"Po­wie­działbym, że piękna, wie­czna i ro­man­tyczna jest tyl­ko miłość... niespełniona. "
Woody Allen

Demony wojny wg Goi - 1998

demony wojny wg goi
Demony wojny wg Goi
- 1998;
- reżyseria: Władysław Pasikowski;
- scenariusz: Władysław Pasikowski;
- muzyka: Marcin Pospieszalski;
- wybrana obsada: Bogusław Linda, Tadeusz Huk, Olaf Lubaszenko, Zbigniew Zamachowski, Artur Żmijewski, Mirosław Baka, Bartłomiej Topa, Radosław Pazura;
- gatunek: dramat, wojenny.

Kolejny z filmów, które od lat czekały na obejrzenie. Dawno powinienem po niego sięgnąć, na szczęście do wspólnego seansu namówił mnie przyjaciel.
Polski oddział wojskowy wykonuje pokojową misję w niespokojnej Bośni. Dowódca (Linda) za kilkanaście godzin ma stracić dowództwo nad oddziałem. Przyczyną odsunięcia majora Kellera jest niesubordynacja. Ostatnie godziny zmuszają go jednak do kolejnych działań, które daleko wykraczają poza pokojowy charakter misji. Trzeba uratować norweskiego pilota, który awaryjnie lądował w górach i znajduje się w bardzo niebezpiecznym terenie. Keller, wbrew rozkazom, wyrusza z niebezpieczną misją ratunkową, w ramach której dojdzie do konfrontacji z uzbrojonymi przeciwnikami. Celowo nie używam określenia wróg - Polacy w tej wojnie nie byli stroną.

 

"Kusz: Keller, do cholery, co się tu dzieje?!
Keller: Odebraliśmy mayday od śmigłowca norweskiego.
Kusz: Jest zakaz opuszczania obozu, nie wolno prowokować żadnych działań!
Keller: Śmigłowiec rozbił się w górach, są ranni, ludzie oczekują pomocy.
Czacki: Pan, Panie Majorze nie jest z Błękitnego Krzyża...
Keller: Jestem, Oddział w Zakopanem, a co?
Czacki: Służymy tu w ramach nordycko-polskiego kontyngentu IFORu i podlegamy ICH rozkazom.
Keller: Panie prokuratorze, niech pan spierdala.
Czacki: Człowieku, ciebie czeka sąd wojskowy.
Keller: Poruczniku Czacki, STULIĆ PYSK, STANĄĆ NA BACZNOŚĆ, BO KAŻĘ CIE, KURWA, ARESZTOWAĆ, ZROZUMIANO?!
Czacki: Tak jest!
Keller: Spocznij..."
demony wojny wg goi scena
Scenariuszowo ten film może i nie jest wybitny, efekty specjalne również nie reprezentują wysokiego poziomu. Można powiedzieć, że się postarzały, ale nawet na 1998 rok są słabe. Sceny akcji są sztuczne i przepełnione patosem. Tu jest pewien paradoks - jak to jest, że to co cenimy w amerykańskim kinie w polskim nas razi. Mocną stroną filmu są bohaterowie, dynamika relacji pomiędzy nimi oraz dobre aktorstwo. Soczyste dialogi idealnie wpisują się w wojskowy klimat.
Dostrzegam wiele mankamentów tego filmu, ale mimo to na seansie świetnie się bawiłem.
Oceniam na osiem. Notę podnosi bardzo soundtrack (Budka Suflera, Kasia Nosowska, Sweet Noise). 
osiem
Poniżej Budka Suflera "Demony Wojny"

 

Komentarze Disqus