"Jesteśmy sami w naszych klatkach zrobionych z własnych wyobrażeń."
Borowik "Wnętrza wypalone lodem"

Życie Pi 2012

zycie piŻycie Pi (Life of Pi, reżyseria Ang Lee, 2012).

Zacznę od tego, że przed seansem nie czytałem pozycji Yanna Martela. Koniecznie muszę to nadrobić, ale dzięki temu nie miałem żadnych odniesień i mogę pisać tylko o filmie, bez odniesień do książki - a to trochę ułatwia.
Życie Pi to przede wszystkim znakomicie zrealizowane zdjęcia i efekty specjalne. Ten obraz jest magiczny. Rewelacyjna robota... a ten Tygrys.. mhh sam bym lepszego nie namalował ;p

Akcja toczy się wokół opowieści Pi Patela (Suraj Sharma,  Irrfan Khan), który przeżył niesamowitą przygodę. Po katastrofie morskiej dryfował na szalupie razem z tygrysem bengalskim. Niezbyt bezpieczne połączenie..
Celowo nie będę się wypowiadał o przesłaniu tej historii. Bardzo sceptycznie podchodzę do książek, filmów, które próbują nam, za pomocą jakiejś banalnej historii, przedstawić wielką wiedzę o świecie i Bogu..
Żałuję, że widziałem ten film w wersji 2d.. zamierzam jeszcze raz go obejrzeć.. ale już w dużo lepszej jakości i w wykorzystaniu technologii 3d.
Póki co Życie Pi oceniam na mocne osiem.

8
Film Anga Lee dostał 4 Oscary, ale żaden z nich nie odnosił się do fabuły ;)


Zwiastun

 

Komentarze

Komentarze Disqus