"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

Bumblebee - 2018

bumblebee

Bumblebee - 2018;
- reżyseria: Travis Knight;
- scenariusz: Christina Hodson;
- wybrana obsada: Hailee Steinfeld, Jorge Lendeborg Jr., John Cena, Pamela Adlon, Stephen Schneider.
- gatunek: science fiction, akcja.

Seria Transformers była spisana u mnie na straty. Kolejne filmy miały dobre efekty specjalne, ale fabularnie nie potrafiły przyciągnąć widza. Z tego co pamiętam to ostatnie dwa filmy oceniłem na poniżej pięć. Przypadek (chyba rządzi moim życiem) sprawił, że pierwszym filmem obejrzanym w kinie w 2019 roku był Bumblebee - czyli najnowsza odsłona serii.
Mamy rok 1987. Osiemnastoletnia Charlie (no prawie) marzy o swoim własnym samochodzie. Próbuje naprawić zabytkowe auto należące do zmarłego ojca, ale nie odnosi w tej materii sukcesu. Ratunkiem jest znaleziony, rozpadający się żółty garbus. Dziewczyna szybko odkryje, że rdzewiejący złom to tak naprawdę przybysz z Kosmosu, który utracił pamięć i zdolność mowy. Charlie nie wie jeszcze, że Bumblebee (tak go nazywa) to zwiadowca, który został wysłany na Ziemię w celu utworzenia bazy dla uciekających z rodzinnej planety Autobotów. Nie wie też (początkowo), że Bumblebee ścigają dwa niszczycielskie Deceptikony.

bumblebee scena
Bumblebee to umiejętne połączenie kilku filmowych elementów. Mamy nostalgiczne lata osiemdziesiąte (fenomen popkulturowy) z hitami, o których się zapomniało, mamy przemianę dwójki głównych bohaterów (Bumblebee i Charlie), walkę ze swoimi słabościami, mamy również sporo niezłego humoru i wciągającą historię, w której mamy kilka umiejętnie zrobionych zwrotów akcji. To wszystko daje podwaliny pod niezły rozrywkowy film. Całość dopełnia niezła Steinfeld i dobre efekty specjalne. Czego chcieć więcej od tego rodzaju kina?
Oceniam na osiem.
osiem
Poniżej zwiastun

 

 

Komentarze Disqus