"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

uczeń czarnoksiężnika-zaliczony

uczen czarnoksieznikaMinął bardzo udany weekend.. udany, ale też wyczerpujący. Zaczęło się od wyganiania zimy i rundki pokera. Potem odwiedziny u Arturka i powrót do Katowic. Niedziela to już tylko użalanie się nad sobą i swoją ręką. Podczas tego umartwiania obejrzeliśmy Ucznia Czarnoksiężnika (2010 - The Sorcerer's Apprentice, reż. Jon Turteltaub). Film miał  bardzo dobry początek, póżniej było trochę słabiej, ale i tak mogę go śmiało polecić. Jest to fajna familijno-weekendowa rozrywka. Film przygodowy z elementami fantasy z bardzo dobrymi efektami specjalnymi. Momentami trochę przegadany i przewidywalny, ale i tak wciągający. Wnerwiał mnie jedynie główny bohater (Jay Baruche) i jego dziwny głos. Za to nadrobił Nicolas Cage, który tym razem nie płakał. W filmie zobaczymy też M. Bellucci. Jej rola nie była zbyt rozbudowana, ale zawsze coś. ;)

Najbardziej mi się podobał smok, który zmienił się w pierścień. Śliczny był i też takiego chcę

FIlm oceniam na ósemkę.

 

 

Poniżej zwiastun.

 

 

 

Komentarze

Komentarze Disqus