"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

Dotyk przeznaczenia - 2000

plakat promujący
Dotyk przeznaczenia,
(The Gift) - 2000;
- reżyseria: Sam Raimi;
- scenariusz: Billy Bob Thornton, Tom Epperson;
- wybrana obsada: Giovanni Ribisi, Cate Blanchett, Greg Kinnear, Hilary Swank, Katie Holmes, Keanu Reeves, Gary Cole, J.K. Simmons;
- gatunek: thriller, dramat.

Annie (Blanchett) jest samotną matką, która wychowuje trójkę synów. Nie ma stałej pracy, ale dorabia jako medium. W sprzyjających okolicznościach potrafi dostrzec przebłyski przyszłości. Ma rzeszę stałych klientów, ale w małym miasteczku jej "działalność" budzi też niepokój i strach. Skoro już przy małych miasteczkach jesteśmy.. pamiętacie, że takie miejsca mają swój klimat, a mieszkańcy są ze sobą w różny sposób powiązani. Maja jawne relacje, ale też sporo tajemnic do ukrycia. Nie inaczej jest tutaj. Annie doskonale wie, że jej znajomi mają swoje sekrety.
W miasteczku znika młoda dziewczyna (Holmes). Policja sprawdza różne tropy, ale efekty są niezadowalające.. po dziewczynie ślad zaginął. Sceptyczni policjanci zwracają się o pomoc do Annie - może ona pomoże pchnąć śledztwo dalej?
dotyk przeznaczenia scena
Dotyk przeznaczenia ma wiele plusów, ale jako całość rozczarowuje. Jest świetny pomysł na scenariusz, ale brakuje spasowania wszystkich wątków w jedną mroczną układankę. Te wszystkie małomiasteczkowe relacje powinny mieć większe znaczenie dla głównej linii fabularnej. Za jedną tajemnicą powinna stać kolejna, jedne zdarzenie powinno mieć kilka różnych przyczyn. Sieć wzajemnych powiązań powinna być bardziej rozbudowana. Widz miałby więcej rozrywki z poznawania prawdy o mieszkańcach miasteczka. Krótko mówiąc - fabuła powinna być bardziej złożona, a klimat filmu dużo bardziej mroczny... bardziej niejednoznaczny.
Ostatecznie oceniam na sześć plus.
sześć

 

Komentarze

Komentarze Disqus