"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

Hawaii Five-0 - sezon 7

hawaii five 0 s 7

Hawaii Five-0;
- sezon 7 (CBS -2016-2017);
- twórca: Leonard Freeman;
- wybrana obsada: Alex O'Loughlin, Scott Caan, Daniel Dae Kim, Grace Park, Taylor Wily, Masi Oka, Chi McBride, Jorge Garcia;
- gatunek: dramat, kryminał.

Od jakiegoś czasu nie mam czasu by oglądać swoje seriale na bieżąco. Hawaii ma już kilkuletnie opóźnienie, a po obejrzeniu siódmego sezonu wiem, że raczej tego serialu nie skończę. Sytuacja jest identyczna jak z Bones. Jestem zmęczony tym tytułem. Przez lata Hawaii Five-0 było dla mnie serialem, które wprowadzał trochę słońca w pochmurne, często zimowe, dni. Znakomita lokalizacja, ciekawi i urozmaiceni bohaterowie byli świetną odskocznią od bardziej ambitnych tytułów. Wszystko działało mniej więcej do piątego sezonu, później jakość zaczęła spadać. Serialowi zdecydowanie brak powiewu hawajskiej świeżości. Poszczególni bohaterowie stają się karykaturami samych siebie. Są coraz bardziej przejaskrawieni, a ich motywacje i portrety filozoficzne ograniczają się do kilku cech. Nawet postacie, które zostały wprowadzone najpóźniej nie mają mocy przyciągania.

hawaii five 0 s 7 scene
W siódmym sezonie praktycznie nie występuje już Masi Oka, który to wprowadzał fajny element humorystyczny. Jego miejsce (nie zawodowe) zajął Jorge Garcia, który na ekranie wkurza. No bo jak to może być. Facet, który nie znosi służb i jest przekonany o wielkim spisku staje się oficjalnie członkiem Five-O. Kupy się to nie trzyma. Nawet poczciwy Dano drażni - jego postać ograniczyła się do wybuchów złości.
Na plus jak zawsze trzeba zaliczyć lokalizacje, które zostały urozmaicone wizytą w Meksyku. Akcja też jest na niezłym poziomie, ale zdecydowanie brakuje 'ciekawych', bardziej skomplikowanych spraw. Nie ma też intrygującego wątku, który spajałby cały sezon. Niech to będzie seryjny morderca, mafiozo, polityk - cokolwiek co sprawi, że widz będzie chciał obejrzeć cały sezon. Bez takiego motywu mamy serial do kotleta.
Hawaii Five-0 i Bones to były ostatnie seriale kryminalne, której jeszcze miałem na tapecie. Oba zaliczyły spore spadki i chyba zrobię sobie od nich sporą przerwę.
Sezon siódmy oceniam na pięć. Za wiele elementów mnie irytowało.
pięć

 

Komentarze

Komentarze Disqus