"Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."
Stanisław Lem

48 godzin - 1982

48 godzin

48 godzin,
(48 Hrs.) - 1982;
- reżyseria: Walter Hill;
- scenariusz: Larry Gross, Roger Spottiswoode;
- wybrana obsada: Nick Nolte, Eddie Murphy, James Remar, Frank McRae, Sonny Landham;
- gatunek: sensacyjny, komedia.

Często mam tak, że jakiś film tygodniami za mną chodzi. Film, który kiedyś widziałem, ale mam potrzebę sobie przypomnieć fabułę. Bywa, że to jakieś zatarte dziecinne wspomnienie i tak właśnie było z tym tytułem. Tym razem wytrychem do wspomnień był samochód wiele lat trzymany na wielopoziomowym parkingu.
Akcja filmu zaczyna się od brutalnej ucieczki w więziennych robót. Przestępcy są bardzo niebezpieczni i nie wahają się używać broni. Detektyw Cates (Nolte) ma dwa dni na złapanie zbiega i jego pomocnika. Śladów nie ma za wiele i dlatego chce wykorzystać siedzącego w więzieniu złodzieja (Murphy), który przed odsiadką okradł jednego z poszukiwanych. Jest szansa, że tamten będzie chciał odzyskać skradzione pieniądze. Zanim jednak dojdzie do schwytania policjant i złodziej muszą sobie zaufać. Biały glina, czarny kryminalista czy możliwe by mogli wspólnie razem pracować? Polubić się?

48 godzin scena
48 godzin charakteryzuje cięty i wulgarny język. Przy współczesnej poprawności politycznej ten film nie miałby prawa powstać. Ogląda się to całkiem przyjemnie, jest sentyment (zwłaszcza dla Nick'a Nolte), ale czuć że film się trochę postarzał.
Ciekawostki:
- zanim Nolte zgodził się zagrać w 48 godzinach rolę odrzucili (między innymi): Mickey Rourke, Jeff Bridges i Clint Eastwood.
- jest to fabularny debiut Eddie'go Murphy.
Oceniam na siedem.
siedem
Pisząc ten tekst przypomniało mi się jak chodziłem do wypożyczalni i lubiłem czytać opisy na VHS. To było coś.
Poniżej zwiastun

 

Komentarze Disqus