"Po­wie­działbym, że piękna, wie­czna i ro­man­tyczna jest tyl­ko miłość... niespełniona. "
Woody Allen

Ostatni bastion 2001

ostatni bastionUprzedzam, teraz będzie kilka krótkich zaległych notek. Przypominam, że rzadko piszę o fabule, staram się skupiać na swoich spostrzeżeniach, uczuciach związanych z danym filmem.

Ostatni bastion (The Last Castle, reżyseria Rod Lurie, 2001)
Nie mam pojęcia dlaczego wcześniej nie widziałem tego filmu. Gdzieś krążył, ale nigdy nie było dobrego dnia na obejrzenie. Tą pozycję należy obejrzeć z trzech powodów. Jest to film o więzieniu, a dobrze wiemy, że to przeważnie jest znakomity materiał na film. Pozostałe dwa powody to aktorzy. Robert Redford w roli niepokornego więźnia oraz James Gandolfini jako naczelnik więzienia, który mocno wierzy, że tylko żelazna dyscyplina może być gwarantem spokoju. Konflikt i ambicja dwóch mężczyzn z czasem przeradza się w otwartą wojnę. W tle amerykański patos, który wielu może przeszkadzać, ale ja mam do tego sentyment i zazdroszczę Amerykanom takich emocji. Kupuję to.
Znakomite kino.
Ostatni bastion oceniam na bardzo mocne dziewięć.

9

Zwiastun

 

 

Komentarze

Komentarze Disqus