"To nie tak, że boję się um­rzeć. Po pros­tu nie chciałbym być w pob­liżu, kiedy to się stanie."
Woody Alleny

Gwiezdny przybysz - 1984

gwiezdny przybysz

Gwiezdny przybysz,
(Starman) - 1984;
- reżyseria: John Carpenter;
- scenariusz: Dean Riesner, Raynold Gideon;
- wybrana obsada: Jeff Bridges, Karen Allen, Richard Jaeckel;
- gatunek: przygodowy, romans science-fiction.

Misja Voyager miała zbadać Kosmos, ale jednocześnie zawierała zaproszenie do odwiedzenia Ziemi. Zaproszenie zostało przyjęte i Przybysz z obcej planety wylądował w Stanach Zjednoczonych. Jego statek uległ zniszczeniu więc musi udać się na miejsce ewakuacji gdzieś w Arizonie. Sam tam nie dotrze, dlatego też prosi młodą wdowę o pomoc. Nie byłoby w tym ni dziwnego gdyby nie jedno ale. Przybysz jako ziemską postać przybrał wygląd zmarłego niedawno męża. Kobieta początkowo jest przerażona, ale podczas podróży lepiej poznaje Przybysza, zaczyna mu ufać a z czasem się w nim zakochuje. I to jest wiodący wątek tego filmu. Miłość pomiędzy obcym a ziemską kobietą. Miłość skazana na rozstanie. Jest to romantyczne, trochę kiczowate, ale jakoś mocno mnie nie drażniło. Większą uwagę przywiązałem do motywu drogi. Wszakże Gwiezdny przybysz to klasyczny film drogi (trochę przypominający Konwój) , w którym dwoje nieznajomych przemierza Stany Zjednoczone, w tle mnóstwo rozmów, a przed nimi przeznaczenie. Happy End? Nie do końca, w końcu ludzkość, pomimo wysłanego zaproszenia, nie jest gotowa do goszczenia obcych. Przybysza nie spotka na Ziemi nic dobrego. Musi wrócić. Sam.

gwiezdny przybysz scenaPod koniec filmu Przybysz opowiada o swojej planecie i cywilizacji. Brak wojen, jednolite prawo, jeden język, poszanowanie dla życia. Cywilizacja idealna, ale w tej swojej perfekcyjności zatraciła coś ważnego. Indywidualność, emocje, coś co nadaje sens.
Efekty specjalne w tym filmie współcześnie mogą razić, ale w 1984 reprezentowały niezły poziom. Mają swój niezły klimat.

Oceniam na siedem. Lekko naciągane. Mam nadzieję, że starsze pozycje powrócą do mojego repertuaru. 

siedem

Poniżej zwiastun.

 

 

 

 

 

Komentarze

Komentarze Disqus