"To nie tak, że boję się um­rzeć. Po pros­tu nie chciałbym być w pob­liżu, kiedy to się stanie."
Woody Alleny

Nieustraszeni bracia Grimm 2005

nieustraszeni bracia grimmNieustraszeni bracia Grimm (The Brothers Grimm, reżyseria Terry Gilliam, 2005)
Zastanawiają mnie niektóre oceny na Filmwebie. Niektóre filmy mają fatalnie noty zaniżone, a inne, nie wiedzieć czemu, mają oceny bliskie osiem. Do filmów o zaniżonej ocenie zaliczam Nieustraszonych braci Grimm.
Początek dziewiętnastego wieku. Dwaj bracia (Matt Damon, Heath Ledger) wędrują od wioski do wioski oferując swoje usługi. Zabijają czarownice, zjawy, potwory i inne nadprzyrodzone bestie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bracia są parą oszustów, którzy bazują na naiwności chłopów. Pewnego dnia zostają zdemaskowani i przed śmiercią ratuje ich tylko fakt, że mogą wyjaśnić tajemnicę zaginionych dziewczynek. Czyżby zjawy i czary istniały naprawdę?
Film warto obejrzeć nie tylko ze względu na fabułę i reżysera. Bracia Grimm to przede wszystkim pozycja, która zachwyca od strony wizualnej i fabularnej. Jest tu nawiązanie do wielu postaci, które znamy z innych opowieści. Sprawnie są połączone i tworzą nowy, interesujący i intrygujący świat.Trudno jednoznacznie określić gatunek tego filmu, elementy przygodowe łączą się z horrorem, baśnią a przede wszystkim z komedią. Najtrafniejsze określenie to fantasy.
Większość widzów powinna wyjść z seansu zachwycona.
W drugim planie zobaczymy też Monicę Bellucci, która wcieliła się w złą Królowa Luster.
Braci oceniam na mocne osiem.

8

Z pewnością obejrzę to jeszcze raz.

 

Zwiastun

 

Komentarze

Komentarze Disqus