„Słowa mówią to, czego nie pokazują obrazy, obrazy pokazują to, czego słowa nie mówią”

Perry Nodelman

Pan T. - 2019

pan t

Pan T.,
- reżyseria: Marcin Krzyształowicz;
- scenariusz: Marcin Krzyształowicz, Andrzej Gołda;
- wybrana obsada: Paweł Wilczak, Sebastian Stankiewicz, Maria Sobocińska, Wojciech Mecwaldowski, Jacek Braciak;
- kategoria: kino polskie, dramat.

Wiecie, miałem na ten tytuł iść do kina. Relacje z planu zapowiadały piękny film... nie udało się.. dopiero po czasie udało obejrzeć się na małym ekranie.
I tak, jest to piękny film. Niektóre ujęcia, sceny są przepiękne.. znakomicie też gra Paweł Wilczak. Szkoda tylko, że opowiedziana historia już piękna nie jest. Jest to swoista opowieść reżysera o Tyrmandzie, składająca się z pięknych scen, którym brak myśli przewodniej.
Widzimy Pana T., który chodzi po mieście, Pana T., który ma różne relacje z kobietami.. Pana T., który marznie w mieszkaniu... i w końcu Pana T., który ma kryzys twórczy... Wiele razy Pan T. zmaga się z szarą codziennością.. co z tego zmagania wyniki? Nie wiem.. albo, co niewykluczone, nie zrozumiałem przesłania, fabuły filmu.

pan t scena
Pan T. przypomina mi trochę Rejs, którego nie lubię. Poszczególne sceny (znakomita obsada w drugim, trzecim planie) mogą przejść do historii polskiego kina, ale nie zmienia to faktu, że fabuła pozostaje dla nie ulotna - nieuchwytna. Nie ukrywam, że seans mnie znudził i zmęczył zarazem. Może to wynika z faktu, że nie znam twórczości Tyrmanda? Ale czy film nie powinien móc funkcjonować bez tej znajomości? Być dziełem niezależnym.
Miałem nadzieję, że po tym seansie znów będę miał ochotę na rodzime kino... no niestety... chyba sobie zrobię przerwę.
Pan T., pomimo znakomitej, aczkolwiek przerysowanej, roli Wilczak'a dostaje tylko cztery. Pełne rozczarowanie.
cztery
Poniżej zwiastun.

 

Komentarze

Komentarze Disqus