"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Ścinki 7 - facebook

  • Odsłon: 2429


fb vs googleCoraz bardziej drażni mnie Facebook. Cenię go za to co zrobił z internetem. Serwis niesamowicie ułatwił nawiązywanie kontaktów oraz dzielenie się treściami ze swoimi znajomymi. Niestety wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć. Zauważyłem, że coraz więcej moich znajomych mi mówi "likwiduję gg bo jest facebookowy messenger". Wszystko pięknie ładnie, ale na likwidacji gg się nie kończy. Bywa tak, że korzystanie z internetu ogranicza się do Facebooka.

Dlaczego o tym piszę? Jest jeden element, który coraz bardziej mnie niepokoi. Jest nim tablica i coraz częstsze zmienianie algorytmów, który decydują o tym jakie posty zostaną na niej wyświetlone a jakie nie. Teoretycznie to po to, by nic ciekawego mnie nie ominęło. Ciekawego dla kogo? Każda kolejna zmiana to większa ilość postów sponsorowanych i promowanych. Gdzie te czasy kiedy układ chronologiczny działał jak należy.. to co publikujemy na Facebooku trafia do około 20-30 procent naszych znajomych, a to sprawia, że zaczynam się czuć jakby to portal zaczął decydować jakie znajomości będę utrzymywać, jakie posty komentować.. nie podoba mi się to. Już pomijam fakt, że pół tablicy to są jakieś obrazki, które mają śmieszyć, albo przenosić głęboką wiedzę. Nudą wieje z Facebooka.
Dodatkowo należy sobie zadać pytanie, czy chcemy całą naszą aktywność internetową zamknąć w jednym miejscu? Ja zdecydowanie nie. Kiedyś Facebook pomagał odnaleźć ciekawe treści, a obecnie jest zalewem serwisów, których istnienie polega na zbieraniu laików. Lubię FB, ale ostatnie zmiany sprawiają, że coraz bardziej cenię sobie inne portale. Wszelakie fora, blogi, portale tematyczne, Filmweb, niezależne komunikatory, konta pocztowe oraz... Google.
Google, również stara się nas na siłę uszczęśliwić dodając do wyszukiwarki nowe algorytmy, które zamiast poszerzać nasze horyzonty, mogą powodować, że zamykamy się w swoim świecie - ale zostawmy wyszukiwarkę. Cenię Google za pozostałe funkcje, i nie chodzi tu o Google plus, to którego nie potrafię się przekonać.
Google to genialne narzędzia dla przeciętnego zjadacza chleba. Notatki keep, gmail, google dysk, tłumacz, kalendarz,  mapy, youtube, picassa i wiele innych. Narzędzia, które świetnie się uzupełniają, ale które działają też niezależnie od siebie. Nie zapominajmy, że Google to też przeglądarka oraz Android razem z Google Play. Jak rozsądnie połączymy te wszystkie elementy to mamy zestaw, który niesamowicie ułatwia pracę i zabawę z internetem. Zestaw, który otwiera nas na świat.
Dzięki takiemu rozproszeniu usług Google może lepiej i dynamiczniej zarabiać. Facebook, który próbuje wszystkie usługi (nie ma ich tak wiele) upchnąć w jednym miejscu ma mniejsze pole zarabiania, a to sprawia, że coraz bardziej będzie ingerować w treści, które pojawiają się nam na naszych tablicach i może w messengerze.
Ktoś może stwierdzić, że najlepiej zrezygnować z obu firm i bardziej cenić sobie prywatność. Jest w tym ziarno prawdy, ale średnio się tym przejmuję. Równie dobrze można całkowicie nie korzystać z internetu.
Proponuję coś odwrotnego, korzystajmy, ale spróbujmy na nowo odkryć złożoność i bogactwo internetu. Nie zamykajcie się w jednym miejscu, które, jak każde inne w internecie, z czasem przeminie i zniknie.
Na koniec dodam, że cenię wszystkie osoby, które, czy to na FB, czy w innych miejscach, piszą coś od siebie, a nie ograniczają swej aktywności do śledzenia znajomych, swoich ex i wrzucania obrazków, których celem jest zbieranie - Lubię to.