"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Boss Sezon 2

  • Odsłon: 1968

bossBoss - Sezon 2 - Starz - 2012.

Pisząc o pierwszym sezonie Bossa wspomniałem, że władza deprawuje. Po obejrzeniu drugiego  moje wnioski są jeszcze bardziej pesymistyczne. Władza przyciąga jak światło muchy... ale też tak samo spala. Im jesteś słabszy tym szybciej spłoniesz. Brak tu miejsca na ideały, marzenia, wzniosłe plany - wszystkie działania mają na celu tylko jedno - zdobyć, a następnie utrzymać władzę - bez względu na koszta i metody. Jest to brutalna polityczna rzeczywistość, w której wszystko jest narzędziem - kościół, rodzina, seks. Ten ostatni w drugim sezonie ma charakter niemal rytualny. Pełne oddanie zwierzchnikowi.
Boss to świetny scenariusz i bardzo dobre rozbudowanie postaci. W drugiej serii większość z nich zyskuje wyraźne rysy psychologiczne.

Zajac (Jeff Hephner) podniesie się z każdego upadku. Jego żona (Nicole Forester)- wyrafinowana do bólu, dla której liczy się tylko prestiż.. Żona Kane'a  (Connie Nielsen)- wydaje się, że ta kobieta żyje w kokonie wpływów, otoczona przez ludzi władzy.
Burmistrz (Kelsey Grammer) - w jednym odcinku pada określenie, że im bardziej jest zapędzony w kozi róg, to tym większe szkody narobi próbując się wydostać. Zimny, wyrachowany, dla którego nie istnieją żadne granice. Jest też słodka Kitty (Kathleen Robertson)- niesamowicie skuteczna w działaniu, mniej bezwzględna, ale dopiero dojrzewa. Myślę, że w trzecim sezonie miała odegrać kluczową rolę.

Reszta bohaterów to ofiary, które jeszcze nie wiedzą, że są skazane na pożarcie.
Boss niestety został anulowany i nie dostanie trzeciego sezonu. Coraz bardziej tego żałuję, bo ten tytuł miał jeszcze potencjał. Poza tym lubię seriale o umoczonych politykach, o systemie wyborczym Stanów Zjednoczonych.
Sezon drugi oceniam na dziesięć. 

10
Znakomita rozrywka i świetna czołówka.

Zwiastun