"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Zamiast filmowego podsumowania 2014 roku

logo projekt 300

Wielu blogerów robi podsumowania roku. Zestawienia seriali, filmów, wydarzeń filmowych. U mnie tego nie znajdziecie. Byłoby to krzywdzące dla niektórych filmów. Jak mogę zrobić podsumowanie roku 2014 skoro znakomitej części filmów jeszcze nie widziałem i najprawdopodobniej dotrę do nich dopiero w połowie 2015 roku? Nie wszystko udaje się w kinie zobaczyć.

Mógłbym porównać filmy obejrzane w 2014 roku, ale jak porównywać materiały, które dzieli kilkadziesiąt lat? Poza tym wszystkie pozycje dostają noty, więc takie podsumowanie jest robione na bieżąco. Jedyne podsumowanie jakie w mojej ocenie ma sens to zestawienie ważnych wydarzeń, które miały miejsce w kończącym się roku. Na to jednak moja wiedza jest zbyt nikła, zbyt pobieżna by oceniać. Wiele wydarzeń po 2-3 latach zblaknie, a inne nabiorą znaczenia. Wiele wydarzeń ewoluuje.. nabiera sensów po dłuższym czasie. Nie jestem w stanie ich teraz prawidłowo oceniać. Plotkami na blogu się na szczęście nie zajmuję, więc o tym też nie napiszę. Napiszę tylko o tym jak odbieram kino 31 grudnia 2014 roku
W mojej ocenie kończący się rok dla kina był niezły, ale przeciętny. Jest zmęczenie super widowiskami (wyniki finansowe zaczynają mówić same za siebie), ale z drugiej strony kino europejskie dryfuje ku zbyt wielkiemu artyzmowi. Nowe technologie (3d, atmos, 4k) to puste frazy, które maja podnieść wpływy. Powoli dociera do widzów, że nie warto za to płacić. Ileż można oglądać wybuchy na ekranie? Myślę, że kolejne Marvelowskie produkcje mogą okazać się nie tak dochodowe jak do tej pory.
Brakuje mi w kinie porządnych fabuł.. zagadek, przygody, kryminału. Filmów napisanych sprawnie i dopracowanych do ostatnich minut filmu. Bez naiwności, nadmuchania i bylejakości. Innymi słowy brakuje mi kina lat 80-90-tych. Światowe kino potrzebuje świeżości, a nie tylko odgrzewania tytułów i serii. Niektórzy napiszą, że kino dobija piractwo.. nie zgodzę się z tym. Nie jestem zwolennikiem myślenia, że jak ktoś nie zarobił to znaczy, że został okradziony. Piractwo trzeba rozsądnie wykorzystać, wykorzystać nawyki widza.Sprawić by nielegalne pobieranie przestało być konieczne, zwiększyć dostępność tytułów na platformach VOD typu Netflix. Jeden, niezbyt wysoki abonament i bogata, nielimitowana baza filmów i seriali. W muzyce to się znakomicie sprawdza. Mam nadzieję, że w 2015 roku będzie więcej tytułów niespodzianek. Więcej dobrej jakości. Więcej porządnego polskiego kina. Tego Wam wszystkim życzę. Mam też jedno małe postanowienie filmowe.. częściej wychodzić spontanicznie do kina.. niemal w ślepo. Więcej kin studyjnych. Niechaj X Muza znów zacznie zaskakiwać.

 

Komentarze

Komentarze Disqus