"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Kino - wehikuł magiczny

  • Odsłon: 2480

Właśnie skończyliśmy oglądać najnowsze dzieło Martina Scorsese - Hugo i jego wynalazek (2011). Dawno nie widziałem tak cudownego filmu.
To piękna opowieść o początkach kinematografii ubrana w cudowne efekty specjalne, które w wersji 3D musiały wyglądać imponująco.
Początkowo Hugo i jego wynalazek przypominał mi Olivera Twista - ten sam czas, klimat - później film coraz bardziej przybliżał się do Cinema Paradiso.


Scorsese kolejny raz udowodnił, iż jest genialnym reżyserem. Przypomniał nam o skomplikowanych i fascynujących źródłach kina. Z jednej strony była to iluzja, a z drugiej imponujący rozwój techniki. Hugo powinien się spodobać wszystkim fanom  Wolsunga i Steampunka.

Hugo wczoraj zdobył, podobnie jak Artysta, pięć Oscarów (scenografia, efekty specjalne, zdjęcia, dźwięk, montaż) - doceniono w ten sposób filmy autotematyczne. Może dzięki temu powstaną podobne produkcje? Niesamowite były wstawki i nawiązania z innych filmów - wzruszyły mnie - wszystko wyglądało tak magicznie i znajomo.   
Najnowsze dzieło Martina to, przede wszystkim, wielki hołd złożony jednemu z pionierów kina - Georgowi Meliesowi. Dlatego też, notkę wyjątkowo zakończę (skopiowaną z wikipedii) biografią tego wybitnego twórcy.
Aktorsko też jest bardzo dobrze, w filmie zagrali:  Ben Kingley (mistrzostwo), Sacha Baron Cohen (kolejna metamorfoza), Jude Law oraz Asa Butterfield i Chloe Grace Moretz.
 Hugo (Hugona?) oceniam na dziesięć. To film, który każdy fan kina powinien obejrzeć.

 

Tradycyjnie zwiastun

 

George Melies
-(ur. 1861 w Paryżu, zm. 21 stycznia 1938 tamże) ? francuski iluzjonista, producent i reżyser filmowy, pionier kina, karykaturzysta. Nazywany "magiem kina" i "czarodziejem ekranu". Wynalazca licznych trików filmowych, wykorzystywanych w kinie przez wiele następnych lat. Autor ponad 500 filmów.

Wywodził się z bogatej rodziny, jego ojciec był fabrykantem obuwia. W 1888 roku, otrzymawszy część jego majątku, Méli?s zakupił znany teatr iluzjonistyczny Teatr Robert-Houdin. 28 grudnia 1895 roku uczestniczył w pierwszym płatnym pokazie kinematografu, urządzenie zachwyciło go. Od 1896 roku wzbogacił program swojego teatru o projekcje kinowe, w tym samym roku zaczął produkować swoje własne filmy (pierwszym była Talia kart, w której sam zagrał). Początkowo są to filmy zbliżone do filmów braci Lumi?re, jego pierwszym filmem opartym na triku było Zniknięcie pewnej damy w Teatrze Robert-Houdin (damę zagrała przyszła żona reżysera, Jehanne d'Alcy). Od tego momentu rozpoczął tworzenie filmów opartych na trikach. W 1907 roku w swojej posiadłości w Montreuil wybudował pierwsze na świecie studio filmowe, w którym tworzył swoje filmy. Jego największym sukcesem był nakręcony w 1902 film pt. Podróż na księżyc. Z czasem filmy Meli?sa stawały się coraz mniej popularne, gdyż nie nadążały za rozwojem kinematografii. Reżyser wpadł w kłopoty finansowe, zmuszony był sprzedać studio. W ataku rozpaczy w 1923 roku spalił i wrzucił do Sekwany wszystkie swoje filmy. Nie tworzył już filmów, pracował jako sprzedawca w należącym do żony sklepiku ze słodyczami i zabawkami. W 1928 roku spotkał go tam i rozpoznał jeden z dziennikarzy filmowych, doprowadził on do ponownego odkrycia postaci tego pioniera kina. W 1930 roku odbyła się duża retrospektywa twórczości Meli?sa, w 1932 reżyser otrzymał miejsce w przytułku dla emerytowanych twórców filmowych. Zmarł w 1938. Większość jego spuścizny zaginęła, część z niej udało się odzyskać dzięki wnuczce filmowca, Madeleine Mathte-Melies.

Filmy Méli?s oparte są na cudowności, zawierają liczne triki filmowe, tematykę baśniową. Reżyser tworzył też rekonstruowane aktualności (np. film Koronacja Edwarda VII) oraz adaptacje literackie. Własnoręcznie projektował i tworzył kostiumy i dekoracje do swoich produkcji. Część filmów sam ręcznie kolorował.