"W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie."
Bulwar Zachodzącego Słońca

Nowości na stronie

Wrzaskun, tom 1. Piękna i brzydal
Chip i Dale: Brygada RR - 2022
Ambulans - 2022
Metronom. Wydanie zbiorcze
Batman Noir - Długie Halloween
Miki i kraina Pradawnych
Pięć tysięcy kilometrów na sekundę
Head Lopper & Wyspa albo Plaga Bestii
Piękna ciemność
Poranek ściętych głów #2
100 Naboi: Brat Lono
Bękart - Max de Radiguès
Skarb Mikołajka - 2021
Lśniące dziewczyny - miniserial

powodz Powódź (Hard Rain, reżyseria Mikael Salomon, 1998)

Uzupełnianie filmografii z Morganem Freemanem.
Małe miasteczko.. w większości ewakuowane z powodu olbrzymich opadów deszczu. W tle olbrzymia zapora, która może zalać całą dolinę. Noc.. deszcz i napad na furgonetkę przewożącą pieniądze z miejscowego banku.. czy wspominałem o deszczu? W filmie jest ogrom wody.. leje się z każdego kadru, ale także ze scenariusza.. mam wrażenie, że twórcy mieli pomysł na kilka scen w mokrej atmosferze, a o reszcie, która uwiarygodniłaby te sceny zwyczajnie zapomniano. Film nie wciąga tak jak powinien.. wszystkie ujęcia sprawiają, że miałem wrażenie, iż to cały czas jedna scena. Różni się tylko poziom wody... co ciekawe raz rośnie, raz opada ;) czary jakieś.. film powinien być staranniej zrobiony. Czy jest to gniot? Nie do końca. Na plus zaliczę faktycznie mokry klimat, efekty specjalne (te analogowe) oraz obecność Freemana oraz Christian'a Slater'a
Wrażenia oceniam na sześć

sześć

Zwiastun

Komentarze

Back to top