"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Boże, błogosław Amerykę 2011

  • Odsłon: 1905

boże błogosław amerykę plakat
Boże, błogosław Amerykę (God Bless America, reżyseria Bobcat Goldthwait, 2011)

"Kiedyś nie mieliśmy Twittera... ale umieliśmy doświadczać"

Spokojny obywatel oburzony panującym chamstwem i głupotą lejącą się w mediów postanawia coś zmienić i morduje wszystkich, którzy mu się nie podobają i są nieuprzejmi dla innych.  W imię zasad.. może ten wstęp Was nie zachęci do obejrzenia tego filmu, ale mimo to twierdzę, że warto. W Boże, błogosław Amerykę pada dużo mądrych zdań, które trafnie podsumowują naszą rzeczywistość.

Dobra diagnoza, nietrafione leczenie.
Jesteśmy zalewani nadmiarem głupoty.. wystarczy spojrzeć na ramówkę telewizji, gdzie przeważają głupie reality show i formaty w stylu "Ukryta prawda". Ktoś może stwierdzić - nie oglądam telewizji i mnie ten problem nie dotyczy.. Guzik prawda - dotyczy jak najbardziej, bo ta sama głupota leje się z radia, z serwisów informacyjnych, portali internetowych, a przede wszystkim z portali społecznościowych, gdzie dominują myśli, których długość nie przekracza ilości znaków w sms. Wszystko zdawkowe, chwilowe i trywialne. Potrafimy jeszcze samodzielnie myśleć i wyrażać swoje opinie? Czy potrafimy normalnie rozmawiać w cztery oczy? Bez elektronicznych dodatków?
W głównych rolach Joel Murray oraz Tara Lynne Barr.
Film przypomina mi trochę Urodzonych Morderców i trzeba jasno powiedzieć - fabularnie nie jest zbyt wysokich lotów.. ale wywołał u mnie kilka refleksji, a to zawsze podnosi ocenę. Daję osiem.

8

Czy jako społeczeństwo schodzimy na psy?

Zwiastun