"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga – konstruktywną opozycją."
Woody Allen

Absolwent - 1967

absolwent

Absolwent,
(The Graduate) - 1967;
- reżyseria: Mike Nichols,
- scenariusz: Buck Henry, Calder Willingham;
- wybrana obsada: Anne Bancroft, Dustin Hoffman, Katharine Ross, William Daniels;
- gatunek: dramat, obyczajowy.

Rok 1967, rewolucja seksualna wisi w powietrzu, ale amerykańskie przedmieścia żyją swoim rytmem. I wydaje się, że nic się nie zmienia, konsumpcjonizm będzie miał się dobrze.
Ben, 21 lat, powoli wkracza w dorosłe życie. Właśnie skończył szkołę i nie wie co zrobić ze swoim życiem. W żadnej materii nie ma swojego zdania. Podczas przyjęcia słyszy radę od przyjaciela rodziny. Przyszłością są plastiki - innymi słowy - liczy się tylko materialność. Bena w dorosłość wprowadza żona przyjaciela rodziny. Romans z panią Robinson to najpoważniejsze, świadome przeżycie Ben'a.. ale nie jego decyzja. Starsza kobieta wie czego chce i nie przyjmuje odmowy. I tak to kolejny raz Ben robi to, co się od niego oczekuje. Sytuacja się zmienia gdy umawia się z Elaine, z córką Robinsonów. Pomiędzy młodymi zaczyna kiełkować uczucie. Romans z matką, a następnie związek z córką nie może się udać, a pomimo to Ben próbuje walczyć o swoje. Przez pierwszą połowę filmu wszyscy podejmują decyzje, a Ben jest ich przedmiotem, później to on staje się decydentem, ale wcale to nie znaczy, że jest łatwiej.
Absolwent w 1967 roku musiał szokować. W końcu to po raz pierwszy poznaliśmy seksualne sekrety domowych gospodyń z amerykańskich przedmieść. Seks pozamałżeński przestaje być tabu. Ot się zdarza i żyje się dalej.

absolwent scena
Hoffman wypadł fenomenalnie. Początkowa bierność, nieśmiałość, niezdecydowanie z czasem przeobrażają się w determinację i chęć do działania. Warto tu jeszcze wspomnieć o Anne Bancroft, która zagrała panią Robinson (zdobyła Złotego Globa). Istna femme fatale. Jej głos nadal dźwięczy w głowie.
Na uwagę zasługują jeszcze dwa elementy. Znakomity scenariusz, w którym dobre dialogi znakomicie komponują się ze zmianami, które właśnie uderzały amerykańskie społeczeństwo.

Ostatnią rzeczą o której chcę tu wspomnieć to znakomita praca kamery. Fenomenalne, długie ujęcia, ciekawe ustawienia kamery i dobra kompozycja kadrów (wieloplanowych). To się naprawdę dobrze oglądało.
Całość oceniam na bardzo mocne dziewięć.
dziewięć
Poniżej zwiastun




 

Komentarze Disqus