"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

Proces siódemki z Chicago - 2020

proces 7 z chicago

Proces siódemki z Chicago,
(The Trial of the Chicago 7) - 2020;
- reżyseria: Aaron Sorkin;
- scenariusz: Aaron Sorkin;
- wybrana obsada: Eddie Redmayne, Jeremy Strong, Joseph Gordon-Levitt, Sacha Baron Cohen, Yahya Abdul-Mateen II, Alex Sharp, Michael Keaton, Frank Langella, John Carroll Lynch;
- kategoria: Netflix, polityczny, dramat, sądowy.

Wiele razy na tym blogu czytaliście, że Netflix produkuje olbrzymie ilości shitu i na dłuższą metę jest szkodliwy dla branży filmowej.. czasem jednak w tym bagnie pojawiają się perełki i do takich bez wątpienia zaliczyć trzeba Proces siódemki z Chicago.
Mamy rok 1968 w Stanach trwają protesty przeciwko wojnie w Wietnamie, ale tak naprawdę to protesty przeciwko ówczesnemu uprawianiu polityki. Podczas Krajowej Konwencji Demokratycznej w Chicago doszło do zamieszek i ostrych starć z policją. Władza postanawia wytoczyć protest przeciwko siedmiu (a w zasadzie ośmiu) uczestnikom protestów zarzucając im spisek, który zakończył się zamieszkami. Absurdalne oskarżenie, ale rządzący mają po swojej stronie policję, prokuratora i sprzyjającego sędziego. Sprawa powinna od razu zostać oddalona, ale cały aparat państwowy dąży do tego by przykładnie ukarać tych, którzy mają odwagę protestować przeciwko władzy...

proces 7 z chicago scena
A teraz wyjdźmy poza historię ukazaną w filmie i przyjrzyjmy się co się dzieje wokół.. państwa, w których władze przejmują populiści i skrajni konserwatyści przejmują powoli wszystkie państwowe instytucje i bez skrupułów atakują przeciwników politycznych. Wykorzystuje się służby do inwigilacji, prokuraturę do stawiania zarzutów i media do osądzania zanim zapadnie prawomocny wyrok. Czy współczesna Polska tak bardzo różni się pod USA lat sześćdziesiątych, czy też Francji przełomu XIX i XX wieku (sprawa Dreyfusa, którą przypomniał w 2019 R. Polański w filmie Oficer i szpieg)? Różnica jest taka, że Francja i USA uczą się na swoich błędach... a Polacy uporczywie lubią cofać się w rozwoju... rozwalać w pył wszystkie swoje demokratyczne osiągnięcia.
Proces siódemki z Chicago niestety jest filmem bardzo aktualnym. Przypominającym jak się kończy nadmiar władzy w jednych rękach..
Od strony technicznej trudno tu cokolwiek zarzucić. Sprawnie nakręcony i bardzo dobrze, aczkolwiek bez fajerwerków, zagrany.
Oceniam na solidne osiem.
osiem
Poniżej zwiastun

 

Komentarze

Komentarze Disqus