"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

  • Fear the Walking Dead - sezon 3

    fear the walking dead s 3

    Fear the Walking Dead;
    - Sezon 3, 2017, AMC;
    - twórcy: Dave Erickson, Robert Kirkman;
    - wybrana obsada: Kim Dickens, Frank Dillane, Alycia Debnam-Carey, Rubén Blades, Mercedes Mason, Daniel Sharman, Sam Underwood, Dayton Callie, Colman Domingo, Michael Greyeyes;
    - gatunek: dramat, horror.

    Jak pojawił się Fear The Walking Dead byłem przekonany, że nowi bohaterowie, nowe lokacje wrzucą sporo świeżości w świat zombie. Faktycznie początkowo tak było. Pierwszy sezon był oryginalny, drugi trochę gorszy, ale nadal na przyzwoitym poziomie, natomiast trzeci powstał na siłę i nie ma w nim nic co by przyciągało uwagę widza. Główni bohaterowie znajdują chwilę wytchnienia na wielkim ranczo, ale i tutaj okazuje się, że głównym zagrożeniem nie jest wirus a inni ludzie. Większość akcji skupia się konflikcie pomiędzy synami właściciela rancza. W tle pojawia się kwestia kradzieży ziemi Indian przez białych kolonizatorów. Początkowo pomyślałem, że motyw może i ciekawy, ale później zdałem sobie sprawę, że w postapokaliptycznym świecie konflikt o ziemię nie ma prawa bytu.

     

  • Sons of Anarchy - sezon 7 - ostatni

    Sons of Anarchy (FX, Kurt Suttler, 2014, sezon 7)

     

    soa
    właśnie skończyłem ostatni sezon jednego z najlepszych seriali jakie widziałem.. serialu, którego każdy sezon był wielką dawką emocji, kunsztu scenariuszowego, znakomitego aktorstwa i zapadającej w pamięć muzyki. Czasem miałem wątpliwości czy Suttlerowi uda się ten tytuł skończyć godnie... czy wytrzyma presję.. obawy były zbędne.. Kurt doskonale wiedział co robi... 
    sezon siódmy był, bez wątpienia jednym z najlepszych w historii.. był intensywny, krwawy, ale przede wszystkim niesamowicie smutny.

    Wartości SAMCRO cały czas były takie same, ale pod koniec zostały przypomniane i dobitnie zaakcentowane.
    Mógłbym napisać, że zakończenie mnie zaskoczyło, że było nieoczekiwane.. Twórcy Sonsów wielokrotnie nas zaskakiwali.. nie tym razem.. ten serial mógł się skończyć tylko w jeden w jedyny sposób.. dokładnie tak jak się rozpoczął.. historia życia zatoczyła koło....

    każdy koniec jest początkiem czegoś innego.. 
    nie ma w tym wielkiego szoku, niedowierzania... stało się to, co musiało się stać.. to co cały czas wisiało w powietrzu... spokojnie i bez zbędnego patosu... konsekwentnie... 
    Za to właśnie tak uwielbiam ten serial.
    Nie jest to ostatnia notka związana z SOA. Pewnie wielokrotnie będę wracać do soundtracku, do wyśmienitych kreacji aktorskich. Pewnie będę pisał o nowych projektach Suttlera przez pryzmat Sonsów, ale doskonale wiem - ciężko mu będzie zrobić kolejny tak bardzo dobry tytuł.

    SOA na stałe gości na mojej playliście..

    Sezon siódmy, podobnie jak cały serial, oceniam na notę maksymalną. Jest to pozycja obowiązkowa..
    dziesięć

    Charlie Hunnam rozwijał się razem z Jaxem.. dojrzewał na ekranie... w fabule.. i jest to jedna z lepszych aktorskich kreacji jakie widziałem na ekranie. Wielki szacunek.