„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Twarz - 2017

twarz

Twarz - 2017;
- reżyseria: Małgorzata Szumowska;
- scenariusz: Małgorzata Szumowska, Michał Englert;
- wybrana obsada: Mateusz Kościukiewicz, Agnieszka Podsiadlik, Małgorzata Gorol, Robert Talarczyk, Roman Gancarczyk, Iwona Bielska, Dariusz Chojnacki, Krzysztof Czeczot;
- gatunek: dramat.

Akcja skupia się wokół Jacka, młodego, zbuntowanego chłopaka, który w wyniku ciężkiego wypadku ma zmasakrowaną twarz i jedynym ratunkiem jest skomplikowana operacja przeszczepu wspomnianej twarzy. Po zabiegu chłopak wraca do rodzinnej miejscowości. Na miejscu szybko odkrywa, że już nic nie będzie jak dawniej.
Przed seansem byłem przekonany, że będzie to film prawdziwej historii. Kolejny film pokazujący sukces medycyny i człowieka. Nie o tym jednak jest ta historia. Szumowska opowiada nam o Twarzy, a raczej o Twarzach. Pierwsza to ta dosłowna, ta, którą mamy od urodzenia, ta, przez którą odbierają nas nasi bliscy. Fizyczna i znana. Po przeszczepie trudną ją posiadać taką samą.

twarz scena
Drugą Twarzą jest Twarz przybierana na siebie. To jak siebie widzimy i jak chcemy by inni nas widzieli. Jest to Twarz często powiązana z pełnioną rolą społeczną, Twarz mocno osadzona w kontekście społecznym. Nie muszę mówić, że przybrana Twarz nie zawsze odpowiada zachowaniom.
Trzecią Twarzą jest Twarz Polaka. To podmiot zbiorowy, który jest bardzo ostro i może ciut krzywdząco przedstawiony. Szumowska brutalnie przedstawia Polaków, nie piękni ani heroiczni. Przeważnie to małe, pozbawione honoru, szumowiny, które pilnują tylko swojego tyłka. Jeszcze bardziej obrywa się przedstawicielom kościoła. Pełni średniowiecznych przesądów z dystansem podchodzą do nauk, które sami głoszą. Gorzki wyraz filmu łagodzą niezłe, lekko rozmyte zdjęcia. Trochę przypominające fotografię otworkową. Przez te zdjęcia widzimy, że obrazu przedstawionego nie należy traktować w stu procentach poważnie. To pewne, lekko wyjaskrawione wycinki z naszej polskiej rzeczywistości. Pewne narodowe cechy, które pomimo przemiany ustrojowej nadal w nas są. Może zostały tylko ładnie przesłonięte przez uwspółcześnione Maski (Twarze). Pod nimi coraz głośniej odzywają się demony.
Na koniec przypomnę, że obraz Szumowskiej nie jest filmem biograficznym. Przeszczep Twarzy był tylko pretekstem do stworzenia filmu.
Musiałem to powtórzyć bo wielu krytykujących cały czas podkreśla, że film zakłamuje rzeczywistość. Twarz budzi bardzo skrajne emocje, jest mocno atakowany u nas, a za granicą nagrodzony (Berlin) - te emocje mnie nie dziwią, ale gdzieś utwierdzają w przekonaniu, że taki film tytuł jest potrzebny. Polacy to nie tylko Bogowie, Roje, czy też romantyczni Warszawiacy. Pod pięknymi Twarzami często się kryją naprawdę paskudne ryje.
Oceniam na mocne siedem. Może kiedyś polubię Szumowską? Wielki plus za aktorstwo w drugim planie.
siedem
Poniżej zwiastun

 

 

Komentarze Disqus