"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Wbrew regułom - 1999

  • Odsłon: 2031

Wbrew regułom plakatWbrew regułom (The Cider House Rules, reżyseria Lasse Hallstrom, 1999)
Ostatnia z zaległych notek. Fajnie będzie pisać o filmach na bieżąco, no chyba, że znów mój brak dobrej organizacji wygra.
Ekranizacja powieści Johna Irvinga. Lata czterdzieste, prowincjonalny dom dziecka gdzieś w Ameryce. Opiekun sierot, dr Larch (Michael Caine) uczy jednego ze swoich podopiecznych (Tobey Maguire) wszystkiego co wie o medycynie. Chciałem napisać, że uczy wszystkiego o ratowaniu życia, ale to nie byłaby prawda. Uczy także jak skutecznie i bez powikłań dokonywać aborcji. Larch jest znakomitym lekarzem, nauczycielem, człowiekiem, ale ma specyficzne pojęcie co dobre i złe. Marzy mu się by chłopak (Homer) kiedyś przejął jego rolę i opiekował się sierotami. Jego plany psuje młodzieńczy niepokój Homera, który pragnie się wyrwać, zwiedzić świat i zamieszkać gdzieś z dala od rodzinnych stron. Chłopak postanawia spełnić swoje marzenia.
Nie przepadam za Maquire'm, ale w tym filmie nawet mnie tak bardzo nie drażnił - chociaż nadal twierdzę, że aktor ma tylko jedną minę. Całe szczęście, że wystąpili tu też inni aktorzy (Caine, Charlize Theron, Paul Rudd)
Dlaczego warto obejrzeć ten film? Przede wszystkim dla historii o dojrzewaniu, realizacji pragnień, trudów miłości i przede wszystkim wielkich rozczarowań. Nie wszystko złoto co świeci. Mocną stroną filmu jest też strona wizualna. To się naprawdę dobrze ogląda.
Wbrew regułom dostaje osiem.

8

Film zdobył dwa Oscary (scenariusz adaptowany oraz Michael Caine)

Zwiastun