"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Bezprawie 2003

  • Odsłon: 2215

bezprawieBezprawie (Open Range, reżyseria Kevin Costner, 2003)
Mam słabość do Costnera-reżysera. Wiem, że to kino wychwalające Amerykę, honor i wolność, ale takie filmy czasem lubię. Zresztą wielokrotnie o tym pisałem, mi patos w filmach nie przeszkadza, ale musi być odpowiednio pokazany. Najlepiej z ciekawą fabułą.
Bezprawie jest westernem, dwóch panów (Costner, Duvall) próbuje zapomnieć o przeszłości i stara się prowadzić spokojne życie poganiaczy bydła. Na swej drodze napotykają miasteczko, w którym zostają niesprawiedliwie potraktowani. Jakieś pobicie, więzienie - standard. Postanawiają nie uciekać i przeciwstawić się bezprawiu.
Fabularnie i aktorsko film niczym nie zaskakuje, ale dobrze się ogląda. Nawet przepełnione oklepanymi frazesami zwierzenia głównych bohaterów mi nie przeszkadzały. Dobre kino na niedzielną popołudniówkę. Dla fanów gatunku.
Oceniam na siedem

7
Z ciekawostek - Costner dla tego filmu zrezygnował z udziału w Kill Billu.

Zwiastun