"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Ścinki 19 - upalne

  • Odsłon: 2096

David BowieDzień mija pod znakiem Space Oddity David'a Bowie.
Ma coś orzeźwiającego w sobie, a w dziś każda forma orzeźwienia jest wskazana. Bez niego ciężko byłoby wytrwać.. Kto to wymyślił, żeby było, aż tyle stopni.. aż przechodzi ochota na piwo w ogródku piwnym. Skoro jesteśmy przy ogródkach - obok Mariackiej jest nowy lokal. "Drzwi zwane koniem" oferują mega fajny ogródek i kilka czeskich piw . Menu też wygląda całkiem ciekawie. Chyba warto o tym miejscu pamiętać. Oczywiście jest tam teraz sporo hipsterstwa, ale z czasem to minie i knajpa będzie w pełni akceptowalna.
Jutro ponoć ma być jeszcze bardziej ciepło.. a to oznacza, że najlepiej się zachomikować w kinie.. jest kilka interesujących premier.. wydaje mi się, że postawię na Amy.. będzie to idealna ochłoda w najcieplejsze godziny.... a potem może jakieś kino plenerowe? Kto wie ;)

Nie byłbym sobą jakbym nie dodał kilku słów o tym co co się dzieje obok. Od wczoraj mamy nowego prezydenta. Jest to człowiek całkiem nie z mojej bajki, ale pewien podstawowy szacunek dla głowy państwa się należy. Ze smutkiem przyjmuję fakt, że w sejmie został wybuczany podczas ogłaszania orędzia.. Źle to wróży.

Coraz bardziej dziwię się temu krajowi i ludziom.
Początek odtruwania od Facebooka jest pozytywny.. nie ma bezsensownego zerkania na telefon co trzy minuty...

Zostawmy to - posłuchajcie Space Oddity. Najlepiej z wyczuwalnym basem.. Bowie tak najlepiej pasuje.