"Nigdy nie byłem miły… ale postaram się być uroczy"

Monumentalna Incepcja

  • Odsłon: 2540

incepcjaW końcu obejrzeliśmy Incepcję (C. Nolan - 2010). Jestem pod wielkim wrażeniem.

Co się podobało ? W zasadzie to wszystko.

Bardzo dobra fabula, która sprawia, że pojęcie rzeczywistości rozszerzonej ma nowy wymiar.

Jej wielowarstwowość (dosłownie) powoduje, że momentami mamy wrażenie, że oglądamy kilka filmów.

W głownej roli występuje L. DiCaprio. Gra jak zwykle genialnie.

To naprawdę wielki aktor, który ma świetny zmysł wybierania sobie filmów.

Muzyka Hansa Zimmera wspaniale podkreśla klimat tego filmu.

Na największe uznanie zasługują efekty specjalne, które dosłownie zapierają dech w piersiach.

Wszystkie te elementy wspólnie budują monumentalne dzieło. Doskonałe i wolne. Incepcja przekracza granice. Nie tak jak Avatar, który bazował na dobrym scenariuszu i 3D. Tutaj granice przekraczamy my, widzowie. W kinie możemy pokazać wszystko, bez kompromisów i półśrodków. Po wyjściu z seansu przez moment się zastanawiałem czy rzeczywistość nie jest snem. Jest nim ? Kiedyś proces oglądania filmów porównywano do śnienia. Incepcja pogłębia tę myśl, snem może być absolutnie wszystko. Czy my żyjemy ? Czy jesteśmy tylko projekcjami, czy też myślą ? Podobne pytania były stawiane po premierze Matrixa (1999). Incepcja jest filmem roku. I zasługuje na wielkie uznanie. Koniecznie trzeba obejrzeć, najlepiej w kinie.

 

 

Poniżej zwiastun.