"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Pół żartem, pół serio

  • Odsłon: 2220

pol zartem pol serioSą filmy, o których kilka lat po premierze zapominamy, ale są też takie, które mimo upływu lat, nadal trzymają poziom.

Do tej drugiej grupy zaliczyć musimy "Pół żartem, pół serio" (reż. Billy Wilder, 1959 r.)

W walentynki udało nam się obejrzeć ten film na dużym ekranie.

Bawiłem się jak zwykle świetnie. To fenomen, półwieczny tytuł nadal bawi i sposobem realizacji nie razi współczesnego widza.

Do wielkich zalet filmu  należy obsada aktorska, obok Marilyn Monroe wystąpili Tony Curtis i Jack  Lemmon - cała trójka gra rewelacyjnie.

Scenariusz filmu ma uniwersalny charakter i bez problemu mógłby być ekranizowany współcześnie.

Zawsze znajdą się jacyś kryminaliści, morderstwa oraz świadkowie, którzy muszą uciekać w incognito.

 

Jeśli macie trochę wolnego czasu, to koniecznie obejrzyjcie, jest pozycja absolutnie obowiązkowa. :)

Moja ocena - dziesięć - nie mogło być mniej.

 

 

Może mały quiz : wymieniajcie filmy, w których świadkowie przestępstw ukrywają się używając przebrań.