"Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."
Stanisław Lem

Line of Duty - sezon 2

line of duty s 2

Line of Duty,
- BBC, sezon 2, 2014;
- twórca: Jed Mercurio;
- wybrana obsada: Martin Compston, Vicky McClure, Adrian Dunbar, Keeley Hawes;
- gatunek: thriller, dramat.

Nie mam pojęcia dlaczego ten tytuł w Polsce nie jest znany. W Anglii bije rekordy popularności, a u nas o nim totalna cisza. Kilka lat temu pisałem o pierwszym sezonie, w którym świetnie zagrał Lennie James, teraz postanowiłem wrócić do tej, zapomnianej trochę serii.
Przede wszystkim na wstępie warto podkreślić, że fabuła sezonu drugiego praktycznie nie wiąże się z historią z pierwszej serii. Dostajemy całkiem świeżą historię, która trzyma mega wysoki poziom. Oba sezony łączy akcja rozgrywająca się w strukturach policji oraz mocne zaakcentowanie roli wydziału antykorupcyjnego, który dla wielu funkcjonariuszy jest miejscem zesłania nadgorliwych kolegów.
Należy przy tym pamiętać, że brytyjskie służby charakteryzuje wysoki poziom etyki służbowej. To tak tytułem wstępu.

line of duty s 2 scena
Drugi sezon liczy sześć epizodów. Zaczyna się bardzo dynamicznie. Jest atak na policyjny konwój przewożący świadka koronnego. W wyniku napadu ginie trzech policjantów i wszystko wskazuje na to, że informacja o trasie konwoju wypłynęła z policji. Wydział antykorupcyjny prowadzi śledztwo w tej sprawie. Wszystkie poszlaki wskazują na to, że to policjantka Lindsay Denton ponosi pełną odpowiedzialność za śmierć kolegów. Denton nie jest lubiana wśród policjantów, ale też nie posiadała żadnego powodu by poinformować przestępców o trasie konwoju. Brak motywu wydaje się być oczywisty, ale wyrok w policyjnym środowisku już zapadł. Jak było naprawdę? Kto zdradził?
Wątek kryminalny jest wciągający i bardzo niejednoznaczny. Twórcy trzymają widza w napięciu aż do ostatniego epizodu. Nic nie jest takie proste jak się wydaje.
Daję dziewięć
dziewięć
Zdecydowanie warto obejrzeć ten sezon.
Zwiastun

 

Komentarze Disqus