"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Sons of Anarchy Sezon 6

  • Odsłon: 2391

Sons of Anarchy (Kurt Sutter, FX, 2013)

Święta, święta i po świętach... wyjątkowo udało się je spędzić bez filmów o Mikołaju, Reniferach i innych Kevinów. Było trochę nadrabiania zaległości filmowych, paradoks polega na tym, że im bardziej nadrabiam pozycje, tym bardziej odkrywam, przypominam sobie, filmy, które też powinienem obejrzeć.. a miało być tak pięknie.. lista zamiast się kurczyć, to rośnie.. teraz będzie sporo notek, krótkich, ale zawsze, które będą miały wysokie oceny filmów. Na chłam szkoda mi czasu, owszem zdarzają się wpadki, ale staram się rozsądniej dobierać repertuar.
soa poster 6
Na pierwszy rzut idzie zaległa notka o przedostatnim sezonie Sons of Anarchy.
Pamiętam jak poleciłem ten serial przyjacielowi. Stwierdził, po trzech sezonach, że musi sobie zrobić przerwę, bo jest zbyt intensywnie, zbyt nieprzewidywalnie. Świetnie rozumiem jego postawę. Po każdym sezonie mam wrażenie, że Kurt przegiął i nie da rady rozsądnie wyjść w zagmatwanej sytuacji. Nie doceniałem faceta. Po szóstym sezonie już nie mam złudzeń, Sutter doskonale wie co robi - balansuje na granicy, ale pewnie prowadzi serial. Już teraz czuć, że finałowy (siódmy) sezon będzie smutny, ostry i nieprzewidywalny. soa poster
Szósty sezon jest przede wszystkim niesamowity muzycznie, niemal każdy epizod to kawałek, który ostro siada w głowie i przywołuje obrazy z serialu, a jest co. W sezonie dzieje się naprawdę dużo. Nie sądziłem, że akcja pójdzie w tym kierunku, a to jedynie świadczy o wybitności pozycji. Piszę ogólnikami, ale nie mogę inaczej. Notka ma zachęcać do oglądania, a nie zdradzać sekrety fabularnej intrygi. To tak jakby na pierwszej stronie kryminału napisać kto zabił.
Jakiś czas temu widziałem fragment pierwszego sezonu - ta ewolucja postaci, zwłaszcza Jax'a jest niesamowita.. ciężko uwierzyć, że to cały czas ten sam bohater.
Sezon szósty oceniam na zasłużone dziesięć. Nie da się inaczej.

10


Słówko o finałowym epizodzie. Jest zaskakujący, ale też smutny.. pozornie zamyka jakieś wątki, ale przede wszystkim otwiera serial na ostatni sezon. Mistrzostwo
Na zakończenie notki jeden z kawałków towarzyszących temu sezonowi.

 

 

Przymierzam się do ponownego obejrzenia wszystkich sezonów.
Plakat w nagłówku idealnie pasuje do tego sezonu