
Free Guy - 2021

giganci ze stali
Giganci ze stali,
(Real Steel) - 2011;
- reżyseria: Shawn Levy;
- scenariusz: John Gatins;
- wybrana obsada: Hugh Jackman, Evangeline Lilly, Dakota Goyo, Anthony Mackie, Kevin Durand;
- gatunek: science-fiction, akcja, familijny.

Ostatnio miałem niewątpliwą przyjemność obejrzeć ten film po raz kolejny. Pewnie zastanawiacie się dlaczego wracam do niezbyt wartościowej produkcji. Większość moich znajomych niezbyt przychylnie ocenia ten film, a ja mam do niego spory sentyment. Bardzo sobie cenię filmy o robotach, gdzieś drzemie u mnie dziecięca miłość do Number 5 z Krótkiego spięcia i zawsze mocno premiuję filmy posiadaniu ludzkich cech przez maszyny, które wytworzyliśmy. W tym filmie mamy też miłość, a może tylko fascynację dziecka do maszyny - chyba za bardzo się z tym utożsamiam.
Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Charlie jest byłym bokserem, który zarabia na wystawianiu swojego robota w walkach maszyn. Niestety nasz bohater ma problem z podejmowaniem właściwych decyzji a to sprawia, że przegrywa w walkach wszystko co posiada. Skoro jesteśmy przy błędnych decyzjach to okazuje się, że nasz bohater ma nastoletniego syna, którego nigdy na oczy nie widział, a którym będzie musiał się opiekować. Wszystko wskazuje na to, że ojciec i syn będą musieli się nauczyć razem żyć i pracować.


giganci ze stali kadr
Scenariusz filmu może i jest wtórny i niezbyt porywający, ale produkcja została bardzo sprawnie nakręcona i trudno jej odmówić swojego uroku. Dziwi mnie, że w opisie filmu na Filmwebie Giganci ze stali widnieją jako science-fiction i akcja, a gdzie komedia, czy też kino familijne? Opis sugeruje, że mamy do czynienia z produkcją przeznaczoną typowo dla dorosłego widza, a przecież tak nie jest. Jest trochę przemocy, ale w mojej ocenie to film dla całej rodziny. Oglądałem ten tytuł w większym towarzystwie i wszyscy pod koniec filmu mieli załzawione (irracjonalnie?) oczy - czyli film wywołuje emocje, a to zawsze należy docenić.

Oceniam na osiem.
osiem
Nadal jestem zaskoczony wyglądem ciężarówki w filmie - po co komu okna z wycieraczkami na wysokości nóg?

Poniżej zwiastun

Komentarze

Back to top