"Po­wie­działbym, że piękna, wie­czna i ro­man­tyczna jest tyl­ko miłość... niespełniona. "
Woody Allen

Krzysiu, gdzie jesteś? - 2018

krzysiu gdzie jestes

Krzysiu, gdzie jesteś?
(Christopher Robin) - 2018;
- reżyseria: Marc Forster;
- scenariusz: Alex Ross Perry, Allison Schroeder, Tom McCarthy;
- wybrana obsada: Ewan McGregor, Hayley Atwell, Bronte Carmichael;
- gatunek: familijny.

Nie wszyscy są fanami Kubusia Puchatka, ale ja się do nich zaliczam. Z jednej strony Kubuś wywołuje u mnie lawinę pozytywnych wspomnień (ta zniszczona książeczka w papierowej okładce z biblioteki szkolnej). ale też doceniam treści które próbuje przekazać Milne. Poza tym szanuję to, że każdy z bohaterów Kubusia Puchatka nie jest doskonały. Mają swoje wady, fobie, ale pomimo nich są grupą przyjaciół, która w trudnych (głodnych) chwilach daje sobie wsparcie.
Przepraszam za ten wstęp, ale jest on niezbędny do zrozumienia mojego nastawienia do filmu Krzysiu, gdzie jesteś? Musiałem go obejrzeć, ale też bałem się, że będzie wielkim rozczarowaniem. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.
Czy kiedyś zastanawialiście się co dzieje się z 'przyjaciółmi' z dzieciństwa o których z czasem zapominamy? Mam na myśli wymyślone postacie, zabawki. Znikają w odmętach zapomnienia. Czy też tęskniące czekają aż ktoś sobie o nich przypomni?

krzysiu gdzie jestes scena
Podejrzewam, że to pytanie było źródłem pomysłu na film. Krzyś jest już dorosły. Ma rodzinę, pracę i niezbyt przypomina chłopca, który uwielbiał zabawę i śmiech. Pewnego dnia Krzysztofa, bo przecież już nie Krzysia, odwiedza jego przyjaciel Kubuś. Jest trochę zaniedbały, ale cały czas to ten sam miś. Kubuś ma prawdziwy kłopot. Brak miodku jest niczym w porównaniu z utratą przyjaciół. Gdzieś przepadli. Prosi dorosłego Krzysia o pomoc, a ten odruchowo odmawia. Przecież praca, obowiązki - nie ma czasu na zabawę.
Krzysiu, gdzie jesteś? (brawo za polski tytuł) to film, który świetnie nam przypomina jak z biegiem lat się zmieniamy i jak zapominamy o tym co dla nas ważne. Zapominamy kim jesteśmy. Zapominamy, że należy się cieszyć tym co tu i teraz, a nie cały czas gonić za jutrem. Piękne przesłanie, które zostało znakomicie opakowane. Pod względem fabularnym, wizualnym i aktorskim film stoi na bardzo wysokim poziomie. Disney kolejny raz odwalił kawał dobrej roboty.
Niektórzy narzekają, że dzieci się na tej produkcji nudzą. Całkiem możliwe, ale odpowiedzmy sobie na pytanie czy to one są targetem tej produkcji? W mojej ocenie niekoniecznie...

Oceniam na dziewiątkę. Polecam
dziewięć

Czasami zapominamy, że baloniki uszczęśliwiają ;)
Poniżej zwiastun.




 

Komentarze Disqus