"Prawda to za mało, ludzie zasługują na więcej..."
Mroczny Rycerz

Nowości na stronie

Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989
Rodzina - Cullen Bunn, Tyler Crook
Jeden gniewny człowiek - 2021
Świat Dryftu. Część 1. Opowieść o złodziejach i trollach
Co w duszy gra - 2020

plakat promujący
Spotlight - 2015;
- reżyseria: Tom McCarthy;
- scenariusz: Tom McCarthy, Josh Singer;
- wybrana obsada: Mark Ruffalo, Michael Keaton, Rachel McAdams, Liev Schreiber, John Slattery, Stanley Tucci;
- gatunek: thriller, dramat.

Mam mały problem z tegorocznymi Oscarami. Większość nominowanych filmów, które widziałem nie trafia w moje gusta. Zbyt często pojawia się niedosyt i uczucie, że mogło być o wiele lepiej. Właśnie z takim nastawieniem podchodziłem do Spotlight. Chciałem obejrzeć z powodu tematyki, ale do seansu podchodziłem z wielką rezerwą.
Film opowiada o dziennikarskim śledztwie dotyczącym pedofilii wśród klery i jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Początkowo temat wydaje się mało interesujący, ale w trakcie prac dziennikarze odkrywają, że pedofilia w Kościele to nie są jednostkowe sprawy. Problem jest o wiele szerszy - już nie chodzi tylko o motyw molestowania, ale systemu, który je tuszuje. Wokół tematu panuje wszechogarniająca zmowa milczenia. Tylko dzięki uporowi dziennikarzy i prawników udaje się odpowiednio nagłośnić problem. Sprawa w Bostonie uruchomiła lawinę podobnych śledztw i skandali, ale niewiele zmieniła jeśli chodzi o mentalność hierarchów kościelnych. Nadal wolą ukrywać problem niż dojrzale się z nim zmierzyć. To świadczy tylko o jednym - skala pedofilii wśród księży jest olbrzymia.


Właśnie takie kino lubię. Zaangażowane, podejmujące ważny temat, świetnie zagrane i wywołujące prawdziwe emocje. Spotlight ma aż sześć oscarowych nominacji - mam nadzieję, że kilka statuetek zdobędzie. Zaskakuje mnie tylko nominacja dla M. Ruffalo. Moim zdaniem jego fenomenalna gra powinna dostać nominację w kategorii aktor pierwszoplanowy, a nie drugoplanowy. Wiem, że to płynna granica, ale w Spotlight trudno doszukiwać się bardziej wyrazistego pierwszego planu.
Spotlight dostaje mocne dziewięć.
dziewięć
Może jest to zawyżona nota, ale podjęty temat zasługuje na podniesienie noty. Stali czytelnicy pewnie już zauważyli, że cenię sobie kino, które opowiada o walce z wielkimi instytucjami. Nie ma znaczenia czy to wielkie koncerny, rządy, czy też Kościół. Należy ujawniać prawdę i obnażać patologie. Im większy kaliber tym opór materii jest większy, ale warto pamiętać, że my sami często jesteśmy cząstkami układu. Zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Poniżej zwiastun

Komentarze

Back to top