"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga – konstruktywną opozycją."
Woody Allen

Warcraft: Początek - 2016

warcraft
Warcarf: Początek,
(Warcraft) - 2016;
- reżyseria: Duncan Jones;
- scenariusz: Charles Leavitt, Duncan Jones;
- wybrana obsada: Travis Fimmel, Paula Patton, Ben Foster, Dominic Cooper, Toby Kebbell, Ben Schnetzer;
- gatunek: fantasy, przygodowy.

Jeden z bardziej reklamowanych filmów tego roku, tytuł, który praktycznie otwiera wakacyjny sezon blockbustery w kinach. Zrobiona z wielkim rozmachem ekranizacja gry komputerowej studia Blizzard całkiem dobrze się sprzedaje, ale na pochlebnych recenzji nie zbiera. Całkowicie zasłużenie.
Na Warcrafta wybrałem się do IMAX'a - filmy, których największym atutem jest strona wizualna i efekty specjalne warto obejrzeć w dobrej jakości. Poszedłem na to w poniedziałek i seans się nie odbył z powodu awarii projektora. Widzowie obejrzeli reklamy, a następnie kwadrans czekali na próbę naprawy usterki. Seans odwołano, a widzom zaproponowano zwrot pieniędzy. Uważam, że powinna być jakaś próba rekompensaty zmarnowanego czasu - jakiś voucher tudzież gadżety kina.
Wtorkowe podejście do Warcrafta było już całkiem udane.


warcraft scena 1
Nie znam gry (nie pamiętam jej) i do filmu miałem całkiem proste podejście - zero oczekiwań poza chęcią fajnej rozrywki.
Seans mnie rozczarował. Oczekiwałem dużo lepszej produkcji. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że gdybym miał oceniać tylko warstwę wizualną i efekty specjalne to film dostałby mocne dziewięć - w tej materii jest wszystko pięknie zrobione. Muzycznie może przesadzony, ale też na wysokim poziomie. Problemy zaczynają się gdy zaczynamy skupiać się na fabule, bohaterach i dialogach. Twórcy nie mieli prostego zadania - wprowadzenie widza do całkiem nowego, rozbudowanego świata bywa skomplikowane, ale może być atutem superprodukcji. Tutaj to się nie udało - wydarzenia i sceny pojawiają się chaotycznie i bez wprowadzenia. Brakuje spoiwa, które mogłoby widzowi opowiedzieć o nowym świecie. Do tego potrzebne są sprawnie napisane dialogi. I dochodzimy do największej słabości filmu. Nie wiem dlaczego scenarzyści postanowili unikać zdań złożonych. Prymitywizm i płytkość dialogów jest na poziomie całkowicie nie dającym się akceptować. Nie rozumiem jak można było to tak spieprzyć.. Jestem przekonany, że wydłużenie filmu o kolejne kilkadziesiąt minut (Warcraft trwa dwie godziny) i dopracowanie warstwy fabularnej dobrze wpłynęłoby na odbiór produkcji.
Moim zdaniem nie wykorzystano też potencjału aktorskiego. Jest przyzwoicie, ale poszczególni aktorzy nie mieli zbyt wiele miejsca na pokazanie swoich umiejętności. Zwłaszcza Fimmel.
warcraft scena 2
Całość niestety oceniam na słabe sześć. Tęsknię za dopracowanymi superprodukcjami (LOTR)
osiem
Poniżej zwiastun

 

 

Komentarze