"To nie tak, że boję się um­rzeć. Po pros­tu nie chciałbym być w pob­liżu, kiedy to się stanie."
Woody Alleny

Król rozrywki - 2017

krol rozrywki

Król rozrywki,
(The Greatest Showman) - 2017;
- reżyseria: Michael Gracey;
- scenariusz: Jenny Bicks, Bill Condon;
- wybrana obsada: Hugh Jackman, Michelle Williams, Zac Efron, Zendaya, Rebecca Ferguson, Paul Sparks;
- gatunek: musical, biograficzny.

P.T. Barnum - człowiek, który jest uważany za prekursora nowoczesnego przemysłu rozrywkowego. Człowiek, który urodził się jako biedak, ale dzięki swojej determinacji oraz ludzkiej naiwności osiągnął wielki sukces oraz majątek. Oszust, który zauważył, że zarabiać można niemal na wszystkim a ludzie mają głęboką potrzebę rozrywki.
Za młodu imał się różnych zajęć aż założył muzeum osobliwości. Gromadził w nim wszystko co mogłoby zaciekawić ludzi. Pomysł chwycił tylko częściowo, więc Barnum do swojego muzeum (jeszcze nie cyrk) zaczął sprowadzać ludzi, którzy swoją fizycznością budzili wielkie zainteresowanie. To był strzał w dziesiątkę. Muzeum zaczęło przyciągać tłumy, a Barmun zaczął solidnie zarabiać. Takie muzeum miało też swoich przeciwników, którzy głośno domagali się zamknięcia lokalu, ale dla Barmun'a wszelkie protesty, pozwy sądowe były elementem promocji widowisk. Nie ważne co mówią byleby tylko mówili.
Tak ciekawa biografia musiała się doczekać ekranizacji. Król rozrywki opowiada nie tylko o historii życia Barmun'a, ale także pokazuje zróżnicowanie XIX-wiecznego Nowego Jorku. Co ciekawe w filmie mamy też delikatne przypomnienie, że Król rozrywki nie należał do przesadnie uczciwych ludzi. Swoim podejściem do świata idealnie wpisywał się w ówczesne nowojorskie zachowania.

krol rozrywki scena
Obraz Greacey'a to dobrej jakości kino biograficzne a zarazem bardzo dobry musical. Mamy wpadające w ucho piosenki, które dynamicznie popychają akcję do przodu. Pierwsza oraz ostatnia tworzą klamrę, która sprawnie domyka scenariusz. A scenariusz jest całkiem ciekawy, w biograficzną opowieść wpleciono (umiejętnie) hasła głoszące potrzebę tolerancji, zrozumienia dla odmienności czy też równouprawnienia.
Król rozrywki (film) to przede wszystkim gloryfikacja potrzeby spełniania marzeń. Nic nas nie ogranicza bardziej niż brak wyobraźni. Ładnie to brzmi.
Oceniam na mocne osiem. Świetny soundtrack.
osiem
PS wiedzieliście, że to Barmun sprowadził do USA wielkiego słonia o imieniu Jumbo?
Fajnie zobaczyć Jackman'a w luźniejszej roli :)
Poniżej zwiastun

 

Komentarze Disqus