"Nie pozwolimy wam wyjść.. Smith, Wesson i ja"

Nagłe zderzenie

Fragmenty Tracey 2007

fragmenty traceyFragmenty Tracey (The Tracey Fragments, reżyseria Bruce McDonald, 2007)
Film, którego większość ludzi nie kojarzy. Obejrzałem go tylko z powodu Allen Page. Kiedyś go wpisałem na listę i trzeba było obejrzeć. Historia zbuntowanej nastolatki, której nikt nie rozumie, w szkole jest szykanowana, przez jej nieuwagę brat najprawdopodobniej tonie, a ona sama jest nieszczęśliwie zakochana. Taki zwyczajny film o dojrzewaniu przedstawiony w ciekawy sposób. Fabuła jest prezentowana w sposób niechronologiczny i w teledyskowy sposób. Ekran filmu jest podzielony na mniejsze kawałki, które przestawiają scenę z różnych ujęć i z przesunięciem czasowym.Trochę to przypomina filmy Greeneway'a. Jest to ciekawe, ale nie ukrywam - ja nie lubię w filmach kombinowania z formą. Cenię sobie niewidzialność kamery i jednolitość przekazu. Podejrzewam, że forma tego filmu dla wielu będzie największym atutem, mnie takie przedstawienie fabuły męczy. Realistycznie nakręcone sceny gubią się w zastosowanej formie. Dla mnie największym atutem jest rola Page, która gra tytułową Tracey - dziewczyna ma talent.
Całość ode mnie dostaje sześć.

6

Niechaj będzie z plusem.

Zwiastun

 

 

Komentarze

Komentarze Disqus