"Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."
Stanisław Lem

Eskorta - 2018

eskorta 2018

Eskorta,
(Mile 22), 2018;
- reżyseria: Peter Berg;
- scenariusz: Lea Carpenter;
- wybrana obsada: Mark Wahlberg, Lauren Cohan, Iko Uwais, John Malkovich;
- kategoria: akcja.


Wahlberg jako dowódca elitarnej wojskowej jednostki widmo ma za zadanie eskortowanie informatora z siedziby ambasady USA na lotnisko. To tylko 22 mile, ale pod naporem przeciwnika niesamowicie się dłużą. Podobnie zresztą jak seans. Wiadomo, że fabuła jest tylko wytrychem, który ma tylko uwolnić rozwałkę na ekranie. Zatem nie będę się jej czepiał - jest taka konwencja i nic na to nie poradzę. Za to mogę mieć zastrzeżenia do samej akcji. Mamy kilka walk wręcz, mnóstwo strzelanin, kilka wybuchów i samochodowych kraks. Niby wszystkie potrzebne elementy są, ale całość nie wywołuje napięcia i ekscytacji. Nawet bryzgająca krew i śmierć głównych bohaterów nie wywołuje uczuć.. ot zwykła rozpierducha.. nie takie się już widziało - oczywiście na ekranie.

eskorta 2018 scena
Wiecie co mnie najbardziej drażniło w tym filmie? Wahlberg i jego nadekspresyjne monologi.. na co to było? Miało dodać jakiejś głębi? W akcyjniaku? No bez przesady. Mógł, niczym Seagal, pomilczeć i robić rozpierduchę. Nikogo nie obchodzi co ma do powiedzenia. Na drugim miejscu irytujących rzeczy wymienię skaczącą kamerę. Kompletnie tego nie kupuję.
Eskorta to jeden z tych filmów, o których szybko zapomnę. Mam taką nadzieję. Szkoda tylko, że Berg i Wahlberg tracą siły na takie kino.
Daję cztery.
cztery
Poniżej zwiastun.

 

Komentarze

Komentarze Disqus