"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Dekalog, Sześć - 1988

  • Odsłon: 834

dekalog

Dekalog, Sześć- 1988;
- reżyseria: Krzysztof Kieślowski;
- scenariusz: Krzysztof Kieślowski, Krzysztof Piesiewicz;
- wybrana obsada: Olaf Lubaszenko, Stefania Iwińska, Jan Piechociński, Grażyna Szapołowska, Artur Barciś;
- muzyka: Zbigniew Preisner;
- gatunek: dramat.

"Nie cudzołóż."

Tomek, dziewiętnastoletni chłopak zakochuje się w dojrzałej kobiecie, którą od roku podgląda z własnego mieszkania. Stara się być jak najbliżej wybranki serca. Już nie tylko podgląda, ale także dostarcza jej mleko, prowokuje jej wizyty na poczcie (Tomek jest listonoszem), dzwoni. W końcu odważnie wyznaje swoją miłość i swoje czyny. W odpowiedzi słyszy cyniczne: Miłość nie istnieje. Magda próbuje brutalnie uświadomić chłopakowi, że to co nazywa miłością to tylko chemia i chwilowe pożądanie.
Niedoszły kochanek próbuje popełnić samobójstwo, a Magda rozumie, że popełniła wielki błąd.


dekalog 6
Rzadko piszę szczegóły fabuły, ale jestem przekonany, że większość czytelników już ten film widziała. Poza tym przypomnienie fabuły jest istotne dla zrozumienia zakończenia filmu, które minimalnie się różni od wersji kinowej (Krótki film o miłości). W finałowej scenie Magda odwiedza Tomka na poczcie. Chłopak ma opatrunki na nadgarstkach i spokojnym głosem mówi: Ja już Pani nie podglądam.

Czy przestał kochać? Zrozumiał, że nie wolno podglądać? A może wydoroślał i przestał wierzyć w miłość?

Jest to jedna z ulubionych części Dekalogu. Fabuła jest banalna, a narracja dosyć prosta. Zwykła nieodwzajemniona miłość z mocnym naciskiem na voyeuryzm. Kadry są sugestywnie komponowane, a same sceny podglądania są mocno wyciszone, w tle słychać tylko muzykę Preisner'a. Tworzy to niesamowity efekt. Na plus zaliczyć też trzeba Szapołowską. Jej postać jest zmysłowa, pełna wdzięku, ale bez niepotrzebnej nagości. Nie bez powodu ta rola dostała doceniona na kilku festiwalach.

Oceniam na dziewięć.
dziewięć