"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Filmy obejrzane w ramach drugiego roku posiadania karty Cinema Unlimited

 

  • Thor: Ragnarok - 2017

    thor ragnarok

    Thor: Ragnarok - 2017;
    - reżyseria: Taika Waititi;
    - scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost, Eric Pearson;
    - wybrana obsada: Chris Hemsworth, Tom Hiddleston, Karl Urban, Cate Blanchett, Idris Elba, Jeff Goldblum, Tessa Thompson, Mark Ruffalo, Benedict Cumberbatch, Anthony Hopkins;
    - gatunek: science-fiction, fantasy, przygodowy.

    Pamiętam jak pisałem notkę o pierwszym filmie o Thorze. Pisałem coś w klimacie Thor i jego młotek - podkreślając, że bez młotka nie ma Thora. W Ragnaroku Thor młotka nie ma, ale za to posiada siostrę. Wredną i żądną krwi. Loki przy niej to uosobienie miłośnika rodzinnych świąt i wspólnego śpiewania kolęd. Czy jakoś tak.
    Thor: Ragnarok to jeden z ciekawszych filmów Marvela i nie mam tu na myśli ostatnich 2-3 lat, ale całość. Fabuła skupia się wokół walki pomiędzy rodzeństwem. Thor i Loki u boku próbują przeciwstawić się Heli, która jest pierworodną córką Odyna. Nie wiedzieliście, że miał córkę? No cóż - stary piernik miał wiele tajemnic.
    Główny wątek jest może i szablonowy, ale bardzo dużo dzieje się wokół niego. Przede wszystkim mamy różne światy po których wędrują bohaterowie. Bohaterowie drugoplanowi są charakterystyczni i mający olbrzymi potencjał - mam tu na myśli Walkirię, Korga czy też genialnego Arcymistrza. Jestem przekonany, że te postaci zasługują na pojawienie się w kolejnych częściach marvelowskich historii.

     

  • To - 2017

    to

    To,
    (IT) - 2017;
    - reżyseria: Andres Muschietti;
    - scenariusz: Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga;
    - wybrana obsada: Jaeden Lieberher, Jeremy Ray Taylor, Sophia Lillis, Finn Wolfhard, Chosen Jacobs, Jack Grazer, Wyatt Oleff, Bill Skarsgård;
    - gatunek: horror, przygodowy.

    Ciekawą rzecz znalazłem w necie. Ktoś napisał, ze IT jest marną kopią StrangerThings. Na dowód swojej tezy napisał, że oba tytuły łączą takie elementy: lata osiemdziesiąte, małe miasteczko, grupa dzieciaków, dziwna dziewczyna, rowery oraz wielkie zagrożenie. Jest też podobny klimat produkcji. W życiu tej osobie nie przyszło do głowy, że to Stranger Things pełnymi garściami czerpie z prozy Kinga. Dla takiej osoby liczą się tylko ostatnie lata, a że serial był pierwszy to znaczy, że IT jest kopią. Proste co nie? Nie mam pojęcia skąd biorą się tacy ignoranci. Może to kwestia pokolenia?
    To może kilka słów o filmie. Wspomniane małe miasteczko, w którym co 27 lat powraca koszmar. Znikają ludzie, zwłaszcza dzieci. Ciał nigdy nie znaleziono. Grupa przyjaciół stara się stawić czoła zagrożeniu, które czai się gdzieś pod miastem.

     

  • Spider-Man: Homecoming - 2017

    spiderman homecoming

    Spider-Man: Homecoming - 2017;
    - reżyseria: Jon Watts;
    - scenariusz: John Francis Daley, Jonathan Goldstein, Jon Watts, Christopher Ford, Chris McKenna, Erik Sommers;
    - wybrana obsada: Tom Holland, Michael Keaton, Robert Downey Jr., Marisa Tomei, Jon Favreau, Gwyneth Paltrow, Jacob Batalon;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Po tym jak Marvel wypuścił film Deadpolla, czyli produkcję z wysoką kategorią wiekową, było pewne, że będzie musiała się pojawić również rzecz dla młodszego widza. Taka mała rekompensata. Spider-Man był idealnym kandydatem, ale mam wrażenie, że twórcy trochę przesadzili.
    Peter Parker marzy by należeć do Avengersów, ale Stark skutecznie studzi zapały chłopaka. Priorytetem ma być szkoła oraz dojrzałość emocjonalna. Parkerowi oczywiście się to nie podoba i zaczyna na własną rękę ścigać grupę, która handluje bronią bazującą na kosmicznej technologii. Oczywiście starania Petera trudno zaliczyć do udanych. Chłopak ma problemy z oszacowaniem konsekwencji swoich działań.

     

  • Bodyguard Zawodowiec - 2017

    bodyguard zawodowiec

    Bodyguard Zawodowiec,
    (The Hitman's Bodyguard) - 2017;
    - reżyseria: Patrick Hughes;
    - scenariusz: Tom O'Connor;
    - wybrana obsada: Ryan Reynolds, Samuel L. Jackson, Gary Oldman, Salma Hayek, Elodie Yung, Joaquim de Almeida;
    - gatunek: akcja, komedia.

    Takiego właśnie filmu potrzebowałem. Dobre kino akcji z dużą ilością humoru.
    Michael Bryce kiedyś był popularnym agentem ochrony dla VIPów. Wszystko układało się pięknie dopóki nie zginął jego klient. Bryce pomimo swoich umiejętności spadł do drugiej ligi. Ma szansę się zrewanżować. Jeśli w terminie dowiezie świadka na proces białoruskiego ludobójcy to może znów będzie należał do ochroniarskiej elity. Problem jest jeden - świadkiem jest płatny zabójca, który niezbyt chce posiadać ochroniarza. Ponadto panowie się znają - jeden chronił, drugi chciał zabić - nie darzą się wielką przyjaźnią. Zarys fabuły może wydawać się niezbyt atrakcyjny, ale jej detale sprawiają, że film oferuje wyjątkową rozrywkę. Olbrzymia ilość akcji jest przeplatana rozmowami pomiędzy naszymi bohaterami. Śpiewają sobie, wspominają, opowiadają o miłości, a w międzyczasie próbują się wzajemnie nie zabić. Reynolds i L. Jackson stworzyli świetny duet, który idealnie się na ekranie uzupełnia. Ich wzajemne docinki mocno przypominały mi Szklaną Pułapkę 3 - a to jest niepodważalna rekomendacja. Nie gorzej wypadł drugi plan. Oldman jako były dyktator oraz sypiąca przezwiskami Salma Hayek.

     

  • Barry Seal: Król przemytu - 2017

    barry seal

    Barry Seal: Król przemytu,
    (American Made) - 2017;
    - reżyseria: Doug Liman;
    - scenariusz: Gary Spinelli;
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Domhnall Gleeson, Sarah Wright, E. Roger Mitchell, Alejandro Edda, Benito Martinez;
    - gatunek: dramat, polityczny.

    Potwierdza się reguła, że najlepsze scenariusze pisze życie. Potem trzeba sobie troszkę podkolorować, dodać smaczków i mamy historię, której nikt by nie wymyślił.
    Koniec lat siedemdziesiątych, Ameryka. Barry jest utalentowanym, aczkolwiek trochę znudzonym pilotem, który dostaje nietypową propozycję od CIA. Ma dla nich latać i fotografować wybrane cele w Kolumbii. Lubiący ryzyko Barry bez wahania się zgadza. Zgadza się również mocniej wykorzystać kursy i przewozi do USA kokainę od kolumbijskiego kartelu. Podwójna praca jest dopiero początkiem szalonych przygód utalentowanego pilota.

     

  • Dunkierka - 2017

    dunkierka

    Dunkierka,
    (Dunkirk) - 2017;
    - reżyseria: Christopher Nolan;
    - scenariusz: Christopher Nolan;
    - wybrana obsada: Fionn Whitehead, Tom Glynn-Carney, Jack Lowden, Harry Styles, Aneurin Barnard, James D'Arcy, Tom Hardy, Kenneth Branagh, Cillian Murphy;
    - gatunek: dramat, wojenny.

    Druga Wojna Światowa. Ewakuacja setek tysięcy brytyjskich żołnierzy z plaż Dunkierki. Kilka wątków, które przecinają się w jednym momencie. Chronologia zdarzeń lekko zachwiana, ale w końcowych scenach całkowicie spójna. Mamy tu pilotów, którzy mają zabezpieczać ewakuacje, cywilne statki płynące z pomocą, a także brytyjskich żołnierzy, którzy oczekują na ratunek. Nadzieja na przeżycie z każdą godziną gaśnie. Wielu już zginęło i wielu zginie podczas ewakuacji. Wróg ma doskonałą świadomość, że armia jest w potrzasku i dlatego nieśpiesznie bombarduje plaże. Co ciekawe, w filmie Nolana wróg jest bezosobowy, równie anonimowy jak morskie fale. Zarówno on jak i przyroda nie znają litości, ale też nie ma w ich działaniach zbędnego okrucieństwa. Tak jakby to była naturalna kolej rzeczy - to znacząco wzmacnia przekaz.

     

  • Valerian i Miasto Tysiąca Planet - 2017

    valerian

    Valerian i Miasto Tysiąca Planet,
    (Valerian and the City of a Thousand Planets) - 2017;
    - reżyseria: Luc Besson;
    - scenariusz: Luc Besson;
    - wybrana obsada: Dane DeHaan, Cara Delevingne, Clive Owen, Rihanna, Ethan Hawke, Herbie Hancock, Sam Spruell;
    - gatunek: akcja, science fiction, przygodowy.

    Z olbrzymią rezerwą podchodziłem do tego filmu. Besson ma świetne pomysły, ale często wykonanie daje wiele do życzenia. Obawiałem się, że Valerian będzie kolejnym filmem, w którym nie ma pomysłu na rozwinięcie fabuły. Na szczęście pod tym względem film nie rozczarowuje. Nie znaczy to jednak, że scenariusz jest dobry.
    Przyszłość, Valerian oraz Laureline są kosmicznymi agentami, którzy mają bronić pokoju pomiędzy tysiącami cywilizacji. Kolejna misja odsłania jednak nieprawidłowości w strukturach, które mają bronić pokoju. Wojskowi lubią mieć swoje tajemnice i nie zawahają się użyć wszystkich środków ich haniebne czyny nigdy nie ujrzały światła dziennego. Ludzkość od tysięcy lat próbuje tuszować zbrodnie. Prawda często wygrywa, ale nie przywróci ona życia tym co zginęli. Idealiści, Besson również, wierzą, że prawda uszlachetnia i pozwala zapomnieć o krzywdach. Świat nie jest aż tak piękny.

     

  • Wojna o Planetę Małp - 2017

    wojna o planete malp

    Wojna o Planetę Małp,
    (War for the Planet of the Apes) - 2017;
    - reżyseria: Matt Reeves;
    - scenariusz: Mark Bomback. Matt Reeves;
    - wybrana obsada: Andy Serkis, Woody Harrelson, Steve Zahn, Karin Konoval, Amiah Miller;
    - gatunek: science fiction, dramat, akcja.

    Moi drodzy, niech nie zmyli Was tytuł tego filmu. W fabule wojna w formie działań wojennych praktycznie nie występuje. Mamy tu do czynienia z głębszym znaczeniem tego słowa. Wojna jako konflikt jako zderzenie dwóch sił, z którego tylko jedna wyjdzie zwycięsko. Wojna pomiędzy ludźmi i małpami, pomiędzy starą rasą, która musi ustąpić a nową, która dopiero co powstaje.
    Ziemia mocno się zmieniła. Trwa cały czas wojna pomiędzy cywilizacjami. Część wojskowych jest przekonana, że można wygrać zabijając przywódcę Cezara - przywódcę małp. Małpy natomiast nie dążą do eskalacji konfliktu, wręcz przeciwnie, pragną w spokoju mieszkać z daleka od ludzi. Czy taki układ byłby akceptowalny? Dla wielu może i tak, ale nie dla wszystkich. Część uważałaby to tylko za przejściowe zawieszenie broni, które tylko wzmocniłoby przeciwnika. Do starcia prędzej czy później musi dojść -zwłaszcza, że wirus atakujący ludzi mutuje i sprawia, że zarażeni tracą zdolność mówienia.

     

  • Baby Driver - 2017

    baby driver

    Baby Driver - 2017;
    - reżyseria: Edgar Wright;
    - scenariusz: Edgar Wright;
    - wybrana obsada: Ansel Elgort, Kevin Spacey, Lily James, Jon Bernthal, Eiza González, Jon Hamm, Jamie Foxx;
    - gatunek: komedia, akcja.

    Baby poznajemy podczas rabunkowego skoku. Jest młodym, utalentowanym kierowcą, który zawsze potrafi uciec. Wyróżnia się tym, że niewiele mówi i cały czas ma słuchawki na uszach. Typowy odludek. Po kilku minutach dowiadujemy się, że bierze udział w napadach bo spłaca faceta, którego próbował kiedyś okraść. Każda udana ucieczka z napadu przybliża go do wolności i uczciwego życia. Przynajmniej tak mu się wydaje. Początek filmu zapowiada dobre kino akcji, w którym mamy kilkoro wyrazistych bohaterów oraz wyrazisty soundtrack, który jest paliwem napędzającym film. Niestety nie można tego powiedzieć o fabule. Początek całkiem dynamiczny, ale im dalej w las tym więcej niezrozumiałych rozwiązań scenariuszowych. Już pomijam, że kino akcji zamienia się w historię pewnej miłości, ale całkowicie nie rozumiem niektórych rozwiązań fabularnych. Dlaczego tak szybko wycofano postać Bernthal'a? Motywacje bohaterów też nie są do końca przemyślane. Zwłaszcza głównego bohatera. Niby niewinny dzieciak, ale jednak z kryminalną przeszłością. Brakowało mi w tym spójności. Zresztą to się nie tyczy tylko głównego bohatera, ale także drugiego planu. Motywacje i historie bohaterów są wielką niewiadomą. Mam nieodparte wrażenie, że obecnie coraz więcej filmów słabą historię przykrywa nawiązaniem do kultowych elementów popkultury - zwłaszcza muzyki.

     

  • Wonder Woman - 2017

    wonder woman

    Wonder Woman - 2017;
    - reżyseria: Patty Jenkins;
    - scenariusz: Allan Heinberg;
    - wybrana obsada: Gal Gadot, Chris Pine, Connie Nielsen, Robin Wright, David Thewlis, Danny Huston, Saïd Taghmaoui, Ewen Bremner;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Kolejny film z uniwersum DC, jednocześnie pierwszy, który został ciepło przyjęty przez krytyków oraz widzów. Wielu z nich porównuje ten tytuł z filmami Marvel'a, wskazują podobieństwa, różnice, a ja się pytam po co takie porównania. Świat DC jest całkiem inaczej skonstruowany, a jego bohaterowie mają dużo więcej ludzkich cech. Jedyne co je łączy to to, że są science fiction i że są wieloletnimi seriami. Na tym koniec podobieństw. Nie ma potrzeby porównywać i wartościować.
    Wonder Woman to historia o początkowych losach Diany, córki Zeusa, która żyje bezpiecznie na ukrytej wyspie. Jej przeznaczeniem jest walka z przyrodnim bratem Aresem. To starcia dojdzie gdy wybuchnie wielka wojna. Dziewczyna opuszcza rodzinny dom i udaje się do ogarniętej wojną Europy. Poszukuje osoby, która jest odpowiedzialna za ten wielki rozlew krwi. Jest zaskoczona rozmiarem wojny, w której nie liczy się honor, często cierpią cywile, a generałowie i przywódcy wolą rozmawiać niż likwidować zagrożenie. Wonder Women to opowieść o niewinnej dziewczynie, która poznaje brutalny świat dorosłych. Wiara w miłość i dobroć ludzi przeciwko brutalnej wojnie. Na szczęście ma współtowarzyszy, którzy wierzą (czasem niechętnie) w te same wartości co Diana.
    Seans bardzo mi się podobał, ale podejrzewam, że główna w tym zasługa Gal Gadot, która niesamowicie wypadła w roli Diany. Dziewczyna przyciągała wzrok - co w pewien sposób pozwoliło zatuszować niezbyt udane efekty specjalne w drugiej połowie filmu.

     

  • W starym, dobrym stylu - 2017

    w starym dobrym stylu

    W starym, dobrym stylu,
    (Going in Style) - 2017;
    - reżyseria: Zach Braff;
    - scenariusz: Theodore Melfi; 
    - wybrana obsada: Morgan Freeman, Michael Caine, Alan Arkin, Matt Dillon, Christopher Lloyd, Ann-Margret;
    - gatunek: komedia, dramat.

    Co jakiś czas powstają filmy, które próbują z przymrużeniem oka pokazać nam życie staruszków. Mają różny poziom, ale łączy je pozytywne przesłanie. Staruszkowie też mają prawo do szczęśliwego życia.
    Mamy trzech wiekowych przyjaciół, którzy dowiadują się, że nie będą mieli emerytur. Ich fundusze zostały zlikwidowane, a środkami zajmie się bank, który nie zamierza realizować zobowiązań pracowniczych. Mają wybór, albo do końca życia żyć na zasiłkach, albo spróbować coś zmienić. Napad na bank wydaje się być sensownym pomysłem. Nawet jak zostaną złapani to niczym nie ryzykują. Dostaną wygodne prycze i pełne wyżywienie.

     

  • Auta 3 - 2017

    auta 3

    Auta 3,
    (Cars 3) - 2017;
    - reżyseria: Brian Fee;
    - scenariusz: Kiel Murray, Bob Peterson, Mike Rich;
    - gatunek: familijny, animacja, komedia.

    No i się doczekaliśmy trzeciej odsłony przygód McQueen'a. Jest w wielkiej formie, wygrywa wyścigi, ale powoli zaczyna napływać nowa seria nowoczesnych aut, które są o wiele szybsze. Zygzak czuje wielką presję przegranej i robi wszystko by wygrać. Kończy się to poważnym wypadkiem. Czy uda mu się wrócić na tor? Czy nadal będzie wygrywać? A może odejdzie na zasłużoną rajdową emeryturę? Odpowiedź nie jest oczywista, a scenarzyści umiejętnie pokazują nam emocje targające czerwoną rajdówką.

     

  • Transformers: Ostatni Rycerz - 2017

    transformers ostatni rycerz

    Transformers: Ostatni Rycerz,
    (Transformers: The Last Knight) - 2017;
    - reżyser: Michael Bay;
    - scenariusz: Art Marcum, Matt Holloway, Ken Nolan;
    - wybrana obsada: Mark Wahlberg, Anthony Hopkins, Josh Duhamel, Laura Haddock, Stanley Tucci;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Ostatni Rycerz to chyba moje ostatnie podejście do Transformersów.
    Kolejna wielka bitwa pomiędzy robotami tym razem sięgnęła granic absurdu. Pierwsze przegięcie to sięgnięcie do legend arturiańskich i wrzucenie w nie wątku przybyszy z kosmosu. To jeszcze dałoby się pogodzić, ale takie zabiegi wymagają wielkiej staranności w budowaniu świata - tu tego nie mamy. Z piątego wieku akcja szybko skacze do czasów współczesnych wprowadzając wiele niepotrzebnych postaci. Transformersy walczą między sobą, z międzynarodowym wojskiem, agencjaimi rządowymi, mitycznymi strażnikami miecza, a także z swoimi stwórcami. Do tego dochodzi motyw zdrady i zmiany frontów. Fabularnie to się nijak kupy nie trzyma, ale jest okazją do niezliczonych potyczek. W tle gdzieś tam biega Wahlberg, który okazuje się być jakimś wybrańcem. Po kiego ten motyw? Scenarzyści nie dopowiedzieli. Tak samo nie rozumiem wepchniętego na siłę motywu niby romantycznego. Nawet nie próbowano tego jakoś ładnie pozszywać.

     

  • Król Artur: Legenda miecza - 2017

    krol artur legenda miecza

    Król Artur: Legenda miecza,
    (King Arthur: Legend of the Sword) - 2017;
    - reżyseria: Guy Ritchie;
    - scenariusz: Joby Harold, Guy Ritchie, Lionel Wigram;
    - muzyka: Daniel Pemberton;
    - wybrana obsada: Charlie Hunnam, Astrid Bergès-Frisbey, Jude Law, Djimon Hounsou, Eric Bana, Aidan Gillen, Kingsley Ben-Adir, Annabelle Wallis, Tom Wu;
    - gatunek: przygodowy, fantasy.

    Kolejna produkcja, której nie pokochali krytycy filmowi. Nic tak mnie nie zachęca do seansu jak histeryczne, negatywne opinie. Na ten film musiałem iść. Z jednej strony Guy Ritchie, a z drugiej Hunnam, którego sobie cenię.
    Jeśli spodziewacie się typowej, romantycznej opowieści o Królu Arturze to ten film nie jest dla Was. Jeśli bardziej interesuje Was kino awanturnicze i świeże spojrzenie na legendy arturiańskie to wyjdziecie z kina w pełni usatysfakcjonowani.
    Władzę nad królestwem sprawuje tyran, który zabił prawowitego króla. Jest bezwzględny, a jego armia gnębi lud. Do pełni władzy brakuje mu tylko legendarnego miecza - Excalibura. Nie muszę pisać, że miecz jest wbity w skałę i tylko jedna osoba może go wyciągnąć? To wszystko znamy, ale nigdy Artur nie był przedstawiony w taki sposób. Awanturnik, dla którego najważniejsze jest wygodne życie. Żyje poza prawem, ale też stara się zbyt mocno nie wychylać. Niepotrzebny rozgłos nie sprzyja zarabianiu pieniędzy. Jak dowiaduje się, że tron mu się należy to chętnie z niego rezygnuje. Sprawy królestwa go nie interesują, ale przeznaczenie nie daje o sobie zapomnieć.

     

  • Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara - 2017

    piraci z karaibow zemsta salazara

    Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara,
    (Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales) - 2017;
    - Piraci z Karaibów cześć 5;
    - reżyseria: Joachim Rønning, Espen Sandberg;
    - scenariusz: Jeff Nathanson;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Javier Bardem, Geoffrey Rush, Brenton Thwaites, Kaya Scodelario, Kevin McNally, Orlando Bloom, Keira Knightley;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Jeśli chcecie obejrzeć film o pijanym aktorze, który tak bardzo wierzy w swoją gwiazdę, że nie musi się o nic starać to śmiało możecie się wybrać na nowych piratów. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej to bez problemu możecie sobie ten film darować. Nie sądziłem, że Depp aż tak się stoczy, nie sądziłem też, że będzie on najsłabszym ogniwem Zemsty Salazara. Gdyby się dało to motywy z Depp'em najchętniej bym przewinął. Co nie znaczy, że pozostała część filmu jest dobra. Nie dajcie się zwieść plakatom i zwiastunom - nowi Piraci z Karaibów są popłuczynami po pierwszych częściach serii.

     

  • Mumia - 2017

    mumia 2017

    Mumia,
    (The Mummy) - 2017; 
    - reżyseria: Alex Kurtzman; 
    - scenariusz: Christopher McQuarrie, David Koepp, Dylan Kussman; 
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Russell Crowe, Annabelle Wallis, Sofia Boutella, Jake Johnson; 
    - gatunek: fantasy, przygodowy. 


    Pierwszy film z serii Dark Universe, która wydaje się być strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o tworzenie nowego uniwersum. Jeśli seria chwyci to na ekranach zobaczymy całkiem nowe oblicza znanych, czarnych charakterów doskonale znanych chociażby z filmów z lat czterdziestych a należących do portfolio Universal Pictures. Osobiście mocno kibicuje temu projektowi.
    Sama Mumia zachęciła mnie świetnymi trailerami i opiniami w internecie. Zero pozytywnych recenzji znacząco podnosi prawdopodobieństwo, że film mi się spodoba. Mam przekorną naturę i lubię lekkie kino rozrywkowe. Nowa Mumia to umiejętne połączenie przygody, komedii, ale także horroru. Połączenie niebezpiecznie ryzykowne, ale na seansie dobrze się bawiłem.

     

  • Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski - 2017

    smerfy poszukiwacze zaginionej wioski

    Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski,
    (Smurfs: The Lost Village) - 2017;
    - reżyseria: Kelly Asbury;
    - scenariusz: Pamela Ribon, Stacey Harman;
    - gatunek: familijny, animacja, fantasy.

    Hej dzieci jeśli chcecie
    Zobaczyć Smerfów las
    Przed ekran dziś zapraszam was.

    Ekran telewizora najlepiej. Film w kinie można sobie odpuścić.
    Wszystkie media, wielkie kampanie reklamowe robią szum wokół Smerfów. Dzieciaki i dorośli zbierają figurki i z niecierpliwością czekają na kinową wersję o niebieskich skrzatach. Przyznałem, że trochę czekałem i ja. Jako dziecko podczas czołówki Smerfów podkręcałem dźwięk w telewizorze, a to o czymś świadczy.
    Do kina poszedłem z pozytywnym nastawieniem, które po kilkunastu minutach seansu wyparowało. Przede wszystkim zabrakło piosenki na początek, ale przyjmijmy, że to wybaczam. Nie wybaczę natomiast braku porządnego pomysłu na fabułę, braku klimatu, niezbyt przemawiającej do mnie kreski, a przede wszystkim walenia po uszach popową sieczką. Jedynie klakier się jakoś broni... ale to trochę za mało.

     

  • The Circle. Krąg - 2017

    the circle

    The Circle. Krąg,
    (The Circle) - 2017;
    - reżyseria: James Ponsoldt;
    - scenariusz: James Ponsoldt, Dave Eggers;
    - wybrana obsada: Emma Watson, Tom Hanks, John Boyega, Karen Gillan, Ellar Coltrane;
    - gatunek: science fiction, thriller.

    Do filmu zachęcił mnie Tom Hanks, który zawsze mi się kojarzył z przyzwoitymi produkcjami. Tym razem firmuje swoim nazwiskiem produkt mega przeciętny.
    Czasy współczesne lub kilka lat później. Młoda dziewczyna dostaje pracę marzeń w wielkiej korporacji. Coś w klimacie Google, czy też Apple, Facebook. Mae jest podekscytowana nową pracą i możliwościami, które otwiera jej pracodawca. Bezkrytycznie angażuje się w nowe projekty i całe swoje życie podporządkowuje korporacji, która próbuje połączyć wszechogarniającą elektronikę z portalem społecznościowym tak by wszystkie dane były gromadzone w jednym miejscu. Teoretycznie może to ułatwić życie, ale filozofia twórców ma w sobie niepokojący element. Wszyscy powinni bezwarunkowo wszystkim dzielić. Zero prywatności i anonimowości. Jak w tym cyfrowo-realnym świecie odnajdzie się Mae?
    Niesamowicie fajny, chociaż już trochę ograny temat. Coraz bardziej dojrzewa w nas myśl, że internet rzeczy plus portale społecznościowe niosą z sobą pewne zagrożenia odnośnie prywatności. Zwłaszcza, że coraz trudniej żyć całkowicie poza cyfrowym światem. Pomysł na film był całkiem dobry, ale wykonanie jest fatalne.

     

  • Wybawienie - 2016

    wybawienie

    Wybawienie,
    (Flaskepost fra P, eng. A conspiracy of faith) - 2016;
    - reżyseria: Hans Petter Moland;
    - scenariusz: Nikolaj Arcel;
    - wybrana obsada: Nikolaj Lie Kaas, Fares Fares, Pål Sverre Hagen, Jakob Ulrik Lohmann, Amanda Collin, Johanne Louise Schmidt, Jakob Oftebro;
    - gatunek: thriller, dramat, kryminał.

    To już trzecia ekranizacja prozy Jussi'ego Adler-Olsen'a. Wybierając się na ten film kompletnie nie skojarzyłem faktu, że widziałem poprzednie dwa (Kobieta w klatce oraz Zabójcy bażantów) co jest wielkim moim niedopatrzeniem bo niewiele brakowało, a w ogóle bym się na ten tytuł nie wybrał.
    Po seansie mogę bez wątpliwości stwierdzić, że jest to póki co najlepsza część sagi.
    Zaczyna się niewinnie. Butelka wyrzucona przez morze a w niej prośba dziecka o pomoc. Może do głupi żart, a może prawdziwe wołanie o ratunek. Sprawa jest o tyle dziwna, że nie ma żadnych informacji o zaginionych, porwanych dzieciach. Przecież to niemożliwe, żeby rodzice nie zgłosili czegoś takiego. W toku śledztwa szybko się okazuje, że zaginionych dzieci może być więcej.

     

  • Amok - 2017

    amok

    Amok - 2017;
    - reżyseria: Katarzyna Adamik;
    - scenariusz: Richard Karpala;
    - wybrana obsada: Mateusz Kościukiewicz, Łukasz Simlat, Zofia Wichłacz, Zbigniew Stryj, Jan Peszek;
    - gatunek: kryminał.

    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
    W rzece jest znalezione ciało mężczyzny. Pomimo wielu wysiłków przez lata nie udaje się znaleźć sprawcy morderstwa. Przełomem w śledztwie jest anonimowy telefon, w którym rozmówca sugeruje, że sprawcą jest pisarz, który wszystko opisał w niezbyt popularnej książce Amok. Dochodzenie przejmuje inspektor Sokolski, który za wszelką cenę chce zamknąć sprawę. Amok niespecjalnie mi przypadł do gustu. Twórcy mieli genialny materiał w postaci prawdziwej historii, ale kompletnie nie udało się tego przełożyć na język filmu. Amok nie sprawdza się jako kryminał. Gdzieś mamy walkę pomiędzy psychopatycznym pisarzem, a inspektorem, który ma wiele osobistych problemów i jest niewątpliwie ciekawe, ale mocno przerysowane. W tym pojedynku dwóch osobowości gdzieś gubi się istota śledztwa. W finałowych scenach dowiadujemy się, że Bala (autor Amoku) jest skazany, ale niestety nie wynika to z rozwoju fabuły. Tak jakby w pewnym momencie scenarzysta odpuścił wątek kryminalny niepotrzebnie skupiając się na wyobrażeniach obu bohaterów.