"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Igrzyska Śmierci

  • Odsłon: 6824

Igrzyska śmierci plakatIgrzyska Śmierci za nami (reż. Gary Ross, 2012). Pierwsze uczucie jakie miałem na tym seansie, to przerażenie, iż takie zawody naprawdę mogły mieć miejsce. Nie teraz, ale w jakiejś innej, równoległej rzeczywistości.
Świat przyszłości, nowy ład na terytorium byłych Stanów Zjednoczonych, ich teren zostaje podzielony : na dominujący Kapitol i 12 dystryktów zależnych.
Z każdego dystryktu corocznie wybierane są dwie osoby, które wezmą udział w telewizyjnym, morderczym show. Będą walczyli, aż zostanie tylko jeden zawodnik.
Było sporo filmów, które bazowały na takim schemacie, ale Igrzyska Śmierci wyróżniają się znakomitym wyczuciem emocji i akcji.

Seans trwa dwie i pół godziny, ale w ogóle nie nuży - majstersztyk.
Na uwagę zasługuje dobra rola Jennifer Lawrance (Katniss), o tej aktorce jeszcze usłyszymy.
W drugim planie mamy Donalda Sutherlanda oraz Lennego Kravitza.
Igrzyska powstały na bazie powieści Suzanne Collins, już teraz planowe są kolejne odsłony.

Najbliższa (W pierścieniu ognia) premierę będzie miała za rok.

Na ile oceniam ? W pełni zasłużona dziesiątka. Takie kino lubię.


Do tego filmu jeszcze wrócę.

 

Wam też budowle przypominały monumentalizm Trzeciej Rzeszy ?

Zwiastun

 

 

 

Ostatnio mniej tu zaglądałem. Dałem się (głupio) wciągnąć w kolejną grę przeglądarkową i mnie trochę rozproszyło. Konto na Settlers Online zamknąłem i jest szansa, że coś będę pisał ;)

PS - dziękuję Marcie i Markowi, że nas zmotywowali do wyjścia :)