"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

Beats of Freedom - Zew wolnosci

beats of freedomPolskie kino od dziesięcioleci ma jedną zasadniczą wadę... zbyt rzadko podejmuje temat współczesności. Temat historii najnowszej.. a szkoda.. obejrzałem w końcu Beats of Freedom (reż Leszek Gnoiński, Wojciech Słota 2009). Mam problem z oceną tego filmu, takie mieszane uczucia.. przedstawię zalety i wady produkcjii, a wnioski sami wyciągniecie.

 

Najpierw zalety

+ rewelacyjna ścieżka dźwiękowa;

+ dobre kino mówiące o historii najnowszej Polski;

+ dobry montaż;

+wypowiedzi znanych gwiazd polskiej sceny rockowej. Tu największym atutem jest Tomek LIpiński.

 

Wad uzbierało się trochę więcej

- postać narratora - facet mnie drażni;

- angielskojęzyczność filmu (nie można było po polsku ? );

- odnoszę wrażenie, że dobór gwiazd był czysto przypadkowy;

- chaotyczność fabularna.. sam nie wiem co to jest ? the best of poland? Mam wrażenie, że zbyt wiele pominięto;

- za krótki.. film opowiadający o polskim rocku, powinien być o wiele dłuższy;

- nie mogę się zgodzić z niektórymi tezami postawionymi w filmie;

- zbyt mało wypowiedzi M. Niedźwieckiego.

 

Ogólnie całość oceniam na solidne siedem.

 

 

 

Mam nadzieję, że powstaną kolejne filmy o historii polskiej muzyki. Może jakieś biograficzne ?

Na zakończenie kilka nutek :)

PS- teraz zamierzam obejrzeć Historię polskiego rocka

 

Komentarze