"Ludzie samotni zawsze za dużo mówią"
Szalony Piotruś

Ekstradycja I - 1995

 ekstradycja 1

Ekstradycja, sezon 1;
- TVP, 1995, rekonstrukcja cyfrowa;
- wybrana obsada: Marek Kondrat, Małgorzata Pieczyńska, Alosza Awdiejew, Witold Dębicki, Zdzisław Wardejn, Renata Dancewicz, Tomasz Kozłowicz, Wojciech Wysocki, Krzysztof Kolberger, Edyta Olszówka, Artur Żmijewski, Grzegorz Warchoł;
- gatunek: kryminał, sensacyjny.

Od kilku lat trwa rekonstrukcja cyfrowa polskich zasobów filmowych. Nowe, poprawione wersje sprawnie lądują na platformie VOD TVP. Wiem, że w obecnych czasach zachęcanie do oglądania czegokolwiek na TVP jest deklaracją polityczną, ale mimo to przypominam, że na VOD TVP jest sporo fajnych rzeczy. Jedną z nich jest zrekonstruowana Ekstradycja. Dla mnie to idealna okazja do przypomnienia sobie tego serialu. Jako nastolatek często oglądałem pojedyncze odcinki w telewizji, ale chyba nigdy nie obejrzałem całości. To wielkie niedopatrzenie z mojej strony.

ekstradycja 1 scena
Fabuła nie jest może zbyt zaskakująca. Przez Polskę biegnie szlak narkotykowy na za zachód. Byli funkcjonariusze KGB oraz innych służb znaleźli sposób na łatwe zarabianie pieniędzy. W Polsce przerzutem zajmuje się Zajcem, człowiek inteligentny, ale również brutalny. Polskie służby, pod naciskiem zachodu próbują rozpracować przestępczą siatkę, ale w czasach skorumpowanych funkcjonariuszy nie jest to łatwe. Potrzebni są bezwzględnie uczciwi policjanci. I tak o to szansę na rehabilitację zostaje komisarz Halski. Brutalny alkoholik, który zna rynek narkotykowy jak mało kto. Do pomocy dostaje Zybertowicza - świeżaka z UOP.
Scenariusz serialu to nie tylko historia śledztwa, to także świetne ukazanie realiów tamtych lat, wojny polityczne, walka o wpływy i policja, która mocno niedoinwestowana nie wie jak ma działać. Jej kroki wydają się być chaotyczne, ale czasem przynoszą pozytywne efekty. Ekstradycja pokazuje, że słabe państwo daje zbyt duże pole manewru grupom przestępczym.
Czym jest dla mnie Ekstradycja? To przede wszystkim serial o męskiej przyjaźni, znakomita ścieżka dźwiękowa, słabo nagrane dialogi i przede wszystkim Halski i Beatka (Kondrat - Dancewicz). To moja ulubiona para (wielokrotnie występowali razem) w polskim kinie.
Oceniam na osiem.
osiem
Poniżej zwiastun




 

Komentarze Disqus