"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

  • Koralina i tajemnicze drzwi - 2009

    koralina i tajemnicze drzwi

    Koralina i tajemnicze drzwi,
    (Coraline) - 2009;
    - reżyseria: Henry Selick;
    - scenariusz: Henry Selick;
    - gatunek: animacja, familijny, fantasy.

    Rodzina Jones'ów przeprowadza się do starego, wielkiego domu. Koralina niezbyt dobrze się czuje w nowym otoczeniu, a uczucie wyobcowania pogłębiają wiecznie zapracowani rodzice, którzy zwracają uwagę na dziewczynę tylko wtedy kiedy coś od niej chcą. Koralina wędrując po domu odkrywa tajemniczy korytarz, który prowadzi do równoległej rzeczywistości. Do świata, który wydaje się być lepszą wersja życia Koraliny. Dziewczynka zachwyca się nową rzeczywistością, ale po czasie zaczyna zauważać, że nie wszystko jest takie piękne jak się z początku wydawało. Próbuje powrócić do swojego świata, ale na to chyba jest już za późno. Klucz do rzeczywistości trzyma złowieszcze alter ego jej matki. I zaczyna robić się trochę strasznie.

     

  • Thor: Ragnarok - 2017

    thor ragnarok

    Thor: Ragnarok - 2017;
    - reżyseria: Taika Waititi;
    - scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost, Eric Pearson;
    - wybrana obsada: Chris Hemsworth, Tom Hiddleston, Karl Urban, Cate Blanchett, Idris Elba, Jeff Goldblum, Tessa Thompson, Mark Ruffalo, Benedict Cumberbatch, Anthony Hopkins;
    - gatunek: science-fiction, fantasy, przygodowy.

    Pamiętam jak pisałem notkę o pierwszym filmie o Thorze. Pisałem coś w klimacie Thor i jego młotek - podkreślając, że bez młotka nie ma Thora. W Ragnaroku Thor młotka nie ma, ale za to posiada siostrę. Wredną i żądną krwi. Loki przy niej to uosobienie miłośnika rodzinnych świąt i wspólnego śpiewania kolęd. Czy jakoś tak.
    Thor: Ragnarok to jeden z ciekawszych filmów Marvela i nie mam tu na myśli ostatnich 2-3 lat, ale całość. Fabuła skupia się wokół walki pomiędzy rodzeństwem. Thor i Loki u boku próbują przeciwstawić się Heli, która jest pierworodną córką Odyna. Nie wiedzieliście, że miał córkę? No cóż - stary piernik miał wiele tajemnic.
    Główny wątek jest może i szablonowy, ale bardzo dużo dzieje się wokół niego. Przede wszystkim mamy różne światy po których wędrują bohaterowie. Bohaterowie drugoplanowi są charakterystyczni i mający olbrzymi potencjał - mam tu na myśli Walkirię, Korga czy też genialnego Arcymistrza. Jestem przekonany, że te postaci zasługują na pojawienie się w kolejnych częściach marvelowskich historii.

     

  • Król Artur: Legenda miecza - 2017

    krol artur legenda miecza

    Król Artur: Legenda miecza,
    (King Arthur: Legend of the Sword) - 2017;
    - reżyseria: Guy Ritchie;
    - scenariusz: Joby Harold, Guy Ritchie, Lionel Wigram;
    - muzyka: Daniel Pemberton;
    - wybrana obsada: Charlie Hunnam, Astrid Bergès-Frisbey, Jude Law, Djimon Hounsou, Eric Bana, Aidan Gillen, Kingsley Ben-Adir, Annabelle Wallis, Tom Wu;
    - gatunek: przygodowy, fantasy.

    Kolejna produkcja, której nie pokochali krytycy filmowi. Nic tak mnie nie zachęca do seansu jak histeryczne, negatywne opinie. Na ten film musiałem iść. Z jednej strony Guy Ritchie, a z drugiej Hunnam, którego sobie cenię.
    Jeśli spodziewacie się typowej, romantycznej opowieści o Królu Arturze to ten film nie jest dla Was. Jeśli bardziej interesuje Was kino awanturnicze i świeże spojrzenie na legendy arturiańskie to wyjdziecie z kina w pełni usatysfakcjonowani.
    Władzę nad królestwem sprawuje tyran, który zabił prawowitego króla. Jest bezwzględny, a jego armia gnębi lud. Do pełni władzy brakuje mu tylko legendarnego miecza - Excalibura. Nie muszę pisać, że miecz jest wbity w skałę i tylko jedna osoba może go wyciągnąć? To wszystko znamy, ale nigdy Artur nie był przedstawiony w taki sposób. Awanturnik, dla którego najważniejsze jest wygodne życie. Żyje poza prawem, ale też stara się zbyt mocno nie wychylać. Niepotrzebny rozgłos nie sprzyja zarabianiu pieniędzy. Jak dowiaduje się, że tron mu się należy to chętnie z niego rezygnuje. Sprawy królestwa go nie interesują, ale przeznaczenie nie daje o sobie zapomnieć.

     

  • Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara - 2017

    piraci z karaibow zemsta salazara

    Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara,
    (Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales) - 2017;
    - Piraci z Karaibów cześć 5;
    - reżyseria: Joachim Rønning, Espen Sandberg;
    - scenariusz: Jeff Nathanson;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Javier Bardem, Geoffrey Rush, Brenton Thwaites, Kaya Scodelario, Kevin McNally, Orlando Bloom, Keira Knightley;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Jeśli chcecie obejrzeć film o pijanym aktorze, który tak bardzo wierzy w swoją gwiazdę, że nie musi się o nic starać to śmiało możecie się wybrać na nowych piratów. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej to bez problemu możecie sobie ten film darować. Nie sądziłem, że Depp aż tak się stoczy, nie sądziłem też, że będzie on najsłabszym ogniwem Zemsty Salazara. Gdyby się dało to motywy z Depp'em najchętniej bym przewinął. Co nie znaczy, że pozostała część filmu jest dobra. Nie dajcie się zwieść plakatom i zwiastunom - nowi Piraci z Karaibów są popłuczynami po pierwszych częściach serii.

     

  • Mumia - 2017

    mumia 2017

    Mumia,
    (The Mummy) - 2017; 
    - reżyseria: Alex Kurtzman; 
    - scenariusz: Christopher McQuarrie, David Koepp, Dylan Kussman; 
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Russell Crowe, Annabelle Wallis, Sofia Boutella, Jake Johnson; 
    - gatunek: fantasy, przygodowy. 


    Pierwszy film z serii Dark Universe, która wydaje się być strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o tworzenie nowego uniwersum. Jeśli seria chwyci to na ekranach zobaczymy całkiem nowe oblicza znanych, czarnych charakterów doskonale znanych chociażby z filmów z lat czterdziestych a należących do portfolio Universal Pictures. Osobiście mocno kibicuje temu projektowi.
    Sama Mumia zachęciła mnie świetnymi trailerami i opiniami w internecie. Zero pozytywnych recenzji znacząco podnosi prawdopodobieństwo, że film mi się spodoba. Mam przekorną naturę i lubię lekkie kino rozrywkowe. Nowa Mumia to umiejętne połączenie przygody, komedii, ale także horroru. Połączenie niebezpiecznie ryzykowne, ale na seansie dobrze się bawiłem.

     

  • Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski - 2017

    smerfy poszukiwacze zaginionej wioski

    Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski,
    (Smurfs: The Lost Village) - 2017;
    - reżyseria: Kelly Asbury;
    - scenariusz: Pamela Ribon, Stacey Harman;
    - gatunek: familijny, animacja, fantasy.

    Hej dzieci jeśli chcecie
    Zobaczyć Smerfów las
    Przed ekran dziś zapraszam was.

    Ekran telewizora najlepiej. Film w kinie można sobie odpuścić.
    Wszystkie media, wielkie kampanie reklamowe robią szum wokół Smerfów. Dzieciaki i dorośli zbierają figurki i z niecierpliwością czekają na kinową wersję o niebieskich skrzatach. Przyznałem, że trochę czekałem i ja. Jako dziecko podczas czołówki Smerfów podkręcałem dźwięk w telewizorze, a to o czymś świadczy.
    Do kina poszedłem z pozytywnym nastawieniem, które po kilkunastu minutach seansu wyparowało. Przede wszystkim zabrakło piosenki na początek, ale przyjmijmy, że to wybaczam. Nie wybaczę natomiast braku porządnego pomysłu na fabułę, braku klimatu, niezbyt przemawiającej do mnie kreski, a przede wszystkim walenia po uszach popową sieczką. Jedynie klakier się jakoś broni... ale to trochę za mało.

     

  • Piękna i Bestia - 2017

    piekna i bestia

    Piękna i bestia,
    (Beauty and the Beast) - 2017;
    - reżyseria: Bill Condon;
    - scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos;
    - wybrana obsada: Dan Stevens, Emma Watson, Luke Evans, Kevin Kline, Josh Gad, Ewan McGregor, Stanley Tucci, Ian McKellen;
    - gatunek: familijny, musical, fantasy, romans.

    Disney ostatnio kręci wersje aktorskie swoich najbardziej znanych animacji. Niektórzy twierdzą, że bezcześci w ten sposób wspaniałe wspomnienia, że w pogoni za kasą nie ma żadnych świętości, a niektórzy uważają, że aktorskie wersje są jak najbardziej potrzebne. Sam zaliczam się do tej drugiej grupy. Minęło kilka pokoleń i w pełni rozumiem potrzebę nakręcenia nowych wersji klasycznych animacji. Nieistotne jest czy będą aktorskie czy też całkowicie animowane bo granice powoli zaczynają się zacierać. Historia zostaje opowiedziana jeszcze raz w sposób, który łatwo trafi do współczesnego, młodego widza. Co w tym złego?
    Z takim pozytywnym nastawieniem poszedłem w sobotni poranek do kina. Na dzień dobry poczułem się jak dziecko, które lata temu zasiadało przed telewizorem i z utęsknieniem czekało na znaną czołówkę Disney'a. To było jak magiczny znak, że teraz będzie coś dla mnie. Ten sobotni cykl na dwójce był moim ulubionym w całym tygodniu - animacja plus film. Czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba?

     

  • Kong: Wyspa Czaszki - 2017

    kong wyspa czaszki

    Kong: Wyspa Czaszki,
    (Kong: Skull Island) - 2017;
    - reżyseria: Jordan Vogt-Roberts;
    - scenariusz: Max Borenstein, Dan Gilroy, Derek Connolly;
    - wybrana obsada: Tom Hiddleston, Samuel L. Jackson, Brie Larson, John C. Reilly, John Goodman, Corey Hawkins;
    - gatunek: przygodowy, fantasy.

    Od dzieciństwa mam sentyment do filmów o wielkiej małpie. Podejrzewam, że to ma związek z zabawką, którą miałem jako dziecko. Dlatego też na nowego Konga chciałem iść do kina. Ciekawa obsada, temat i całkiem niezły zwiastun tylko podsycały moje zainteresowanie. Seansu nie żałuję, ale jestem rozczarowany fabułą. Wyspa Czaszki jest filmem, w którym logiczność zachowań przerośniętych zwierząt i ludzi budzi mocne wątpliwości - cała fabuła jest tylko po to by pokazać kilka starć wyjątkowo dużego Konga z ludźmi i nie tylko.

     

  • Siedem minut po północy - 2016

    siedem minut po polnocy

    Siedem minut po północy,
    (A Monster Calls) - 2016;
    - reżyseria: J.A. Bayona;
    - scenariusz: Patrick Ness;
    - wybrana obsada: Lewis MacDougall, Sigourney Weaver, Felicity Jones, Toby Kebbell, Liam Neeson.
    - gatunek: dramat, fantasy.

    No i stało się. Wykupiłem kolejny rok abonamentu w Cinema City. Przez moment się wahałem, ale wygrała świadomość, że takie regularne chodzenie do kina wyrywa mnie z domu. Motywuje do większej aktywności. Pierwszy seans był trochę przypadkowy - o filmie praktycznie nic nie wiedziałem, ale godzina seansu idealnie pasowała do mojego planu dnia. Na szczęście seans był bardzo udany.
    Conor jest trzynastolatkiem, który mieszka z bardzo chorą mamą. To na nim spoczywa ciężar codziennych, domowych obowiązków. W szkole nie ma przyjaciół.. wręcz przeciwnie - jest często bity przez kolegów. Pomimo przeciwności losu i codziennych koszmarów chłopak stara się być dzielny. Próbuje, ale doskonale wiemy, że trzynastolatek nie powinien mieć tyle stresów na głowie. Conor w rozpaczy zwraca się do nocnego potwora ze snów z prośbą o pomoc. Ten zgadza się, ale najpierw chce opowiedzieć chłopakowi trzy historie.

     

  • Doktor Strange - 2016

    doktor strange
    Doktor Strange
    ,
    (Doctor Strange) - 2016;
    - reżyseria: Scott Derrickson;
    - scenariusz: Jon Spaihts, C. Robert Cargill, Scott Derrickson;
    - wybrana obsada: Benedict Cumberbatch, Chiwetel Ejiofor, Rachel McAdams, Benedict Wong, Mads Mikkelsen, Tilda Swinton;
    - gatunek: akcja, fantasy, przygodowy.

    Strange jest młodym, piekielnie zdolnym i tak samo zadufanym w sobie chirurgiem. Zarabia krocie i większość majątku przeznacza na rozrywki. Wszystko się zmienia po wypadku samochodowym. Strange przeżył, ale jego ciało zostało mocno pokiereszowane, nigdy nie odzyska pełnej sprawności dłoni. Jest to koniec kariery i wygodnego życia. Doktor szuka cudownej terapii, która pozwoliłaby mu wrócić do życia, które tak bardzo kochał. No i trafia do klasztoru, gdzie spotyka się z wiedzą, która znacznie wykracza poza ludzkie poznanie. Różne wymiary, czary i wrogowie, którzy chcą zaatakować Ziemię. Uzdrowienie rąk gdzieś się w tym mieści, ale nie ukrywajmy - to tylko mała sztuczka w obliczu nowych umiejętności.

     

  • Osobliwy dom Pani Peregrine - 2016

    osobliwy dom pani peregrine

    Osobliwy dom Pani Peregrine,
    (Miss Peregrine’s Home For Peculiar Children) - 2016;
    - reżyseria: Tim Burton;
    - scenariusz: Jane Goldman;
    - wybrana obsada: Eva Green, Asa Butterfield, Samuel L. Jackson, Judi Dench, Rupert Everett, Chris O'Dowd, Terence Stamp, Ella Purnel;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.


    Zapowiedź tego filmu była na tyle obiecująca, że postanowiłem go obejrzeć w kinie podczas dosyć obleganego seansu (niedziela wieczór).
    Pierwsze minuty seansu od razu pozytywnie mnie nastawiły.. od samego początku było czuć rękę Burton'a - film rozpoczął się mega klimatycznie.
    Jake, w niepokojących okolicznościach, znajduje rannego dziadka, który ostrzega chłopaka przed niebezpiecznymi potworami. Staruszek chwilę później umiera, a jego wnuk cały czas się zastanawia nad usłyszanym ostrzeżeniem. Może odwiedzenie rodzinnych stron dziadka pozwoli rozwiązać zagadkę?
    Mocne tempo początkowych scen znika z fabuły na dobre kilkadziesiąt minut. Trwa zdecydowanie zbyt długie wprowadzenie do właściwej fabuły.. do świata, w którym żyją osoby obdarzone nadprzyrodzonymi zdolnościami i ich wrogów. Coś w klimacie X-menów..

     

  • Joe Black - 1998

    joe black
    Joe black,

    (Meet Joe Black) - 1998;
    - reżyseria: Martin Brest;
    - scenariusz: Ron Osborn, Jeff Reno, Kevin Wade, Bo Goldman;
    - wybrana obsada: Brad Pitt, Anthony Hopkins, Claire Forlani, Jake Weber, Marcia Gay Harden;
    - gatunek: fantasy, melodramat.

    Wcześniejsze powroty z pracy mają swoje uroki. W końcu udało mi się sięgnąć po Joe Black. Było to moje pierwsze podejście do tego tytułu.

    Zbliżają się sześćdziesiąte piąte urodziny Billa. Jest szczęśliwym, zamożnym człowiekiem i zdrowym człowiekiem. Tuż przed urodzinami odwiedza go ŚMIERĆ, która postanawia mu towarzyszyć w ostatnich dniach życia. Nieproszony gość przyjmuje ludzką postać (Pitt) i niemal cały czas podąża za Billem. Po co to robi? Twierdzi, że chce lepiej poznać swojego klienta. Poznaje też bliską rodzinę Billa, a z czasem zakochuje się w jego córce (absolutnie mnie to nie dziwi).
    Bliskie spotkania ze ŚMIERCIĄ są okazją do rozważań na temat sensu życia. Długie rozmowy urzekają swoją lekkością. Nie ma głębokich buntów, walki o każdy dzień życia - wręcz przeciwnie - jest pełna zgoda na to, co się ma niedługo wydarzyć.

     

  • BFG: Bardzo Fajny Gigant - 2016

    bfg
    BFG: Bardzo Fajny Gigant,
    (The BFG) - 2016;
    - reżyseria: Steven Spielberg;
    - scenariusz: Melissa Mathison;
    - wybrana obsada: Mark Rylance, Ruby Barnhill, Penelope Wilton, Rebecca Hall;
    - gatunek: familijny, fantasy.

    Lubię Spielberga. Większość jego filmów mi się podoba, reżyser doskonale wie jak uwieść widza i sprawić by po seansie wyszedł z burzą emocji. Nazwisko reżysera wystarczyło bym poszedł na BFG do kina. Po seansie mam wrażenie, że to nie Steven robił ten film.. że firmuje nazwiskiem, ale nawet nie obejrzał tej produkcji do końca.
    BFG to zdecydowanie najsłabszy film Spielberga jaki widziałem. Rozczarowanie na pełnej linii. Film jest ekranizacją powieści Roalda Dahla (Wielkomilud), która cieszy się sporym uznaniem wśród czytelników, ale doskonale wiemy, że to czasem za mało do stworzenia udanego filmu. Kino rządzi się całkiem innymi prawami niż literatura. W ekranizacji BFG chyba brakło pomysłu dla kogo ma być zrobiony ten tytuł. Dorośli kompletnie się nudzili, a i dzieci nie bawiły się zbyt dobrze.

     

  • Gra o tron - sezon 6

    gra o tron s 6
    Gra o tron - sezon 6,
    (Game of Thrones) - 2016;
    - HBO, ekranizacja prozy George’a R.R. Martina;
    - twórcy: David Benioff, D.B. Weiss;
    - wybrana obsada: Lena Headey, Peter Dinklage, Emilia Clarke, Maisie Williams, Kit Harington, Iain Glen, Sophie Turner, Nikolaj Coster-Waldau, Rory McCann, Alfie Allen, Aidan Gillen, Conleth Hill, Julian Glover, Jacob Anderson;
    - gatunek: dramat, fantasy, przygodowy.

    Nie lubię oglądać seriali na raty, a to sprawia, że mam mały problem z Grą o tron. Co prawda udało mi się obejrzeć niemal za jednym zamachem.. ale czas oczekiwania był dosyć trudny. I nie chodzi o to, że uważam ten serial za wybitny. Ilość materiałów i spoilerów w serwisach (nie tylko filmowych) sprawiła, że przestałem mieć ochotę na ten tytuł. Zaczęło się całkiem niewinnie - czy Snow żyje? To pytanie się pojawiało przez kilka miesięcy niemal codziennie... później machina promocyjna za pomocą mediów społecznościowych zaczęła działać na olbrzymich obrotach. Każdy epizod szóstego sezonu to olbrzymie ilości materiałów w sieci, a w nich między innymi: materiały z planu, zwiastun z odcinka, recenzje odcinka, wywiady, komentarze, memy. Ten zmasowany atak medialny nie zachęcał mnie do oglądania. Efekt był odwrotny - czułem się zmęczony tym tytułem. Wolę bardziej kameralne tytuły.

     

  • Warcraft: Początek - 2016

    warcraft
    Warcarf: Początek,
    (Warcraft) - 2016;
    - reżyseria: Duncan Jones;
    - scenariusz: Charles Leavitt, Duncan Jones;
    - wybrana obsada: Travis Fimmel, Paula Patton, Ben Foster, Dominic Cooper, Toby Kebbell, Ben Schnetzer;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Jeden z bardziej reklamowanych filmów tego roku, tytuł, który praktycznie otwiera wakacyjny sezon blockbustery w kinach. Zrobiona z wielkim rozmachem ekranizacja gry komputerowej studia Blizzard całkiem dobrze się sprzedaje, ale na pochlebnych recenzji nie zbiera. Całkowicie zasłużenie.
    Na Warcrafta wybrałem się do IMAX'a - filmy, których największym atutem jest strona wizualna i efekty specjalne warto obejrzeć w dobrej jakości. Poszedłem na to w poniedziałek i seans się nie odbył z powodu awarii projektora. Widzowie obejrzeli reklamy, a następnie kwadrans czekali na próbę naprawy usterki. Seans odwołano, a widzom zaproponowano zwrot pieniędzy. Uważam, że powinna być jakaś próba rekompensaty zmarnowanego czasu - jakiś voucher tudzież gadżety kina.
    Wtorkowe podejście do Warcrafta było już całkiem udane.

     

  • Alicja po drugiej stronie lustra - 2016

    alicja po drugiej stronie lustra
    Alicja po drugiej stronie lustra,
    (Alice Through the Looking Glass) - 2016;
    - reżyseria: James Bobin;
    - scenariusz: Linda Woolverton;
    - producent: Tim Burton;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Mia Wasikowska, Helena Bonham Carter, Anne Hathaway, Sacha Baron Cohen, Andrew Scott, Richard Armitage;
    - gatunek: familijny, fantasy, przygodowy.

    Ostatnio sporo chodzę do kina, a co za tym idzie oglądam całe mnóstwo zwiastunów filmowych. Mają różny poziom, w sumie niewiele z nich potrafi mnie przekonać do obejrzenia filmu. Zwiastun Alicji w pełni mnie zauroczył - postanowiłem nie czekać na towarzystwo i szybko udać się na seans.
    Alicja znów udaje się na drugą stronę lustra. Jest starsza, bardziej doświadczona, ale też świat Krainy Czarów mocno się zmienił. Czas zrobił swoje. Wszyscy dojrzeli a kapelusznik popadł w depresję. Jest przekonany, że jego zaginiona rodzina żyje, ale nikt nie chce mu uwierzyć - przecież wszyscy widzieli jak została zaatakowana przez potwora. Alicja za wszelką cenę chce uratować przyjaciela i w tym celu udaje się do Czasu (osoba) by prosić go o możliwość podróży w przeszłość. Czas oczywiście odmawia bo to niebezpieczne i tak dalej, ale to przecież nie powstrzyma Alicji prawda?

     

  • Miasteczko Halloween - 1993

    miasteczko halloween
    Miasteczko Halloween,
    (The Nightmare Before Christmas) - 1993;
    - reżyseria: Henry Selick;
    - scenariusz: Michael McDowell, Caroline Thompson, Tim Burton;
    - gatunek: animacja, fantasy, musical.

    Dyniowy Król rządzi światem Halloween. Jest niekwestionowanym liderem, ale przestaje mu to wystarczać.. nie chodzi o władzę, ale o nudę. Potrzebuje coś odmienić w swoim życiu, a może znaleźć sobie inną pracę? Może inne święto? A jakby tak porwać Mikołaja i zająć jego miejsce? Jest to fucha zdecydowanie warta zachodu.


     

  • Beowulf - 2007

    beowulf
    Beowulf - 2007;
    - reżyseria: Robert Zemeckis;
    - scenariusz: Roger Avary, Neil Gaiman;
    - głosów i ciał użyczyli: Anthony Hopkins, Ray Winstone, Angelina Jolie, Brendan Gleeson, John Malkovich;
    - gatunek: animacja, fantasy, przygodowy.

    A to ci niespodzianka - seans całkowicie w ciemno. Zabierając się za ten tytuł nie wiedziałem nawet, że to animacja - nawet z początku się nie zorientowałem.. jest to bowiem animacja jakich ostatnio mało oglądam. Jej adresatem jest bowiem dorosły widz - zero kompromisów, jest brutalnie i krwawo. Zatem ostrożnie - nie puszczać dzieciom.

     

  • Koń wodny: Legenda głębin - 2007

    kon wodny
    Koń wodny: Legenda głębin,
    (The Water Horse) - 2007;
    - reżyseria: Jay Russell;
    - scenariusz: Robert Nelson Jacobs;
    - wybrana obsada: Emily Watson, Ben Chaplin, David Morrissey;
    - gatunek: familijny, przygodowy, fantasy.

    Jeden z niewielu filmów obejrzanych podczas ostatnich świąt i muszę przyznać, że ten film idealnie się wpisuje w świąteczny klimat. Lekkie kino, które nadaje się dla całej rodziny.
    Trwa wojna, Angus mieszka ze swoją matką i siostrą w okazałym domu. Mimo wielu ludzi wokół czuje się bardzo samotny i większość wolnego czasu spędza nad brzegiem zatoki. Przypadkiem znajduje w wodzie dziwny przedmiot, który zabiera do domu. Znalezisko okazuje się jajem, z którego wykluwa się przyjazny stwór, którego nie ma w podręcznikach biologii. Angus próbuje utrzymać w tajemnicy, że ma nowe "zwierzątko", ale podopieczny bardzo szybko przybiera na wadze.
    W międzyczasie do domu wprowadzają się żołnierze, którzy są sceptycznie nastawieni do wszystkiego co nieznane.

     

  • Bohater ostatniej akcji - 1993

    plakat promujący
    Bohater ostatniej akcji,
    (Last Action Hero) - 1993;
    - reżyseria: John McTiernan;
    - scenariusz: Shane Black, David Arnott;
    - wybrana obsada: Arnold Schwarzenegger, Austin O'Brien, Charles Dance, Anthony Quinn, Frank McRae, Bridgette Wilson-Sampras, Sharon Stone, Ian McKellen, Chevy Chase, Jean-Claude Van Damme, James Belushi, M.C. Hammer, Damon Wayans, Karen Duffy;
    - gatunek: komedia, akcja fantasy.

    Kolejna pozycja, która z czasem coraz bardziej zyskuje.
    Danny (trochę się z nim utożsamiam) kocha kino, a zwłaszcza filmy z ulubionym aktorem, czyli z Arnold'em Schwarzenegger'em. Ma zaprzyjaźnione kino do którego chodzi na samotne seanse. Pewnego razu otrzymuje magiczny bilet, który przenosi go do świata filmu. Zostaje niechcianym policyjnym partnerem swojego idola. Początkowo próbuje przekonać Arniego, że są w filmie, ale wszystkie jego argumenty trafiają w próżnie. W wykreowanym świecie spotkać możemy plakaty promujące film Terminator z Stallone w roli głównej. Można to przemilczeć? Jasne, ale Arnolda mówiącego, że Sly jest bardzo dobrym aktorem już się nie da. Toż to genialne nawiązanie do zawodowej rywalizacji pomiędzy tymi panami. Nawiązań i odwołań w filmie jest dużo, dużo więcej. W obecnym kinie dopatrujemy się aluzji do kina akcji lat osiemdziesiątych, a tu mamy bezpardonową parodię z udziałem aktorów tego kina. Arnold parodiuje zarówno siebie jak i Clinta Eastwooda - połączenie tych aktorów wygląda dziwnie, ale mega śmieszy. Zwłaszcza jak Danny przewiduje kwestie Arnolda. Bawi też doszukiwanie w filmie słynnych motywów i postaci z innych filmów. Sharon Stone w stroju z Nagiego Instynktu, Van Damme, Belushi to tylko niektóre osoby, które pojawiają się w tym filmie. Bohater ostatniej akcji jest wielkim hołdem dla kina poprzedniej dekady.