"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Leonardo DiCaprio

 

Leonardo DiCaprio

Prestiż

Leonardo DiCaprio - urodzony 11 listopada 1974 roku. Zadebiutował na ekranie w wieku 14 lat. Szerszej publiczności pierwszy raz się pokazał się w Co gryzie Gilberta Grape'a. Przez jednych kochany, przez innych nieznany. Ma niesamowity zmysł dobierania ról. Od Titanica (1997) nie zagrał w żadnym słabym filmie. Oby ta tendencja się utrzymywała.

 

  • Szybcy i martwi - 1995

    szybcy i martwi

    Szybcy i martwi,
    (The Quick and the Dead) - 1995;
    - reżyseria: Sam Raimi;
    - scenariusz: Simon Moore;
    - muzyka: Alan Silvestri;
    - wybrana obsada: Sharon Stone, Gene Hackman, Russell Crowe, Leonardo DiCaprio, Tobin Bell, Roberts Blossom, Kevin Conway;
    - gatunek: western, akcja.

    Za ten film zabierałem się od dłuższego czasu. Dlaczego? Spójrzcie tylko na obsadę - zbyt wielu lubianych aktorów w jednym filmie. Musiałem nadrobić. Okazję ku temu stworzyła mi Nova TV, która dosyć mocno reklamowała ten film. Tak na marginesie - warto dać szansę nowym stacjom telewizyjnym. Pojawia się tam sporo nieco starszych produkcji, a i serwisy informacyjne są bardziej stonowane.
    Kilka słów o filmie.
    Miasteczko na Dzikim Zachodzie jest terroryzowane przez bezwzględnego Herod'a (Hackman). Dyktator ma sprytny sposób na eliminowanie swoich wrogów. Raz do roku urządza turniej rewolwerowy, w którym każdy może spróbować go zastrzelić. Póki co jest niepokonany. Na turniej przybywa wiele osób, które mają z Herod'em rachunki do wyrównania. Jest płatny zabójca, nieszanowany syn, były przyjaciel broni oraz Ellen, młoda dziewczyna, której Herod zamordował ojca.

     

  • Infiltracja - 2006

    infiltracja
    Infiltracja,
    (The Departed) - 2006;
    - reżyseria: Martin Scorsese;
    - scenariusz: William Monahan, Felix Chong, Alan Mak;
    - wybrana obsada: Jack Nicholson, Leonardo DiCaprio, Matt Damon, Mark Wahlberg, Martin Sheen, Vera Farmiga;
    - gatunek: kryminał.

    Już tak jest, że trwa bezustanna wojna pomiędzy światem przestępczym a służbami porządkowymi. Walka ma różne oblicza i intensywność, ale jedno jest pewne - nigdy się nie skończy. Dlatego też jest wdzięcznym tematem dla filmowych inspiracji.
    Strony konfliktu wiedzą, że to się nigdy nie skończy, że nie da się tego przeczekać, a taka wiedza sprawia, że trzeba próbować przewidzieć działania drugiej strony. Najlepszą metodą pozyskiwania wiedzy jest posiadanie człowieka w szeregach wroga . Nie jest to proste zadanie, ale planowane z wyprzedzeniem i z należytą starannością może przynieść nieoczekiwane efekty. Na tej wojnie mamy dwóch chłopaków, którzy kończą policyjną akademię. Ambitny chłopak, z wzorowymi ocenami ma przed sobą cały świat i świetlaną przyszłość. Musi tylko robić swoje. Praktycznie nikt nie wie, że jako dziecko został ukształtowany przez groźnego gangstera. Człowieka, który zachęcał go do wstąpienia z szeregi policji.

     

  • Leonardo DiCaprio - oscarowa ankieta

    leonardo dicaprioNo i stało się. Jeden z najlepszych aktorów w końcu dostał Oscara. Leo niewątpliwie na statuetkę zasłużył, ale nie jestem przekonany czy akurat za ten film. Poza tym mam wrażenie, że ta nagroda już dla niego za mała. Aktor swoimi kreacjami wielokrotnie udawadniał, że ma nie tylko talent aktorski, ale także talent do wyborów odpowiednich ról. Mam nadzieję, że teraz to nie ulegnie zmianie. 
    W związku z oscarowym rozdaniem i niewątpliwym doceniemem DiCaprio mam dla Was małą ankietę.
    Za jaki film przyznalibyście Leo Oscara? Zastanówcie się i głosujcie - można wybrać jedną z wybranych pozycji. 
    Jeśli ankiety się przyjmą to będzie ich więcej na blogu. 

     

  • Zjawa - 2015

    plakat promujący
    Zjawa, 
    (The Revenant) - 2015;
    - reżyseria: Alejandro González Iñárritu; 
    - scenariusz: Mark L. Smith, Alejandro González Iñárritu;
    - wybrana obsada: Leonardo DiCaprio, Tom Hardy;
    - gatunek: dramat, przygodowy. 

    Wszyscy znajomi wiedzą, że jestem maniakiem filmowym, ale większość nie wie, że jest niewiele filmów na które czekam. Mam takie zaległości, że nie widzę sensu w oczekiwaniu na nowe premiery. Zjawa zalicza się do tych niewielu filmów, na które czekałem. Dwóch moich ulubionych aktorów w jednym filmie nie mogło nie zostać przeze mnie zauważone. Po kinowym seansie stwierdzam, że film jest bardzo dobry, ale do znakomitości mu trochę brakuje. 
    Zacznę od rzeczy oczywistych. Będzie Oscar dla niedźwiedzia i może dla Leo - jeśli DiCaprio nie dostanie teraz Oscara to już więcej nie powinni go nominować. Ta nagroda robi się dla niego za mała. Bardzo fajnie zagrał też Hardy, ale nie oszukujmy się - nie miał wielkiego pola manewru. 
    Niektórzy recenzenci piszą, że Zjawa to film o zemście, ale to określenie bardzo ogranicza pole interpretacji. Uważam, że Zjawę można interpretować na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim to hołd dla dziewiczej przyrody Ameryki. Bardzo długie ujęcia, piękne plenery i surowość natury aż kipią z ekranu. Obraz zachwyca od strony wizualnej. Momentami film bardziej przypomina dokument o kolonizacji Ameryki niż kino przygodowe. Całość dopełniają pieczołowicie wykonane kostiumy i charakteryzacja. Podejrzewam, że tu może pojawić się Oscar. 
    Zjawę można też interpretować jako film o przetrwaniu. Woli życia, ale także ulotności. Nieistotne czy naszym życiem rządzi przypadek czy przeznaczenie i tak jesteśmy skazani na przemijanie, a każdy dzień jest walką o przetrwanie do dnia kolejnego. 
    W Zjawie widzę też pewne podobieństwo do Truposza Jarmusch'a. Kino drogi, której celem jest śmierć, która nie daje o sobie zapomnieć. Gdzie zachodnia cywilizacja jest kresem dziewiczej natury. Końcowe sceny Zjawy sugerują, że biały człowiek przywiózł tylko śmierć i zniszczenie, a rodowici mieszkańcy tylko obserwują jak świat, który znają powoli odchodzi w zapomnienie. 
    Zjawa to piękne widowisko, które koniecznie należy obejrzeć na dużym ekranie, na małym może wydawać się nudny i nijaki. Jest to też jeden z tych filmów, które zachwycają, ale nigdy się do nich  nie wraca. 

     

  • Chłopięcy świat - 1993

    plakat do filmuChłopięcy świat (This Boy's Life, reżyseria Michael Caton-Jones, 1993)

    Tobby (Leonardo DiCaprio) przeprowadza się z matką do Seattle. Mają tu rozpocząć nowe, szczęśliwe życie. Matka (Ellen Barkin) nie ma wysokich aspiracji, chce tylko stabilności i bezpieczeństwa. Poznaje Dwighta (Robert De Niro), miejscowego mechanika. Szybko biorą ślub. Dwight po czasie ukazuje swoje prawdziwe oblicze. Jest domowym tyranem, który lubi sobie wypić. Tłamsi żonę i nie przepuszcza okazji by poznęcać się nad pasierbem. Tobby marzy o tym by kiedyś wyrwać się do lepszego życia..
    Chłopięcy świat to opowieść o dojrzewaniu, buncie, trudnych relacjach rodzinnych, ale także opowieść o pragnieniu by móc zmienić swoje życie.
    Film wielokrotnie przewijał się na liście pozycji do obejrzenia.. jestem zaskoczony, że dopiero teraz trafił na ekran... jest to też dowód na to, że warto próbować mieć jakąś systematykę w doborze repertuaru.
    Chłopięcy świat to przede wszystkim znakomite aktorstwo.. cała wymieniona trójka gra fenomenalnie.. Młody Dicaprio obok doświadczonego De Niro gra bez kompleksów.. podczas niektórych scen mocno przypominała mi się jego kreacja z Wilka Wall Street. Facet od małego ma wielki talent i instynkt w doborze scenariuszy. Jestem pod wrażeniem.
    Obraz Caton'a-Jones'a zasługuje na mocne dziewięć.
    dziewięć
    Nie wiem czy wiecie, ale film jest historią opartą na prawdziwych przeżyciach Tobias'a Wolff'a.

     

  • Krwawy diament 2006

    krwawy diamentKrwawy Diament (Blood Diamond, reżyseria Edward Zwick, 2006)

    Kolejny przykład filmu, o którym się słyszało, ale zawsze nie było chęci by go obejrzeć. W końcu musiałem - głupio tak wyglądał na liście filmów DiCaprio - taki nieobejrzany.
    Akcja filmu dzieje się w Afryce a jej osią jest tytułowy diament, dla którego warto zabijać. Sierra Leone, lata dziewięćdziesiąte dwudziestego wieku. Przemytnik diamentów (Leonardo DiCarpio) przypadkiem spotyka w więzieniu rybaka Solomona (znany z Gladiatora Djimon Hounsou), który był zmuszony do pracy przy poszukiwaniu diamentów. Wspólnie wyruszają na poszukiwanie dużego kamienia, który został wcześniej ukryty przez Solomona - kamienia, który może zmienić życie.
    W tle mamy brutalne bojówki, bogatych ludzi, którzy za nic mają ludzkie życie, dziennikarkę (Jennifer Connelly), która próbuję nagłośnić sytuację w Afryce, ośrodki dla uchodźców, a także dzieci, które zostają siłą wciągnięte do bojówek. Mnóstwo ważnych elementów, które przypominają nam, że w Afryce różowe są tylko diamenty i zachody słońca..
    Krwawy Diament polecam nie tylko ze względu na Leo. Jest to kawał dobrego kina, w którym dużo się dzieje.
    Oceniam na dziewięć.

     

  • Wilk z Wall Street 2013

    wilk z wall streetWilk z Wall Street (The Wolf of Wall Street, reżyseria Martin Scorsese, 2013)

    Długo się zastanawiałem jakiemu filmowi dać najpierw szansę. Czy iść jak wszyscy na Hobbita, czy też docenić Leonardo i Martina? Wybrałem Wilka i absolutnie nie żałuję.
    Wilk opowiada historię brokera (Leonardo DiCaprio), który w krótkim czasie zarobił olbrzymie kwoty pieniędzy, a jego sukces i styl bycia przyciągnęły uwagę służb.
    Trzeba dodać, że nie wszystkie działania naszego bohatera były legalne, a w zasadzie to prawo łamał na co dzień. Prowadził bardzo rozwiązły styl życia, codziennie towarzyszyły mu prostytutki, alkohol, duża dawka narkotyków oraz oszustwa giełdowe. Szybka droga na szczyt zawsze kojarzy mi się z jednym - będzie musiał nastąpić upadek. Nie inaczej jest tutaj.. ale nie skupiajmy się na tym.
    Idąc na seans w centrum handlowym byłem kilkukrotnie zaczepiany przez hostessy oferujące superatrakcyjną ofertę na coś tam, albo coś innego. Nie wiem nie słucham - z zasady jestem na nie. Dlaczego o tym wspominam? Wilk z Wall Street między innymi traktuje o technikach sprzedaży, o tym, że sprzedawca za każdym razem będzie próbował sprzedać nam swój produkt, nawet jeśli doskonale wie, że sprzedaje "gówno" w pudełku od czekolady. Miałem satysfakcję, że przed seansem nic nie kupiłem, na nic nie dałem się złowić.
    Obraz Scorsese to przede wszystkim rzecz o upodleniu pewnej warstwy społecznej, która resztę społeczeństwa traktuje jak debili, którzy są tylko po to by dać się "wydoić". Czyjeś oszczędności życia są przejadane na kosztownych imprezach. Świetnie film podsumowuje ostatnia scena w metrze. Smutny przekaz. na koniec.
    Przez większość seansu jednak się bawimy. Porywa nas magia świata elit finansowych, nie myślimy etycznie, bawimy się, a wodzirejem jest fenomenalny DiCaprio. Jeśli facet nie dostanie tym razem Oscara, to nie dostanie go już nigdy. Fenomenalna rola. Nie gorzej wypadli aktorzy w drugim planie. Mamy fenomenalną metamorfozę Jonah'a Hill'a, który z dziwnego sąsiada przeistacza się w finansowego rekina. Ponadto Margot Robbie, Matthew McConaughey, Kyle Chandler, Rob Reiner oraz Jon Bernthal. Absolutnie wszyscy zagrali fenomenalnie.
    Wilk jet filmem fenomenalnym, który z początku mocno uderza, a później nie odpuszcza i trzyma wygórowany poziom. Wszystko ze sobą świetnie współgra. Trzeba przyznać, że Scorsese wykonał kawał dobrej roboty.
    Film świetnie się sprzedaje, wszystko wskazuje na to, że odniesie spory sukces finansowy. Gratulacje.
    Film oceniam na mocne dziesięć.

    10

     

  • Złap mnie jeśli potrafisz 2002

    Złap mnie jeśli potrafisz plakatZłap mnie jeśli potrafisz (Catch Me If You Can, reżyseria Steven Spielberg, 2002)

    Kolejna zaległa pozycja.. systematyka ma swoje plusy.  Podobnie jak używanie filmwebu, coraz bardziej trafia do mnie idea tematycznych portali. Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. I tu zdania nie zmienię;)
    Film na krótką listę do obejrzenia trafił z kilku powodów: reżyser, aktorzy, gatunek, oceny.. aż się dziwię, że go wcześniej nie widziałem.
    Leonardo DiCaprio wciela się w rolę chłopaka, który chce żyć inaczej niż jego rodzice. Na wyższym poziomie. Postanawia okraść banki na grube miliony, w dobie braku sprawnej wymiany informacji między instytucjami jest to łatwiejsze niż się wydaje. Jego oszustwa przyciągają uwagę organów ścigania, zwłaszcza jednego agenta (w tej roli Tom Hanks). Historia oparta jest na faktach i przedstawiona jest w fajny, momentami naprawdę zabawny sposób. Na wielki plus trzeba zaliczyć też aktorstwo. Szkoda tylko, że się nie czuje, że film kręci Spielberg, ale i tak jest bardzo dobrze.

    Oceniam na mocną ósemkę.

    8

     

  • Wielki Gatsby 2013

    wielki gatsbyWielki Gatsby (The Great Gatsby, reżyseria Baz Luhrmann, 2013).

    Trochę mieszane uczucia mam z tym filmem. Gdybym miał go oceniać tak od 30-40 minuty to dostałby mocną dychę, ale długie wprowadzenie  sprawia, że ocenę trochę obniżam. Początek był piękny, widowiskowy, zbudowany z wielkim rozmachem. Podobał mi się, ale był przydługi i średnio mi pasował do reszty filmu.
    Wielki Gatsby to kolejny tytuł, w którym Leonardo DiCaprio pokazuje, że jest aktorem wybitnym. Od ładnych paru lat nie zaliczył żadnej wpadki. Wielki szacunek. Pozostali aktorzy też zagrali całkiem dobrze. Tobey Maguire nawet mnie nie wkurzał za bardzo. Carey Mulligan niewinna jak zawsze. Nie wiem czy to zaleta czy nie. W drugim planie zagrał też Jason Clarke, który idealnie pasuje do takich produkcji.
    Nowy York w Gatsbym olśniewa, piękne widoki, skrajne krajobrazy i wszechogarniające zepsucie przyciągają uwagę. Może to dziwnie zabrzmi, ale część widoków jakby żywcem była wycięta z Grand Theft Auto IV.
    Muzycznie też jest przyzwoicie, cieszę się, że do filmu wpleciono współczesne kawałki. Zdecydowanie ułatwiło i urozmaiciło to odbiór filmu.
    O czym jest Wielki Gatsby? Na filmwebie mamy kategorię melodramat. Niech Was to nie zrazi, bo z klasycznym melodramatem to nie ma nic wspólnego. Wielki Gatsby to opowieść o miłości, wierze, nadziei - tak to wszystko prawda.. ale gdzieś głębiej to opowieść o pieniądzach i ludziach, którzy je posiadają.
    Nie masz kasy, to nie znaczysz nic. Gorzkie.
    Wielki Gatsby dostaje dziewiątkę. Polecam

     

  • Django 2012

    Django (Django Unchained, reżyseria Quentin Tarantino, 2012).django

    Nie ulega wątpliwości, że westerny wracają do łask. Tarantino kolejny raz udowodnił, że jest genialnym reżyserem. Za cokolwiek się nie chwyci to robi z tego niesamowite widowisko. Django to jeden z najlepszych filmów Quentina jakie widziałem. Zdecydowanie jest to też jedna z najlepszych pozycji z 2012 roku.

    Zachwyca na każdym poziomie. Świetnie wyważony scenariusz, w którym humor miesza się z krwawą jatką - to znak rozpoznawczy filmów Tarantina. Do tego dodajmy doskonałe aktorstwo. Christoph Waltz jako Dr Schultz to majsterszczyk. Nie słabiej wypadł Dicaprio w roli Calvina - pokazał tu, że nie zawsze musi grać pozytywnych bohaterów. Zapamiętajcie - Leonardo to wielki aktor! W ciemno można oglądać wszystkie jego filmy. Tytułowy Django w wykonaniu Jamiego Foxxa też zasługuje na słowa uznania. Piękny rozwój bohatera przez cały film. Nie mogę też pominąć drugoplanowej roli Samuela L. Jacksona - świetnie zagrał Stephena, który jest obrzydliwą mendą.  
    Najmocniejszą stroną Django jest jest jednak muzyka, która (podobnie jak w Kill Billu) sprawia, że tytuł ten na długo zapada w pamięci. Innymi słowy - soundtrack wymiata!
    Całość robi wręcz fenomenalne wrażenie. Pełna spójność i perfekcja. Nie wszyscy lubią takie kino, ale ja to kupuję.
    Jak zwykle o fabule nie będę pisał bo to nie mam daru opowiadania. Napiszę tylko tyle, że rzecz dzieje się na dzikim zachodzie tuż przed wybuchem wojny domowej. Chyba nie muszę dodawać, że to wygląda trochę inaczej niż w Dr Queen?
    Na Django czekałem z niecierpliwością i całkowicie spełnił moje oczekiwania.
    Polecam z czystym sumieniem
    Oceniam na maksimum.

     

  • J. Edgar - 2011

    j edgarJ. Edgar (2011) dowodzi, że współczesne kino amerykańskie ma dwóch wielkich twórców. Reżysera (a także aktora i kompozytora) Clinta Eastwooda oraz Leonardo DiCaprio. Obaj zasługują na największy szacunek.

    Clint w genialny sposób opowiada o historii i nastrojach panujących w Stanach Zjednoczonych, natomiast Leonardo w zasadzie już nie gra, on się staje postaciami, które są mu przypisane. Jest w tym autentyczny i zwyczajnie genialny.

    J. Edgar opowiada historię prawie półwiecznego szefa FBI. Zmieniali się prezydenci, a on cały czas stał na straży. Hoover był jedną z najbardziej intrygujących postaci w historii USA. Jego wielowymiarowość świetnie została ukazana w filmie. Eastwoodowi udało się stworzyć film ciekawy, który jednocześnie nie jest laurką. Na wielki plus muszę zaliczyć też rolę Armiego Hammera, który grał wieloletniego "przyjaciela" i współpracownika Hoovera.
    W filmie brakło mi trochę samego FBI, jego kształtowania się i zmian. Mało głośnych spraw.  Te elementy są trochę niedopracowane.

    Całość oceniam na dziewięć.

     

  • Człowiek w żelaznej masce

    czlowiek w zelaznej masceZa oknem nadal biało.. tzw zawieje i zamiecie. Dobry czas na oglądanie filmów. Nawet bardzo dobry:)

    Teraz o człowieku w żelaznej masce (reż. Randall Wallace 1998). Jak byłem mały to kochałem filmy o muszkieterach. Coś z tamtej miłości mi zostało. Nadal lubię filmy przygodowe. Właśnie takim filmem jest człowiek w żelaznej masce. Idealny na niedzielny południowy seans. Historia specjalnie nie zaskakuje. Temat wielokrotnie przerabiany. FIlm wyróżnia się znakomitą obsadą aktorską. Zobaczymy tu DiCaprio, Byrne, Malkovicha, Ironsa czy też Depardieu. Gra tu również Hugh Laurie;)

     

    Dla fanów gatunku obowiązkowa pozycja.

     

  • Monumentalna Incepcja

    incepcjaW końcu obejrzeliśmy Incepcję (C. Nolan - 2010). Jestem pod wielkim wrażeniem.

    Co się podobało ? W zasadzie to wszystko.

    Bardzo dobra fabula, która sprawia, że pojęcie rzeczywistości rozszerzonej ma nowy wymiar.

    Jej wielowarstwowość (dosłownie) powoduje, że momentami mamy wrażenie, że oglądamy kilka filmów.

    W głownej roli występuje L. DiCaprio. Gra jak zwykle genialnie.

    To naprawdę wielki aktor, który ma świetny zmysł wybierania sobie filmów.

    Muzyka Hansa Zimmera wspaniale podkreśla klimat tego filmu.

    Na największe uznanie zasługują efekty specjalne, które dosłownie zapierają dech w piersiach.

    Wszystkie te elementy wspólnie budują monumentalne dzieło. Doskonałe i wolne. Incepcja przekracza granice. Nie tak jak Avatar, który bazował na dobrym scenariuszu i 3D. Tutaj granice przekraczamy my, widzowie. W kinie możemy pokazać wszystko, bez kompromisów i półśrodków. Po wyjściu z seansu przez moment się zastanawiałem czy rzeczywistość nie jest snem. Jest nim ? Kiedyś proces oglądania filmów porównywano do śnienia. Incepcja pogłębia tę myśl, snem może być absolutnie wszystko. Czy my żyjemy ? Czy jesteśmy tylko projekcjami, czy też myślą ? Podobne pytania były stawiane po premierze Matrixa (1999). Incepcja jest filmem roku. I zasługuje na wielkie uznanie. Koniecznie trzeba obejrzeć, najlepiej w kinie.

     

     

     

  • WYSPA TAJEMNIC - zwiastun

    wyspa tajemnicMamy nowy film Scorsese z DiCaprio w roli głównej.
    Zapowiada się ciekawie.
    A teraz zwiastun.
    PS-lubię to słowo