"Ludzie samotni zawsze za dużo mówią"
Szalony Piotruś

Wodzirej - 1978 (data premiery)

wodzirej

Wodzirej - 1978
- reżyseria: Feliks Falk;
- scenariusz: Feliks Falk;
- wybrana obsada: Jerzy Stuhr, Sława Kwaśniewska, Wiktor Sadecki, Michał Tarkowski, Ryszard Kotys, Jerzy Kryszak;
- gatunek: dramat, obyczajowy;
- Kino Moralnego Niepokoju.

24 lipca minęło 40 lat od premiery Wodzireja Falka. Jeden z głównych przedstawicieli Kina Moralnego Niepokoju nadal zachowuje aktualność.
Lutek Danielak jest tytułowym wodzirejem. Prowadzi od spotkań dla dzieci po wielkie bale. Jest naprawdę dobry w tym co robi. Ludzie, których bawi są autentycznie przekonani, że sprawia mu to prawdziwą przyjemność. Jednak Lutek o sobie mówi: Zawsze odpowiem, i zachowam się tak jak ktoś oczekuje. Niczym kameleon dostosowuje się do otoczenia. To jeszcze nie jest aż tak naganne. Lutek do mistrzostwa opanował umiejętność manipulowania ludźmi i sprawiania by ulegali jego wdziękowi. Czasem grozi, czasem wzbudza litość, ale przede wszystkim sprawia, że wokół rywali pojawia się niezdrowa atmosfera. Wszystko z niewinnym uśmieszkiem. W tej roli idealnie się sprawdził Jerzy Stuhr.
Zapytacie do czego potrzebuje użyć swoich umiejętności? Otóż ma odbyć się bal transmitowany w telewizji, dla każdego wodzireja to życiowa szansa. Lutek musi zdobyć ten angaż. Jak daleko się posunie w swoich krętactwach i w wykorzystywaniu ludzi? Gdzie przebiega granica pomiędzy człowiekiem ambitnym a gnidą?
Nie wszyscy kojarzą, ale studiowałem kultoroznawstwo, a tematem (nieobronionej) pracy magisterskiej było właśnie Kino Moralnego Niepokoju. Pamiętam, że początkiem lat dwutysięcznych postawy moralne ukazane w filmach tego nurtu wydawały się całkiem obce. Było to pewne wynaturzenie, którego przyczyn próbowano się doszukiwać w PRL.Tak też wtedy o tym, trochę naiwnie, myślałem. Wczoraj przypomniałem sobie Wodzireja i mam wrażenie, że "okoliczności" wróciły, że znów bardziej opłaca się być bezwzględnym sk...em.. a może się mylę?

wodzirej scena 1
Wszystko w biegu. Zresztą szef Wajda, który patronował filmowi (szef zespołu "X") polecił Stuhr'owi by grał Danielaka biegiem.
"Gdyby ten chłopak nie gnał na oślep, toby chodzi i czasem mógłby się zatrzymać, a gdyby się zatrzymał, toby pomyślał i może wielu rzeczy by nie zrobił i mógłby być innym, lepszym człowiekiem."
Po latach Falk powiedział
"Typ Danielaka cieszył się niemal powszechną akceptacją, ponieważ był jednym z nas"
W mojej ocenie to bardzo gorzka diagnoza współczesnego społeczeństwa, które pomimo zmiany ustroju niewiele się zmieniło. Nadal wiele trzeba załatwić nieoficjalnymi kanałami.

Kilka słów o samych okolicznościach w jakich pojawił się Wodzirej.
Początkowo był pomysł by akcję umieścić w Warszawie, ale władza uznała to za element zbyt dosłowny, dlatego też akcję przeniesiono do mniejszego miasta. Film zdobył uznanie krytyków i widzów. Nie jest to dziwne, świetna fabuła, gra aktorska i warsztat artystyczny Falka mogły się podobać, ale ostry wydźwięk filmu niespecjalnie spodobał się władzy. To też sprawiło, że film miał opóźnioną kolaudację, na której został mocno skrytykowany. Zarzucano mu nieprawdziwy obraz społeczeństwa polskiego oraz niewłaściwe przesłanie ideowe. Filmu nie odłożono na półkę, ale również nie skierowano do dystrybucji. Wisiał w "czyśćcu" przez kilka miesięcy. Dopiero śmierć Wilhelmiego (kierownik resortu kultury i sztuki w 1978) sprawiła, że film trafił do dystrybucji. Były to dwie kopie i brak uroczystej premiery. To wystarczyło by ludzie ustawili się w kolejkach do kin. Później dorobiono kolejne kopie i film w pierwszym roku obejrzało ponad milion widzów.
Oceniam na dziewięć.
dziewięć
Poniżej tradycyjnie zwiastun

 

 

 

Komentarze Disqus