"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Żądza bankiera - 2012

  • Odsłon: 1527
Żądza bankiera - plakatŻądza bankiera (Le Capital, reżyseria Costa-Gavras, 2012)
Jeden z tych filmów, które sprawiają, że nabieram obrzydzenia do świata finansjery. Jeśli myślicie, że Wilk z Wall Street był przerysowany, że niesprawiedliwie przedstawił świat elit finansowych, to obejrzyjcie Le Capital. Nie szokują nas w tym filmie zarobki, orgie, czy też beznadzieja tego środowiska. Uderza coś innego. Wszechogarniający cynizm i wyrachowanie. Nie jest istotne, że te pieniądze w rękach bankierów to oszczędności tysięcy ludzi - liczy się tylko gra. Nie spekulacja, nie inwestowanie, ale zwyczajnie gra, w której obowiązujące prawo jest tylko narzędziem w celu osiągnięcia lepszej pozycji w rozgrywce. Główny bohater (Gad Elmaleh) zostaje dyrektorem wielkiego banku, który zatrudnia dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie. Ma doskonałą świadomość, że jego posada ma status tymczasowy i zrobi niemalże wszystko by ugrać jak najwięcej. Nie ukrywa, że każdy jego ruch, każda relacja interpersonalna ma tylko jeden cel - zwycięstwo.
Pojawia się w tym filmie i bohaterka, która wierzy, że świat finansjery można zdemaskować, że można napisać książkę która ukaże jego prawdziwe oblicze. Taka publikacja dokonałaby oczyszczenia i wprowadziła ład do tego świata. Nasz cyniczny bohater jasno jej uzmysławia, że to mrzonka. Life is brutal.
Żądza bankiera dostaje ósemkę.

osiem

Zwiastun