"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski - 2017

  • Odsłon: 1329

smerfy poszukiwacze zaginionej wioski

Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski,
(Smurfs: The Lost Village) - 2017;
- reżyseria: Kelly Asbury;
- scenariusz: Pamela Ribon, Stacey Harman;
- gatunek: familijny, animacja, fantasy.

Hej dzieci jeśli chcecie
Zobaczyć Smerfów las
Przed ekran dziś zapraszam was.

Ekran telewizora najlepiej. Film w kinie można sobie odpuścić.
Wszystkie media, wielkie kampanie reklamowe robią szum wokół Smerfów. Dzieciaki i dorośli zbierają figurki i z niecierpliwością czekają na kinową wersję o niebieskich skrzatach. Przyznałem, że trochę czekałem i ja. Jako dziecko podczas czołówki Smerfów podkręcałem dźwięk w telewizorze, a to o czymś świadczy.
Do kina poszedłem z pozytywnym nastawieniem, które po kilkunastu minutach seansu wyparowało. Przede wszystkim zabrakło piosenki na początek, ale przyjmijmy, że to wybaczam. Nie wybaczę natomiast braku porządnego pomysłu na fabułę, braku klimatu, niezbyt przemawiającej do mnie kreski, a przede wszystkim walenia po uszach popową sieczką. Jedynie klakier się jakoś broni... ale to trochę za mało.

smerfy poszukiwacze zaginionej wioski scena
Coś o fabule. Okazuje się, że las, w którym mieści się wioska smerfów otacza mur, a za nim istnieje wioska Smerfetek, o której nikt nic nie wiedział. Nie tak całkiem bezbronne dziewczyny trzeba ostrzec przed Gargamelem. Nie wiem czy scenarzyści byli źle dobrani czy też im za mało zapłacono, ale ich działo na kolana nie powala. Napisane jest to na kolanie i bez polotu. O czym najlepiej świadczy długość animacji - mamy niecałe dziewięćdziesiąt minut, z czego 1/3 to typowe wypełniacze rodem z Bollywood. Rozczarowujące. Świat serialowych Smerfów był o wiele bardziej bogaty i zróżnicowany. To był dobry materiał na podróż pełną przygód.
Podejrzewam, że młodszej widowni ta animacja może się podobać, ale prawdziwy fan Smerfów będzie rozczarowany. Żeby nie było, że tylko narzekam. Nowe Smerfy to też nowi bohaterowie. Niektórzy całkiem fajnie wymyśleni, na przykład Ciekawski Smerf.
Oceniam na pięć plus.
pięć
Poniżej zwiastun