"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Moja Lista #12

Szymon Szostok

zaz si jamais joublie

Muzyka to nie moja miłość.. niby cały czas towarzyszy, ale nie potrafi odnaleźć stałego miejsca w mojej duszy. Widać nieczuły jestem.

Dziś lista (być może ostatnia), po długiej przerwie, składająca się z utworów, które jakoś mi towarzyszą ostatnio... chociaż nie intensywnie.
Zwróciliście, że to lato nie ma muzycznego motywu przewodniego? Bynajmniej nie mam na myśli Singing In The Rain. Kolejność kawałków jest przypadkowa.

5. ZAZ - "Si jamais j'oublie"
Zaczynamy po francusku. Nigdy się nie nauczę tego języka a coraz bardziej mnie pociąga. A może to Francuzki? Kogo to obchodzi. Kawałek budzi we mnie mega ciepłe uczucia.

 

Czytaj więcej

My Church Is Black

Szymon Szostok


songs of love and deathNie wiem czy wiecie, że 24 marca na polskim rynku ukaże się ciekawa płyta. Mowa o projekcie Adama Darskiego (Nergal) i John'a Porter'a Me And That Man, natomiast płyta będzie się nazywała Songs Of Love And Death.
Póki co ukazał się singiel My Church Is Black , który pozytywnie mnie zaskoczył. Mieszanka gatunkowa, która niesamowicie mi przypadła do gustu. Czuję to motywy, które kojarzą mi się z pierwszym sezonem True Blood, ale także wyczuwam inspirację twórczością Cave'a. Zresztą co tu dużo pisać. Posłuchajcie i dajcie znać co myślicie.

 

Czytaj więcej

Depeche Mode - Where's the Revolution

Szymon Szostok

depeche mode spirit

Ostatnio nie lubię mówić, pisać o polityce. Jest tak wszechogarniający hejt, że człowiek ma ochotę się całkowicie odciąć. Każda dyskusja momentalnie urasta do politycznego mocno spolaryzowanego sporu. Rzygać się chce i to nie tęczą.. Może dlatego tak chętnie się od tego odcinam. W szeroko rozumianą kulturę.. ale uwaga.. kultura już też jest polityczna.. czyli mocno podzielona. Polityczna wojna wkracza pewnym krokiem i tutaj.. i prawdziwości nabiera teza... nie musisz się interesować polityką, ona się zainteresuje tobą..
ale nie o tym teraz.. przynajmniej nie bezpośrednio. Pojawił się nowy singiel Depeche Mode... początkowo nie robił na mnie wielkiego wrażenia - to nie było uderzenie "Wrong", ale po wielokrotnym odsłuchaniu zaczął mi się podobać, ale najmocniej działa na mnie z teledyskiem, który mocno mi się spodobał...
Zachęcam do posłuchania i obejrzenia
Depeche Mode - Where's the Revolution
Płyta Spirit zapowiada się całkiem obiecująco.

 

Czytaj więcej

Studio Accantus

Szymon Szostok

studio accantusOstatnio więcej słucham youtube'a. I tak całkiem przypadkiem natrafiłem na Natalię Piotrowską i Studio Accantus. 
I tak sobie słucham i słucham i daję się porwać ich wykonom. Genialni są.. i zaczynam czekać, aż wystąpią gdzieś na południu Polski..  na żywo muszą być ciary :) Ogólnie to mam ochotę na konkretny musical :)
Znając życie dawno ich znacie (setki tysięcy subskrypcji na youtube), a ja dopiero odkrywam ;p

Cóż.. ostatni będą pierwszymi czy jakoś tak..
Nie będę się więcej rozpisywać - wracam do słuchania :)

 

Czytaj więcej

My Way - Celine Dion

Szymon Szostok

celine dion

Kilka tygodni temu byłem na świetnym koncercie Raz Dwa Trzy w katowickim NOSPR. Od tamtej pory w głowie siedzi mi jeden utwór - tkwi i nie dawał się wykorzenić. Teraz chcę by pozostał. Mowa o coverze piosenki "My way" (polski tytuł: Idź swoją drogą) Franka Sinatry.
Na przekór nie puszczę Wam polskiej wersji tego utworu. Będzie to wykonanie bardziej dynamiczne. Dla odmiany kobiece.
Zapraszam do My Way w wykonaniu Celine Dion. Do tej wersji przekonał mnie mocno słyszalny fortepian.

 

Czytaj więcej

Lake Of Tears - To Blossom Blue

Szymon Szostok

lake of tears forever autumnSłucham sobie Lake Of Tears.. niechybny to znak, że zaczynam odczuwać jesień.. kasztany pospadały, buty omal nie przemokły.. a myśli dziwnie się rozleniwiły.  Za oknem już ciemno, a chłód powoli przebija się prze ściany. Wielu powie, że jest paskudnie, ale ja lubię takie nastroje. Taka wewnętrzna predescynacja do nostalgii. 
Dawno się z Wami nie dzieliłem muzyką. Zresztą chyba zauważyliście, że ostatnio mniej piszę. Dominują wspomnienia o obejrzanych filmach, ale nic bardziej osobistego. Dziś będzie inaczej. Dziś zachęcam do posłuchania To Blossom Blue zespołu Lake Of Tears.

 

Czytaj więcej

Pieśń Naszych Łez

Szymon Szostok

teatr korez
Pewnie zauważyliście, że ostatnio mniej piszę.. nie ma sensu się znów tłumaczyć, ale mam wrażenie, że wszystkie te wpisy wydawały mi się kompletnie niepotrzebne... totalnie zbędne.. notki zaległe na temat obejrzanych filmów się gdzieś kumulują, czekają na swój czas, który tak beznamiętnie przecieka przez palce. Cały czas się biję z myślami czy komentować to co się dzieje w polityce, w społeczeństwie... mam wrażenie, że nie ma co podbijać już i tak skrajnych nastrojów..

 

Czytaj więcej

Lime Tree Arbour - Nick Cave

Szymon Szostok

boatmans call
Cóż.. jesienna chandra złapała mnie w tym roku wyjątkowo wcześnie. Trzeba zebrać się w sobie i ją stłamsić w zarodku. Zanim rozwinie skrzydła i całkiem przysłoni promienie ciepła. Jesienią zeszłego roku pisałem, że jak mam taki stan to słucham Cave'a - a dokładniej płyty Boatman's Call.
Nadal upieram się, że jest to jeden z lepszych krążków Cave'a. Niesamowicie spójny i klimatyczny. Może Was to ździwić, ale ta muzyka wcale nie działa dołująco.. to pewna forma oczyszczenia. Pewne wyeksplatowanie niezbyt dobrych emocji. To jakoś u mnie tak działa.

 

Czytaj więcej

Porannie

Szymon Szostok

2016 05 21 balkonOstatnio jestem motywowany do porannych większych aktywności. Przedłużony weekend sprzyja takim zachowaniom. Wczoraj kilka godzin spędzony na balkonie z Mroczną historią Hollywood. Książka całkiem ok, ale mnóstwo powtórzeń i literówek. Zupełnie jak na moim blogu. Kot niespecjalnie lubi jak tam przesiaduję - i tylko tęsknie patrzy.

 

Czytaj więcej

Kaleo - Vor í Vaglaskógi

Szymon Szostok

kaleo
Ostatnio tutaj nie ma wcale notek muzycznych. Taki czas, że ostatnio mniej słucham, ale cały czas jestem wyczulony na ciekawe dźwięki, które pojawiają się w serialach i filmach. Odkrywając mało znane seriale często natrafiam też na ciekawe dźwięki. Warto pamiętać, że na świecie jest coś więcej niż tylko Gra o Tron. 
Dziś prezentuję odkrycie sprzed kilku dni. Zespół Kaleo (z hawajskiego znaczy dźwięk lub brzmienie) i fenomenalny kawałek Vor í Vaglaskógi. Jest moc w tym głosie. 
Ps - pewnie spodziewaliście się Radiohead, ale nie będzie - nowej płyty jeszcze nie odsłuchałem. 

 

Czytaj więcej