"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

  • Thor: Ragnarok - 2017

    thor ragnarok

    Thor: Ragnarok - 2017;
    - reżyseria: Taika Waititi;
    - scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost, Eric Pearson;
    - wybrana obsada: Chris Hemsworth, Tom Hiddleston, Karl Urban, Cate Blanchett, Idris Elba, Jeff Goldblum, Tessa Thompson, Mark Ruffalo, Benedict Cumberbatch, Anthony Hopkins;
    - gatunek: science-fiction, fantasy, przygodowy.

    Pamiętam jak pisałem notkę o pierwszym filmie o Thorze. Pisałem coś w klimacie Thor i jego młotek - podkreślając, że bez młotka nie ma Thora. W Ragnaroku Thor młotka nie ma, ale za to posiada siostrę. Wredną i żądną krwi. Loki przy niej to uosobienie miłośnika rodzinnych świąt i wspólnego śpiewania kolęd. Czy jakoś tak.
    Thor: Ragnarok to jeden z ciekawszych filmów Marvela i nie mam tu na myśli ostatnich 2-3 lat, ale całość. Fabuła skupia się wokół walki pomiędzy rodzeństwem. Thor i Loki u boku próbują przeciwstawić się Heli, która jest pierworodną córką Odyna. Nie wiedzieliście, że miał córkę? No cóż - stary piernik miał wiele tajemnic.
    Główny wątek jest może i szablonowy, ale bardzo dużo dzieje się wokół niego. Przede wszystkim mamy różne światy po których wędrują bohaterowie. Bohaterowie drugoplanowi są charakterystyczni i mający olbrzymi potencjał - mam tu na myśli Walkirię, Korga czy też genialnego Arcymistrza. Jestem przekonany, że te postaci zasługują na pojawienie się w kolejnych częściach marvelowskich historii.

     

  • Blade Runner 2049 - 2017

    blade runner 2049

    Blade Runner 2049 - 2017;
    - reżyseria: Denis Villeneuve;
    - scenariusz: Hampton Fancher, Michael Green;
    - muzyka: Benjamin Wallfisch, Hans Zimmer;
    - wybrana obsada: Ryan Gosling, Harrison Ford, Ana de Armas, Jared Leto, Robin Wright, Dave Bautista, Mackenzie Davis, Sylvia Hoeks, Lennie James;
    - gatunek: science fiction, thriller.

    Nie lubię pisać o filmach, o których wszystkie media wokół trąbią. Każdy ma swoje zdanie a i machina promocyjna sprawnie działa. Mimo to coś wypada napisać - chociaż nie będzie to nic odkrywczego.
    Na Blade Runner'a 2049 nie planowałem iść. Chciałem najpierw przypomnieć sobie oryginał, a poza tym długość filmu mocno mnie odpychała. Wiem, że nie robi się już produkcji 90-minutowych, ale film blisko trzygodzinny to lekka przesada. Mimo to trafiłem do kina w pierwszym tygodniu wyświetlania.
    Po seansie jestem zachwycony. Powiem więcej, cieszę się, że obejrzałem ten film bez odświeżenia kultowego Łowcy androidów z 1982 roku. Obraz Villeneuve to ambitne i znakomicie zrealizowane kino science fiction. Krytycy tej produkcji twierdzą, że jest za mało akcji, że są dłużyzny, że słabo są słabo rozpisane dialogi i postacie. Absolutnie się z tym nie mogę zgodzić. To tylko pozory. Jeśli skupimy się tylko na głównym wątku w postaci poszukiwaniu dziecka cyborgów to faktycznie film można odebrać jako nudny, ale na ekranie dzieje się dużo więcej. Przede wszystkim należy spróbować wyjść poza ramy historii (o której nie będę tu pisać) i trochę uwagi poświęcić rzeczywistości z 2049 roku.

     

  • To - 2017

    to

    To,
    (IT) - 2017;
    - reżyseria: Andres Muschietti;
    - scenariusz: Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga;
    - wybrana obsada: Jaeden Lieberher, Jeremy Ray Taylor, Sophia Lillis, Finn Wolfhard, Chosen Jacobs, Jack Grazer, Wyatt Oleff, Bill Skarsgård;
    - gatunek: horror, przygodowy.

    Ciekawą rzecz znalazłem w necie. Ktoś napisał, ze IT jest marną kopią StrangerThings. Na dowód swojej tezy napisał, że oba tytuły łączą takie elementy: lata osiemdziesiąte, małe miasteczko, grupa dzieciaków, dziwna dziewczyna, rowery oraz wielkie zagrożenie. Jest też podobny klimat produkcji. W życiu tej osobie nie przyszło do głowy, że to Stranger Things pełnymi garściami czerpie z prozy Kinga. Dla takiej osoby liczą się tylko ostatnie lata, a że serial był pierwszy to znaczy, że IT jest kopią. Proste co nie? Nie mam pojęcia skąd biorą się tacy ignoranci. Może to kwestia pokolenia?
    To może kilka słów o filmie. Wspomniane małe miasteczko, w którym co 27 lat powraca koszmar. Znikają ludzie, zwłaszcza dzieci. Ciał nigdy nie znaleziono. Grupa przyjaciół stara się stawić czoła zagrożeniu, które czai się gdzieś pod miastem.

     

  • Spider-Man: Homecoming - 2017

    spiderman homecoming

    Spider-Man: Homecoming - 2017;
    - reżyseria: Jon Watts;
    - scenariusz: John Francis Daley, Jonathan Goldstein, Jon Watts, Christopher Ford, Chris McKenna, Erik Sommers;
    - wybrana obsada: Tom Holland, Michael Keaton, Robert Downey Jr., Marisa Tomei, Jon Favreau, Gwyneth Paltrow, Jacob Batalon;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Po tym jak Marvel wypuścił film Deadpolla, czyli produkcję z wysoką kategorią wiekową, było pewne, że będzie musiała się pojawić również rzecz dla młodszego widza. Taka mała rekompensata. Spider-Man był idealnym kandydatem, ale mam wrażenie, że twórcy trochę przesadzili.
    Peter Parker marzy by należeć do Avengersów, ale Stark skutecznie studzi zapały chłopaka. Priorytetem ma być szkoła oraz dojrzałość emocjonalna. Parkerowi oczywiście się to nie podoba i zaczyna na własną rękę ścigać grupę, która handluje bronią bazującą na kosmicznej technologii. Oczywiście starania Petera trudno zaliczyć do udanych. Chłopak ma problemy z oszacowaniem konsekwencji swoich działań.

     

  • Bodyguard Zawodowiec - 2017

    bodyguard zawodowiec

    Bodyguard Zawodowiec,
    (The Hitman's Bodyguard) - 2017;
    - reżyseria: Patrick Hughes;
    - scenariusz: Tom O'Connor;
    - wybrana obsada: Ryan Reynolds, Samuel L. Jackson, Gary Oldman, Salma Hayek, Elodie Yung, Joaquim de Almeida;
    - gatunek: akcja, komedia.

    Takiego właśnie filmu potrzebowałem. Dobre kino akcji z dużą ilością humoru.
    Michael Bryce kiedyś był popularnym agentem ochrony dla VIPów. Wszystko układało się pięknie dopóki nie zginął jego klient. Bryce pomimo swoich umiejętności spadł do drugiej ligi. Ma szansę się zrewanżować. Jeśli w terminie dowiezie świadka na proces białoruskiego ludobójcy to może znów będzie należał do ochroniarskiej elity. Problem jest jeden - świadkiem jest płatny zabójca, który niezbyt chce posiadać ochroniarza. Ponadto panowie się znają - jeden chronił, drugi chciał zabić - nie darzą się wielką przyjaźnią. Zarys fabuły może wydawać się niezbyt atrakcyjny, ale jej detale sprawiają, że film oferuje wyjątkową rozrywkę. Olbrzymia ilość akcji jest przeplatana rozmowami pomiędzy naszymi bohaterami. Śpiewają sobie, wspominają, opowiadają o miłości, a w międzyczasie próbują się wzajemnie nie zabić. Reynolds i L. Jackson stworzyli świetny duet, który idealnie się na ekranie uzupełnia. Ich wzajemne docinki mocno przypominały mi Szklaną Pułapkę 3 - a to jest niepodważalna rekomendacja. Nie gorzej wypadł drugi plan. Oldman jako były dyktator oraz sypiąca przezwiskami Salma Hayek.

     

  • Dunkierka - 2017

    dunkierka

    Dunkierka,
    (Dunkirk) - 2017;
    - reżyseria: Christopher Nolan;
    - scenariusz: Christopher Nolan;
    - wybrana obsada: Fionn Whitehead, Tom Glynn-Carney, Jack Lowden, Harry Styles, Aneurin Barnard, James D'Arcy, Tom Hardy, Kenneth Branagh, Cillian Murphy;
    - gatunek: dramat, wojenny.

    Druga Wojna Światowa. Ewakuacja setek tysięcy brytyjskich żołnierzy z plaż Dunkierki. Kilka wątków, które przecinają się w jednym momencie. Chronologia zdarzeń lekko zachwiana, ale w końcowych scenach całkowicie spójna. Mamy tu pilotów, którzy mają zabezpieczać ewakuacje, cywilne statki płynące z pomocą, a także brytyjskich żołnierzy, którzy oczekują na ratunek. Nadzieja na przeżycie z każdą godziną gaśnie. Wielu już zginęło i wielu zginie podczas ewakuacji. Wróg ma doskonałą świadomość, że armia jest w potrzasku i dlatego nieśpiesznie bombarduje plaże. Co ciekawe, w filmie Nolana wróg jest bezosobowy, równie anonimowy jak morskie fale. Zarówno on jak i przyroda nie znają litości, ale też nie ma w ich działaniach zbędnego okrucieństwa. Tak jakby to była naturalna kolej rzeczy - to znacząco wzmacnia przekaz.

     

  • Valerian i Miasto Tysiąca Planet - 2017

    valerian

    Valerian i Miasto Tysiąca Planet,
    (Valerian and the City of a Thousand Planets) - 2017;
    - reżyseria: Luc Besson;
    - scenariusz: Luc Besson;
    - wybrana obsada: Dane DeHaan, Cara Delevingne, Clive Owen, Rihanna, Ethan Hawke, Herbie Hancock, Sam Spruell;
    - gatunek: akcja, science fiction, przygodowy.

    Z olbrzymią rezerwą podchodziłem do tego filmu. Besson ma świetne pomysły, ale często wykonanie daje wiele do życzenia. Obawiałem się, że Valerian będzie kolejnym filmem, w którym nie ma pomysłu na rozwinięcie fabuły. Na szczęście pod tym względem film nie rozczarowuje. Nie znaczy to jednak, że scenariusz jest dobry.
    Przyszłość, Valerian oraz Laureline są kosmicznymi agentami, którzy mają bronić pokoju pomiędzy tysiącami cywilizacji. Kolejna misja odsłania jednak nieprawidłowości w strukturach, które mają bronić pokoju. Wojskowi lubią mieć swoje tajemnice i nie zawahają się użyć wszystkich środków ich haniebne czyny nigdy nie ujrzały światła dziennego. Ludzkość od tysięcy lat próbuje tuszować zbrodnie. Prawda często wygrywa, ale nie przywróci ona życia tym co zginęli. Idealiści, Besson również, wierzą, że prawda uszlachetnia i pozwala zapomnieć o krzywdach. Świat nie jest aż tak piękny.

     

  • Gru, Dru i Minionki - 2017

    gru dru i minionki

    Gru, Dru i Minionki,
    (Despicable Me 3) - 2017;
    - reżyseria: Kyle Balda, Pierre Coffin;
    - scenariusz: Ken Daurio, Cinco Paul;
    - gatunek: animacja, komedia, przygodowy.

    Kolejny film o Minionkach zawitał na dużych ekranach. Jestem fanem małych, żółtych stworów więc na film musiałem się przejść.
    Gru, ze swoimi dziewczynami i Minionkami prowadzi spokojne, uczciwe życie. Jest pięknie, rodzinnie, ale Minionki nie zostały stworzone do przestrzegania prawa. One lubią chaos i panów nikczemników. Aby żyć zgodnie z naturą muszą opuścić Gru, który właśnie odkrył, że ma brata bliźniaka Dru. Rodzina zaczyna się powiększać. Dru jest przeciwieństwem Gru. Marzy o karierze złoczyńcy, ale całe życie żył uczciwie i w dostatku.
    Fabuła nie jest zła, ale ewidentnie brak w niej polotu. Sytuację trochę ratuje kreacja czarnego charakteru oraz nawiązania do lat osiemdziesiątych, ale nie zastąpią one dobrzej napisanej historii. Nie pomogą również Minionki w więzieniu.

     

  • Wonder Woman - 2017

    wonder woman

    Wonder Woman - 2017;
    - reżyseria: Patty Jenkins;
    - scenariusz: Allan Heinberg;
    - wybrana obsada: Gal Gadot, Chris Pine, Connie Nielsen, Robin Wright, David Thewlis, Danny Huston, Saïd Taghmaoui, Ewen Bremner;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Kolejny film z uniwersum DC, jednocześnie pierwszy, który został ciepło przyjęty przez krytyków oraz widzów. Wielu z nich porównuje ten tytuł z filmami Marvel'a, wskazują podobieństwa, różnice, a ja się pytam po co takie porównania. Świat DC jest całkiem inaczej skonstruowany, a jego bohaterowie mają dużo więcej ludzkich cech. Jedyne co je łączy to to, że są science fiction i że są wieloletnimi seriami. Na tym koniec podobieństw. Nie ma potrzeby porównywać i wartościować.
    Wonder Woman to historia o początkowych losach Diany, córki Zeusa, która żyje bezpiecznie na ukrytej wyspie. Jej przeznaczeniem jest walka z przyrodnim bratem Aresem. To starcia dojdzie gdy wybuchnie wielka wojna. Dziewczyna opuszcza rodzinny dom i udaje się do ogarniętej wojną Europy. Poszukuje osoby, która jest odpowiedzialna za ten wielki rozlew krwi. Jest zaskoczona rozmiarem wojny, w której nie liczy się honor, często cierpią cywile, a generałowie i przywódcy wolą rozmawiać niż likwidować zagrożenie. Wonder Women to opowieść o niewinnej dziewczynie, która poznaje brutalny świat dorosłych. Wiara w miłość i dobroć ludzi przeciwko brutalnej wojnie. Na szczęście ma współtowarzyszy, którzy wierzą (czasem niechętnie) w te same wartości co Diana.
    Seans bardzo mi się podobał, ale podejrzewam, że główna w tym zasługa Gal Gadot, która niesamowicie wypadła w roli Diany. Dziewczyna przyciągała wzrok - co w pewien sposób pozwoliło zatuszować niezbyt udane efekty specjalne w drugiej połowie filmu.

     

  • Auta 3 - 2017

    auta 3

    Auta 3,
    (Cars 3) - 2017;
    - reżyseria: Brian Fee;
    - scenariusz: Kiel Murray, Bob Peterson, Mike Rich;
    - gatunek: familijny, animacja, komedia.

    No i się doczekaliśmy trzeciej odsłony przygód McQueen'a. Jest w wielkiej formie, wygrywa wyścigi, ale powoli zaczyna napływać nowa seria nowoczesnych aut, które są o wiele szybsze. Zygzak czuje wielką presję przegranej i robi wszystko by wygrać. Kończy się to poważnym wypadkiem. Czy uda mu się wrócić na tor? Czy nadal będzie wygrywać? A może odejdzie na zasłużoną rajdową emeryturę? Odpowiedź nie jest oczywista, a scenarzyści umiejętnie pokazują nam emocje targające czerwoną rajdówką.

     

  • Transformers: Ostatni Rycerz - 2017

    transformers ostatni rycerz

    Transformers: Ostatni Rycerz,
    (Transformers: The Last Knight) - 2017;
    - reżyser: Michael Bay;
    - scenariusz: Art Marcum, Matt Holloway, Ken Nolan;
    - wybrana obsada: Mark Wahlberg, Anthony Hopkins, Josh Duhamel, Laura Haddock, Stanley Tucci;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Ostatni Rycerz to chyba moje ostatnie podejście do Transformersów.
    Kolejna wielka bitwa pomiędzy robotami tym razem sięgnęła granic absurdu. Pierwsze przegięcie to sięgnięcie do legend arturiańskich i wrzucenie w nie wątku przybyszy z kosmosu. To jeszcze dałoby się pogodzić, ale takie zabiegi wymagają wielkiej staranności w budowaniu świata - tu tego nie mamy. Z piątego wieku akcja szybko skacze do czasów współczesnych wprowadzając wiele niepotrzebnych postaci. Transformersy walczą między sobą, z międzynarodowym wojskiem, agencjaimi rządowymi, mitycznymi strażnikami miecza, a także z swoimi stwórcami. Do tego dochodzi motyw zdrady i zmiany frontów. Fabularnie to się nijak kupy nie trzyma, ale jest okazją do niezliczonych potyczek. W tle gdzieś tam biega Wahlberg, który okazuje się być jakimś wybrańcem. Po kiego ten motyw? Scenarzyści nie dopowiedzieli. Tak samo nie rozumiem wepchniętego na siłę motywu niby romantycznego. Nawet nie próbowano tego jakoś ładnie pozszywać.

     

  • Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara - 2017

    piraci z karaibow zemsta salazara

    Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara,
    (Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales) - 2017;
    - Piraci z Karaibów cześć 5;
    - reżyseria: Joachim Rønning, Espen Sandberg;
    - scenariusz: Jeff Nathanson;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Javier Bardem, Geoffrey Rush, Brenton Thwaites, Kaya Scodelario, Kevin McNally, Orlando Bloom, Keira Knightley;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Jeśli chcecie obejrzeć film o pijanym aktorze, który tak bardzo wierzy w swoją gwiazdę, że nie musi się o nic starać to śmiało możecie się wybrać na nowych piratów. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej to bez problemu możecie sobie ten film darować. Nie sądziłem, że Depp aż tak się stoczy, nie sądziłem też, że będzie on najsłabszym ogniwem Zemsty Salazara. Gdyby się dało to motywy z Depp'em najchętniej bym przewinął. Co nie znaczy, że pozostała część filmu jest dobra. Nie dajcie się zwieść plakatom i zwiastunom - nowi Piraci z Karaibów są popłuczynami po pierwszych częściach serii.

     

  • Strażnicy Galaktyki 2 - 2017

    straznicy galaktyki 2

    Strażnicy Galaktyki 2,
    (Guardians of the Galaxy Vol. 2) - 2017;
    - reżyseria: James Gunn;
    - scenariusz: James Gunn;
    - wybrana obsada: Chris Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista, Vin Diesel (głos), Bradley Cooper (głos), Michael Rooker, Karen Gillan, Pom Klementieff, Sylvester Stallone, Kurt Russell, Elizabeth Debicki, Tommy Flanagan;
    - gatunek: science fiction, komedia, akcja.

    Przez wielu jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Mocna kampania reklamowa, która trwała od miesięcy sprawiła, że trudno było pominąć ten tytuł pomimo przeciętnych zwiastunów.
    Ciężko mówić cokolwiek o tym filmie bez odniesienia do pierwszej części. Jedynka fabularnie nie była zbyt ciekawa, ale mocno nadrabiała klimatem, humorem oraz sentymentem do lat osiemdziesiątych. Był w tym pewien powiew świeżości, niestety nie można tego samego powiedzieć o dwójce. Prosta fabuła. Peter (Pratt) znajduje swojego ojca, który niekoniecznie jest taki jak sobie wyobrażał. Mamy opowiastkę o relacjach ojciec-syn oraz motyw o tym, że każdy miał trudne dzieciństwo. Do tego trochę pościgów, wybuchów oraz olbrzymia ilość gagów oraz scenek, które miały nas rozbawić. Z nimi mam mały problem.

     

  • Szybcy i wściekli 8 - 2017

    szybcy i wsciekli 8

    Szybcy i wściekli 8,
    (The Fate of the Furious) - 2017;
    - reżyseria: F. Gary Gray;
    - scenariusz: Chris Morgan;
    - wybrana obsada: Vin Diesel, Jason Statham, Dwayne Johnson, Michelle Rodriguez, Tyrese Gibson, Ludacris, Charlize Theron, Kurt Russell, Nathalie Emmanuel, Kristofer Hivju, Luke Evans, Scott Eastwood;
    - gatunek: akcja.

    No to mamy weekend. W kinach kilka premier. Powstał dylemat co tu obejrzeć: Dzieciak rządzi czy też Szybcy i Wściekli 8? Co byście wybrali? Wybrałem Szybkich, co się okazało też wariacją na temat: dzieciak rządzi. Niby miałem wybór, ale tylko pozorny.
    Słowo o fabule. Dom jest szantażowany przez super hakerkę Cipher - musi opuścić swoją "rodzinę" i znów wkroczyć na przestępczą ścieżkę. Jest to oczywista zdrada, ale przecież w rodzinie nie takie rzeczy się wybacza. Prawda? Przyjaciele poszukują odpowiedzi dlaczego Dom ich opuścił. Rozpoczyna się pościg za Cipher i jej nowym sługusem. Pościg samochodowy oczywiście.

     

  • Sing - 2016

    sing

    Sing - 2016;
    - reżyseria: Garth Jennings;
    - scenariusz: Garth Jennings;
    - głosów użyczyli: Matthew McConaughey, Reese Witherspoon, Seth MacFarlane, Scarlett Johansson,John C. Reilly;
    - gatunek: animacja, komedia, familijny, musical.

    Miś koala Buster Moon ma swój teatr, miał to być teatr przeogromny, ambitny, a jest podupadającą sceną, której grozi zamknięcie z powodu niezapłaconych rachunków. Rynek się zmienia i wymagania klientów również. Moon próbuje ratować swój interes i ogłasza casting (konkurs) na obsadę do nowego przedstawienia. Jego sekretarka myli się i znacząco zawyża kwotę nagrody, którą dostanie zwycięzca. Pomyłka sprawia, że na casting zgłasza się wielu chętnych. Przecież każdy śpiewać może, a niektórzy to nawet powinni bo im to całkiem wychodzi. Czy nowa obsada uratuje scenę? Czy uczestnicy nie poczują się oszukani jak odkryją, że nagroda jest dużo niższa od zakładanej? Tego się tutaj nie dowiecie - trzeba obejrzeć.

     

  • Piękna i Bestia - 2017

    piekna i bestia

    Piękna i bestia,
    (Beauty and the Beast) - 2017;
    - reżyseria: Bill Condon;
    - scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos;
    - wybrana obsada: Dan Stevens, Emma Watson, Luke Evans, Kevin Kline, Josh Gad, Ewan McGregor, Stanley Tucci, Ian McKellen;
    - gatunek: familijny, musical, fantasy, romans.

    Disney ostatnio kręci wersje aktorskie swoich najbardziej znanych animacji. Niektórzy twierdzą, że bezcześci w ten sposób wspaniałe wspomnienia, że w pogoni za kasą nie ma żadnych świętości, a niektórzy uważają, że aktorskie wersje są jak najbardziej potrzebne. Sam zaliczam się do tej drugiej grupy. Minęło kilka pokoleń i w pełni rozumiem potrzebę nakręcenia nowych wersji klasycznych animacji. Nieistotne jest czy będą aktorskie czy też całkowicie animowane bo granice powoli zaczynają się zacierać. Historia zostaje opowiedziana jeszcze raz w sposób, który łatwo trafi do współczesnego, młodego widza. Co w tym złego?
    Z takim pozytywnym nastawieniem poszedłem w sobotni poranek do kina. Na dzień dobry poczułem się jak dziecko, które lata temu zasiadało przed telewizorem i z utęsknieniem czekało na znaną czołówkę Disney'a. To było jak magiczny znak, że teraz będzie coś dla mnie. Ten sobotni cykl na dwójce był moim ulubionym w całym tygodniu - animacja plus film. Czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba?

     

  • Power Rangers - 2017

    power rangers

    Power Rangers - 2017;
    - reżyseria: Dean Israelite;
    - scenariusz: John Gatins;
    - wybrana obsada: Dacre Montgomery, Naomi Scott, RJ Cyler, Ludi Lin, Becky G, Elizabeth Banks;
    - gatunek: akcja, science-fiction, familijne.

    Nie planowałem iść na ten film. Co prawda zwiastuny wyglądały całkiem przyzwoicie, ale pomimo to cały czas był to Power Rangers, który dla mnie był szczytem obciachu. Nawet jako dzieciak nie lubiłem tego oglądać, chociaż czasem leciało.. niedzielne przedpołudnia nie dawały zbyt szerokich możliwości wyboru.
    Seans był trochę przypadkowy, w zasadzie to miałem tak zakręcony dzień, że niemal do końca nie wiedziałem czy idę na Rangers czy też Piękną i Bestię.
    Po seansie jestem mega pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się kompletnego dna, a film niespodziewanie dał sporo rozrywki. Sama historia o wojownikach do mnie nie trafia, ale na to twórcy akurat niewielki mieli wpływ - z pustego i Salomon nie naleje. Czy jakoś tak. Za to w innych płaszczyznach Power Rangers daje sobie radę. Przede wszystkim są fajnie zarysowani główni bohaterowie. Przypadkowi nastolatkowie, którzy niezbyt się lubią muszą zacząć ze sobą współpracować. Nie idzie to gładko, ale trochę poczucia humoru i delikatne buzowanie hormonów mocno sprawę ułatwia. Dialogi też są całkiem dobre - mogłyby mieć mniej patosu oraz mniej mówienia o zabijaniu, ale nie będę zbyt mocno się czepiać. Jest naprawdę przyzwoicie. Słabiej wypadła postać Rity - głównego przeciwnika wojowników. Była trochę nijaka, ale może to wina konwencji.

     

  • Ghost in the Shell - 2017

    ghost in the shell

    Ghost in the Shell - 2017;
    - reżyseria: Rupert Sanders;
    - scenariusz: Jamie Moss, Jonathan Herman, William Wheeler;
    - wybrana obsada: Scarlett Johansson, Pilou Asbæk, Takeshi Kitano, Juliette Binoche, Michael Pitt, Peter Ferdinando;
    - gatunek: thriller, akcja, science-fiction.

    Nie znam się na anime. Jestem w tej materii całkowicie zielony. Nawet nie potrafię określić czy lubię, czy nie. Z taką kompletnie czystą kartą poszedłem na seans Ghost in the Shell. Zainteresował mnie szum medialny, który zrobił się wokół tego filmu. Poza tym główną rolę gra Scarlett, a kiedyś zaliczała się do moich ulubionych współczesnych aktorek.
    Po seansie wiem, że w filmie Sanders'a wystąpiło w drugim planie kilka osób, na które powinienem zwrócić uwagę (Asbæk, Kitano, Binoche).
    Akcja dzieje się w przyszłości. Major jest eksperymentem naukowym, połączeniem ludzkiego umysłu z ciałem robota. Jej zadaniem jest zwalczanie niebezpiecznych hakerskich ataków. Nie posiada rodziny, a jej przeszłość została wykasowana - ma to pozwolić na lepsze wykonywanie obowiązków. Podczas z jednej z misji dużo się dowiaduje o programie naukowym, którego efektem jest ona sama. Coś Wam to przypomina? Jak dla mnie jest wiele elementów zbieżnych z RoboCopem. W popkulturze jest wiele takich przypadków więc nie będę drążyć tematu, ale chcę podkreślić, że fabuła nie była sporym zaskoczeniem. Ghost in the Shell mógł nadrabiać stroną wizualną przyszłości. Poza niektórymi końcowymi kadrami, przedstawione miasto całkowicie do mnie nie dotarło.

     

  • Star Trek: W nieznane - 2016

    star trek w nieznane

    Star Trek: W nieznane,
    (Star Trek Beyond);
    - reżyseria: Justin Lin;
    - scenariusz: Simon Pegg, Doug Jung, Roberto Orci, John D. Payne, Patrick McKay;
    - wybrana obsada: Chris Pine, Zachary Quinto, Karl Urban, Zoe Saldana, Simon Pegg, Anton Yelchin;
    - gatunek: science-fiction, akcja.

    Kiedyś pisałem, że nie jestem wielkim fanem uniwersum Star Treka, ale tak się składa, że wszystkie nowe filmy mam potrzebę obejrzeć. Niekoniecznie w kinie, na to nie zawsze jest czas, ale takie tytuły idealnie nadają się na leniwe weekendowe seanse.
    Statek USS Enterprise (cały czas zachwyca mnie ten kształt) przemierza kosmos z pokojową misją. Załoga jest mocno zmęczona i powoli myśli o zakończeniu służby. Podczas rutynowych działań załoga kapitana Kirk'a zostaje zaatakowana przez nieznaną rasę. USS Enterprise zostaje kompletnie zniszczony, a załoga uwięziona na nieznanej planecie. Muszą szybko się uwolnić i wrócić do domu. Przeciwnik planuje totalny atak na wszystkie pokojowe cywilizacje.

     

  • Kong: Wyspa Czaszki - 2017

    kong wyspa czaszki

    Kong: Wyspa Czaszki,
    (Kong: Skull Island) - 2017;
    - reżyseria: Jordan Vogt-Roberts;
    - scenariusz: Max Borenstein, Dan Gilroy, Derek Connolly;
    - wybrana obsada: Tom Hiddleston, Samuel L. Jackson, Brie Larson, John C. Reilly, John Goodman, Corey Hawkins;
    - gatunek: przygodowy, fantasy.

    Od dzieciństwa mam sentyment do filmów o wielkiej małpie. Podejrzewam, że to ma związek z zabawką, którą miałem jako dziecko. Dlatego też na nowego Konga chciałem iść do kina. Ciekawa obsada, temat i całkiem niezły zwiastun tylko podsycały moje zainteresowanie. Seansu nie żałuję, ale jestem rozczarowany fabułą. Wyspa Czaszki jest filmem, w którym logiczność zachowań przerośniętych zwierząt i ludzi budzi mocne wątpliwości - cała fabuła jest tylko po to by pokazać kilka starć wyjątkowo dużego Konga z ludźmi i nie tylko.