"Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość."
Woody Allen

Król Lew - 2019

krol lew 2019

Król Lew,
(The Lion King) - 2019;
- reżyseria: Jon Favreau;
- scenariusz: Jeff Nathanson;
- kategoria: animacja, przygodowy, familijny, Disney, unlimited, kasowy.

Król Lew gości na naszych kinach i ma bardzo dobre wyniki w box office. W to, że ta animacja będzie świetnie zarabiała nie wątpił chyba nikt.
O fabule nie ma co zbyt wiele pisać - niespecjalnie różni się od pierwowzoru z 1994 roku. Jest opowieść o Simbie, lwie, który po latach spędzonych z daleka od swojego domu musi wrócić by walczyć o przywództwo. Przeciwnikiem jest brutalny i dwulicowy Skaza. W walce pomagają mu wierni przyjaciele oraz pamięć o ojcu, który zginął w tragicznych okolicznościach.
Fabuła Króla Lwa nie jest wierną kalką poprzedniej odsłony. Główny wątek jest taki sam, ale sporo zmienia się w dialogach. Całkiem inny wydźwięk mają rozmowy z Timonem i Pumbą czy też docinki Hien. Mam wrażenie, że humor jest na gorszym poziomie, a całość zyskała poważniejszy wydźwięk. Nie jest to wielki zarzut do fabuły - jestem przekonany, że dzieci oglądające nową wersje będą zachwycone, a pokolenie trzydziestolatków również. Ich polityczna poprawność pozostanie niezachwiana.

krol lew 2019 scena
Wielu widzów nowego Króla Lwa krytykuje i mają rację. Jest to ekranizacja, która nie wnosi niczego nowego i jest tylko skokiem na kasę, który jest wsparty niecodzienną kampanią marketingową. Pełna zgoda. Disney sprzedaje nam po raz drugi tą samą historię.. no i co z tego? Dla mnie niewiele. Kino żyje z tego, że kolejny raz przerabia te same historie i wszystko już w zasadzie było. Nie jestem fanem remake'ów, które nic nowego nie wnoszą, ale tu sytuacja jest całkiem inna. Nowy Król Lew to przede wszystkim pokaz nowoczesnej techniki animacji. Mam wrażanie, że niektóre ujęcia powstały tylko po to by się można było zachwycać jak sierść faluje na drgającym brzuszku lwa. Taki mały detal, a jaki ładunek emocjonalny. Można mieć zarzuty, że mimika Simby (i nie tylko) wygląda ubogo, można mieć takie wrażenie jak patrzy się tylko na twarze bohaterów. Spójrzcie szerzej (na brzuszki, układ nóg, postawy) tu jest całe bogactwo emocji.
Na słowo uznania zasługuje też polski dubbing. Jest naprawdę dobry.
Króla Lwa oceniam na osiem i polecam.
osiem
Znów obudziło się we mnie dziecko.
Poniżej zwiastun

 

 

Komentarze