"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

W cieniu drzewa - 2017

w cieniu drzewa

W cieniu drzewa,
(Undir trénu) - 2017
- reżyseria: Hafsteinn Gunnar Sigurðsson;
- scenariusz: Huldar Breiðfjörð, Hafsteinn Gunnar Sigurðsson;
- wybrana obsada: Steinþór Hróar Steinþórsson, Edda Björgvinsdóttir, Sigurður Sigurjónsson, Þorsteinn Bachmann;
- gatunek: dramat, komedia.

Dwie rodziny, które mieszkają z zabudowie szeregowej. Żyją obok nie zaprzyjaźniając się. Nie ma złości, ani życzliwości. Wszystko się zmienia gdy jedna z rodzin prosi o przycięcie drzewa. Rozpoczyna się spirala złośliwości i wrogości. Banalna sprawa zostaje zbyt mocno nakręcona. To jeden wątek. Drugim jest rozpadające się małżeństwo i wzajemne niezrozumienie. Kolejny przykład jak sprawy są zbyt mocno negatywnie nakręcone. Kompletny brak chęci rozmowy i współpracy. Czy to cecha narodowa Islandczyków, czy też raczej przedstawionych rodzin. Nie mam pojęcia. Kultury i kinematografii tego kraju nie znam. Wydaje mi się, że surowy klimat może wpływać na relacje międzyludzkie, ale brak mi wiedzy w tej materii. Mogę się za to wypowiedzieć na temat mojego odbioru tego filmu. Kompletnie mi nie przypadł do gustu. Czułem nakręcającą się spiralę, ale też nie byłem przekonany do motywacji bohaterów.

w cieniu drzewa scena
Fabuła i jej zakończenie kompletnie też do mnie trafiły. Niektórzy twierdzą, że to niezła puenta - ja uważam, że finał (przewidywalny) kompletnie nie pasuje do motywacji bohaterów. To kobiety w tym filmie miały w sobie więcej zawziętości - mężczyźni przez większość scen byli tłem. Może to wina mojej ignorancji, ale nie ukrywam, że film mi się nie podobał. Odnosiłem wrażenie, że reżyser miał coś ważnego do powiedzenia, ale ma problemy z budowaniem napięcia i z dialogami. Poza tym za dużo w tym filmie niejasności, niedopowiedzianych wątków. Może to celowe, może służyły tylko jako wskazanie źródła frustracji, ale czy to ma tłumaczyć bohaterów? I gdzie polazł ten kot?
Kolejnym elementem, który mnie drażnił była muzyka. Zbyt mocna i intensywna. Może w sprawnej fabule by mi nie przeszkadzała, ale w tym filmie była kolejnym elementem, który działał na nerwy.
Oceniam na pięć. Kompletnie nie mój klimat. Jestem rozczarowany bo zwiastun zapowiadał totalnie inny film.
pięć
Na koniec pochwała - fenomenalny plakat
Poniżej zwiastun

 

 

 

Komentarze Disqus